Boleń żyłka czy plecionka

Wędkarstwo Spinningowe

← Poprzednia
Strona 1 z 2
@moczykij Archiwum
28.09.2011 07:53
Witam wszystkich.
Mam pytanie ,co do waszych doświadczeń z tym związanych.
Osobiście jak zamierzam polować na Bolki , używam żyłki .
Jednak przy pomocy pletki ,jako przyłów .Też wyjąłem kilka ładnych Rap .
Jak to jest z tą " ostrożnością " Bolenia ? Odstrasza go pletka czy nie ? Dodam że łowie głównie na Narwi .Z góry dziękuję za odpowiedzi .
43103 wyświetleń 36 odpowiedzi

Odpowiedzi

36 odpowiedzi · 43,103 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
28.09.2011 09:31 · Odpowiedź #21490
Więcej rybek miałem używając żyłki niż plecionki, oczywiście piszę o boleniu. Widocznie ma to jakiś wpływ na tą rybkę, być może boleń widząc pletkę rezygnuje z uderzenia w przynętę.

Zdecydowanie wolę żyłkę.👍

Teraz troszkę OT 😜 😜 😜

Ja odkąd pamietam ganiam za bolkami tylko z żyłką, kiedyś na Narwi złowiłem bolka używając pletki i nie byłem zadowolony.

Hol na plecionce jest dla mnie niedopuszczalny, zero satysfakcji, jest to już hol siłowy, tak jakbyś łowił na stalową linkę. Poprostu jak zaciąłem bolka to trwało to dosłownie chwilkę i miałem go przy łódce.

Hol na żyłce daje wiecej satysfakcji, walka z rybą jest bardziej emocjonującą, adrenalina skacze jak masz coś większego a myślami jesteś przy żyłce i liczysz minuty kiedy strzeli żyłka. Trzeba umieć holować wieksze okazy na żyłce.

Używając żyłki zwiększam amortyzacje kija bo żyłka w małym stopniu się rozciąga, ja używam żyłki Dragona z tego postu: http://shrap-drakers.pl/forum/thread-275-post-9931.html#pid9931 i jestem bardzo zadowolony, od paru lat ją stosuję i nie narzekam.

Ta żyłka ma małą rozciągliwość, czasami przejadę nią po kamieniach i nie widać efektów przecierania. Co do rzutów to jest miekka co daje lepszy efekt zejścia żyłki ze szpuli.

Pozdrawiam
@Krzysztof (edytowany 14 lat temu)
28.09.2011 14:04 · Odpowiedź #21508

Hol na plecionce jest dla mnie niedopuszczalny, zero satysfakcji, jest to już hol siłowy, tak jakbyś łowił na stalową linkę. Poprostu jak zaciąłem bolka to trwało to dosłownie chwilkę i miałem go przy łódce.

Hol na żyłce daje wiecej satysfakcji, walka z rybą jest bardziej emocjonującą, adrenalina skacze jak masz coś większego a myślami jesteś przy żyłce i liczysz minuty kiedy strzeli żyłka. Trzeba umieć holować wieksze okazy na żyłce.


czemu jest niedopuszczalny?
jeśli wypuszczamy ryby to hol powinien być jak najkrótszy
co do czasu holu to czasem bolki nie walczą i już, w pozostałych przypadkach to już nie trwa chwilkę, moje sandacze walczą krócej niż bolenie na plecionce, pewnie dużo zależy też od wielkości bolenia :)

zupełnie też nie zgadzam się z drugą częścią cytatu...

Bysior... nie gniewaj się... Ty jako ekspert od połowu boleni? złowiłeś kilka i to większość w nocy, gdzie zupełnie nie ma znaczenia czy łowimy na żyłkę czy plecionkę, boleń i tak nie zobaczy różnicy...

wg mnie znacznie istotniejsze od tego czy boleń zobaczy żyłkę albo plecionkę jest to aby wyeliminować ślad zostawiany przez linkę przed przynętą - bo to najbardziej płoszy bolenie

dylemat przy połowie bolenia żyłka czy plecionka? ja też mam nieraz te wątpliwości zwłaszcza gdy nie mogę złowić bolenia a wiem że są w łowisku... w tym roku zacząłem stosować fluorocarbon dowiązywany do plecionki, wniosek jest jeden wystarczy sama plecionka, tylko aby nie był to gruby postronek np. 20lb, wystarczy plecionka o wytrzymałości do ok. 4-5kg (faktyczna wytrzymałość a nie napis na opakowaniu)
28.09.2011 09:46 · Odpowiedź #21491
Ja również, niezależnie czy woda była czysta czy mętniejsza, zdecydowanie wolę na bolenie stosować żyłkę. W połączeniu z odpowiednim na bolenie kijem po pierwsze świetnie amortyzuje potężne uderzenie sporego bolenia w nurcie, a po drugie łowiąc na plecionkę nie mogę odpowiednio poprowadzić woblerów na które łowię. Tak więc ja zdecydowanie polecam żyłkę! :)
28.09.2011 14:01 · Odpowiedź #21507
Nienawidzę łapać boleni na plecionkę!!!!!!!!
Po części z tych powodów dotyczących przyjemności z holu jakie przytoczył Krystian.

Natomiast jeśli chodzi o połów boleni na Wiśle pod kątem tego, że rapka zobaczy plecionkę - moim zdaniem nie ma znaczenia, nie zobaczy. Być może na Narwi jest inaczej z powodu bardziej przezroczystej wody...

Natomiast podam taki mały przykład z tegorocznego majowego dnia nad Wisłą.

Rzecz działa się w przeciągu około czterech godzin.

Łowiłem w trochę trudnym terenie więc na kołowrotku miałem plecionkę.
Chyba 6 czy 7 brań boleni to były potężne uderzenia w woblera - żadnego nie zaciąłem!
Więc zmieniłem szpulę na żyłkę.
Kolejno 10 brań to 8 wyholowanych boleni (55-65 cm).
Nie byłbym sobą jakbym nie sprawdził.
Czyli zmiana znowu na plecionkę.
3 brania.... trzy pudła!!!!!!!!

Wiem, że sporo wędkarzy krzywi się na określenie "boleń odbił się od przynęty", ale... wtedy tak właśnie uważałem i uważam dalej.
I w tym przypadku winię za to plecionkę

Oczywiście może to być sprawa źle dobranego kija, ale tenże kij z plecionką świetnie się sprawdza na szczupakach czy sandaczach więc nie chcę go o to oskarżać!

I dlatego właśnie dla mnie odpowiedź jest jedna: jeżeli boleń to żyłka!
28.09.2011 14:10 · Odpowiedź #21510


Łowiłem w trochę trudnym terenie więc na kołowrotku miałem plecionkę.
Chyba 6 czy 7 brań boleni to były potężne uderzenia w woblera - żadnego nie zaciąłem!
Więc zmieniłem szpulę na żyłkę.
Kolejno 10 brań to 8 wyholowanych boleni (55-65 cm).
Nie byłbym sobą jakbym nie sprawdził.
Czyli zmiana znowu na plecionkę.
3 brania.... trzy pudła!!!!!!!!

Wiem, że sporo wędkarzy krzywi się na określenie "boleń odbił się od przynęty", ale... wtedy tak właśnie uważałem i uważam dalej.
I w tym przypadku winię za to plecionkę

Oczywiście może to być sprawa źle dobranego kija, ale tenże kij z plecionką świetnie się sprawdza na szczupakach czy sandaczach więc nie chcę go o to oskarżać!

I dlatego właśnie dla mnie odpowiedź jest jedna: jeżeli boleń to żyłka!



ja mógłbym ze swojego doświadczenia podać odwrotny przykład z tego roku, gdyby nie żyłka zamiast 2 boleni miałbym 10 a miałem wtedy dość miękki kij i żyłkę...

dużo zależy też od sposobu prowadzenia, jaką mamy wędkę i na jakie przynęty łowimy...

w sumie to dobrze, że nie jest to takie proste i oczywiste... bo za szybko by się znudziło....
28.09.2011 21:44 · Odpowiedź #21544
U mnie na bolenia tylko plecionka. Zylka skraca odleglosc rzutu. Zylka trudniej zaciac. Zylka nie da sie lowic z opadu a grube bolenie stoja przy dnie. Zylka niepotrzebnie wydluza hol. Zylka jest czesciej przyczepiona do przynety ktora zostaje w pysku ryby, z plecionka zdarza sie to rzadziej. Od amortyzowania odjazdow ryby w pierwszej kolejnosci jest kij, potem hamulec a pletka czy zylka to jest male bobu. Poza tym gdyby zylki lepiej amortyzowaly odjazdy ryb to producenci topowych spiningowych zylek nie przescigaliby sie w zapewnieniach ze zylka jest nierozciagliwa.

28.09.2011 22:04 · Odpowiedź #21546
Moim zdaniem wygląda to tak : Plecionka - miękki kij , żyłka - sztywny kij. Poparte własnym doświadczeniem. Ostatnio przy plecionce i sztywnym kiju z brania rozprostowało mi kotwice. Niestety miękki kij połamałem i muszę łowić na sztywny + plecionka, nie jest to komfortowe rozwiązanie.
28.09.2011 22:25 · Odpowiedź #21550

Moim zdaniem wygląda to tak : Plecionka - miękki kij , żyłka - sztywny kij.


a ja uważam zupełnie odwrotnie:

plecionka - kij a akcji bardzo szybkiej, ale nie pała do 60 gram
żyłka - kij miękki o akcji parabolicznej


Poparte własnym doświadczeniem. Ostatnio przy plecionce i sztywnym kiju z brania rozprostowało mi kotwice.


a) od czego hamulec w kołowrotku?
b) plecionka i sztywny kij wymaga mocnych kotwic, ja we wszystkich fabrycznych woblerach wymieniam kotwice na Ownery, Gamakatsu a ostatnio na VMC SparkPointy
29.09.2011 21:12 · Odpowiedź #21602


Moim zdaniem wygląda to tak : Plecionka - miękki kij , żyłka - sztywny kij.


a ja uważam zupełnie odwrotnie:

plecionka - kij a akcji bardzo szybkiej, ale nie pała do 60 gram
żyłka - kij miękki o akcji parabolicznej


Poparte własnym doświadczeniem. Ostatnio przy plecionce i sztywnym kiju z brania rozprostowało mi kotwice.


a) od czego hamulec w kołowrotku?
b) plecionka i sztywny kij wymaga mocnych kotwic, ja we wszystkich fabrycznych woblerach wymieniam kotwice na Ownery, Gamakatsu a ostatnio na VMC SparkPointy


a) Hamulec po ty by coś trzymało u góry szpule :P heh taki żarcik :) a tak na serio to hamulec powinien załatwić sprawę. Jednak plecionka + do nie dawna mój ex wild river gwarantował mi zero spadów. Stąd taka opinia.

b)Tu się w 100prc zgodzę bo właśnie teraz gdy łowiłem bolenie na td-10-35 + plecionka (czyli mój sprzęt sandaczowy) miałem bardzo dużo spadów i sporo wygiętych haków. Kupowanie i wymienianie kotwic na mocniejsze jest dobrą alternatywa jednak w czasie mojego bezrobocia :P nie dla mnie :)
@Krzysztof (edytowany 14 lat temu)
28.09.2011 22:18 · Odpowiedź #21548

Mi wczoraj na plecionce odbiła się 2 x 70-ka :krzyk: więc popieram Pawła w 100% procentach. Łowię na gumy na 8-12 gr. główkach. Z woblerami może być inaczej, bo jednego trafiłem na rapalę ciągniętą na plecionce, ale hol był średnio przyjemny.


co znaczy średnio przyjemny? jak duży był boleń?

jednego trafiłem na plecionce.... zastanawia mnie jak łatwo niektórzy udzielają rad i są pewni swoich racji... ja po złowieniu kilkuset boleni w ciągu ostatnich 5 lat z czego 95% na plecionkę, nie odważył bym się na tak jednoznaczne stwierdzenie...

28.09.2011 22:22 · Odpowiedź #21549
A mnie moich ograniczyłeś do kilku.... :P:P:P
28.09.2011 22:35 · Odpowiedź #21551
Moje tegoroczne łowienie tych "kilku" (nie daruję Ci ;P) potwierdza to co napisał Krzysiek wyżej w 100%...
29.09.2011 05:19 · Odpowiedź #21552
Dziękuje za dotychczasowe odpowiedzi. Widzę że to nie taka prosta sprawa i zdania odnośnie tematu są podzielone . Tak na marginesie ,Boleń to nie jest ,jakiś arcy wojownik .Pierwszy strzał ma konkretny bezapelacyjnie ,ale szybko słabnie .
29.09.2011 07:44 · Odpowiedź #21555

plecionka - kij a akcji bardzo szybkiej, ale nie pała do 60 gram
żyłka - kij miękki o akcji parabolicznej


Zgadzam się, ale nie możemy pominąć jeszcze innej kwestii. Poza doborem parametrów kija do żyłki / plecionki, trzeba pamiętać też, że każdy z nas ma inny temperament, doświadczenie i zachowuje się różnie podczas holu. Do tego dochodzą spore emocje, a wtedy łatwo stracić rozum, popełnić jakiś głupi błąd i stracić rybę. Jeden na sztywna pałę i plecionkę wyholuje kabana zaciętego za skórkę, a drugi na taki sam zestaw nie powalczy z rybą nawet minuty.

Pływałem kiedyś po ZZ z kumplem, który tak mocno zacinał okonie, łowione z opadu na małe gumki, że ja w życiu bym tak nawet sandacza nie zaciął :) I potem się dziwił, ze 80% ryb mu spadało podczas holu.
29.09.2011 07:56 · Odpowiedź #21556
To i ja sie wypowiem, mimo ze nie jestem ekspertem od boleni. Lowie rapy na plecionke juz drugi sezon i na pewno do zylki nie wroce. Hol na zylce jest poprostu nudny, bo przy braniu z duzej odleglosci trwa zbyt dlugo. Na plecionce nigdy nie stracilem zacietego bolenia, co przy zylce zdarzalo sie dosc czesto( byc moze lowilem na zbyt cienka). Jesli chodzi o ilosc skutecznych zaciec nie zauwazylem roznicy miedzy zylka a plecionka:).
29.09.2011 08:49 · Odpowiedź #21559

Tak na marginesie ,Boleń to nie jest ,jakiś arcy wojownik .Pierwszy strzał ma konkretny bezapelacyjnie ,ale szybko słabnie .


Mam w swojej gwarze kilka nazw boleni.

60% boleni nazywam "szmatami" holuje się je bez walki jak szmatę zahaczoną podczas zwijania zestawu :dokuczacz:

40% boleni nazywam "siłaczami" pokazują co potrafią podczas holu
29.09.2011 12:42 · Odpowiedź #21572


Tak na marginesie ,Boleń to nie jest ,jakiś arcy wojownik .Pierwszy strzał ma konkretny bezapelacyjnie ,ale szybko słabnie .


Mam w swojej gwarze kilka nazw boleni.

60% boleni nazywam "szmatami" holuje się je bez walki jak szmatę zahaczoną podczas zwijania zestawu :dokuczacz:

40% boleni nazywam "siłaczami" pokazują co potrafią podczas holu


Mi sie wydaje, ze o tym jak walczy bolen decyduje miejscowka zaciecia ryby. Szmaty to te zaciete w klatkach. Silacze to te z warkocza, z przelewu albo rynny o duzym uciagu.
@Krystek (edytowany 14 lat temu)
29.09.2011 13:18 · Odpowiedź #21576


[quote='moczykij' pid='32850' dateline='1317273584']
Tak na marginesie ,Boleń to nie jest ,jakiś arcy wojownik .Pierwszy strzał ma konkretny bezapelacyjnie ,ale szybko słabnie .


Mam w swojej gwarze kilka nazw boleni.

60% boleni nazywam "szmatami" holuje się je bez walki jak szmatę zahaczoną podczas zwijania zestawu :dokuczacz:

40% boleni nazywam "siłaczami" pokazują co potrafią podczas holu


Mi sie wydaje, ze o tym jak walczy bolen decyduje miejscowka zaciecia ryby. Szmaty to te zaciete w klatkach. Silacze to te z warkocza, z przelewu albo rynny o duzym uciagu.

[/quote]

@andrew

na moim odcinku Wisły to bez różnicy, w klatkach trafiają się siłacze jak i słabeusze, tak samo jest w warkoczach

już kilkanaście razy się o tym przekonałem👍

ps. każdy ma swoje doświadczenia z bolkami i swoje zdanie :P

pozdrawiam
27.11.2011 22:22 · Odpowiedź #24713


Mi sie wydaje, ze o tym jak walczy bolen decyduje miejscowka zaciecia ryby. Szmaty to te zaciete w klatkach. Silacze to te z warkocza, z przelewu albo rynny o duzym uciagu.

Masz rację z tą miejscowką zacięcia ryby tyle ze moim zdaniem chodzi o miejscówkę zacięcia, ale w pysku ;) Nie wiem czy inni to potwierdzą, ale moim zdaniem, o tym jak ryba walczy w czasie holu decyduje sposób zacięcia tzn. ile haków tkwi w pysku i gdzie są wbite. Przykładowo jeśli boluś, w przypadku woblera, jedna kotwicę ma w psyku, a drugą zaczepioną np. o skrzela, albo oko, to nie ma bata żeby walczył albo gdy spiety jest 3 grotami i to dość głeboko. Co innego gdy zapiety jest np. jednym grotem albo dwoma kotwiczkami ale małymi, cienkimi 3 cm woblerka - wtedy jest szaleństwo. Z innymi rybami jest podobnie, czasami walczą a czasami idą jak sparaliżowane. Myśle, ze ma to związek po prostu z unerwieniem pyska i z miejscem gdzie wbity jest hak, co innego gdy przebije szczeke na wylot a co innego gdy np. tkwi głębiej w przełyku. Zresztą zapytajcie zywcarzy jak "walczy" sandacz z hakiem w bebechach.
@colednik (edytowany 14 lat temu)
29.09.2011 09:00 · Odpowiedź #21561
hihi ja jako spec od boleni, a złowiłem je w swoim życiu aż dwa powiem, że 1 złowiłem na żyłkę z wolframem, a drugiego na zółtą pletkę tez z wolframem:P więc wniosek jeden - co to za różnica:P wolfram zostawia ten kuszący ślad przed przynętą:P:D:D:D
@Mariano (edytowany 14 lat temu)
29.09.2011 19:54 · Odpowiedź #21597
Ciekawy temat i spodziewałem się takiej dyskusji.👏
Ja na bolki i nie tylko uzywam plecionki.Łowie głównie na Wiśle.Uzywam linki Strena 14lb do tego kijka Blue Rapid który to w opisie jest ex/fast.
Prawdą jest,że bolki na szybkim kiju i lince walczą zaciekle i agresywnie ale dobrze ustawiony hamulec powoduje natychmiastową redukcję pierwszego odjazdu i potem jest już z górki.
Większość moich bolków złowiłem przy zwalonych drzewach,nurcie,lub miejscach sąsiadujących z czymś czyli miejscach trudnych technicznie gdzie każdy dodatkowy niekontrolowany odjazad ryby byłby jej strata i byłbym bardzo zły gdyby bolek pływał z przywieszką w gębie.
Dla mnie linka to lepszy,dalszy rzut,pełna kontrola nad przynętą bo mono to przynajmniej 0,22mm.Bolek szybko się męczy i jest gotowy na foto żeby potem po szybkiej reanimacji powrócił do wody.
Ty możesz spróbować połowić na plećke i na mono i samemu wyciągnąć odpowiednie wnioski dla siebie bo nikt za Ciebie bolków nie będzie łowił;)
Ten z avatara miał dobrze ponad 60cm i został złowiony na tym mini warkoczu za mną gdzie kawałek dalej leży w wodzie zwalone drzewo.Jak myślisz,gdzie był djazd bolka???Oczywiście w nurt za drzewo więc musiałem go szybko sprowadzić na ziemie:)
29.09.2011 22:46 · Odpowiedź #21606

Ten z avatara miał dobrze ponad 60cm i został złowiony na tym mini warkoczu za mną gdzie kawałek dalej leży w wodzie zwalone drzewo.Jak myślisz,gdzie był djazd bolka???Oczywiście w nurt za drzewo więc musiałem go szybko sprowadzić na ziemie:)


odjazd bolka był oczywiście jak najdalej od Ciebie :)

Boleń to jedyna ryba walcząca "uczciwie" z wędkarzem... jak go nie wciągniesz w uwadę to nigdy tam sam (boleń) nie wejdzie...
30.09.2011 05:46 · Odpowiedź #21607

Boleń to jedyna ryba walcząca "uczciwie" z wędkarzem... jak go nie wciągniesz w uwadę to nigdy tam sam (boleń) nie wejdzie...
[/quote]

Według mnie , Jaź Też się kwalifikuję do miana " ryba walcząca uczciwie " W rankingu " Najwredniejsze bydle podczas holu " ,kleń jest według mnie zdecydowanym faworytem 😄 ale i tak uwielbiam go łowić 😄
@Mariano (edytowany 14 lat temu)
30.09.2011 08:58 · Odpowiedź #21627
Tak Krzysztof.Masz rację.Bolek po zapięciu spokojnie dał się podholować bo zobaczył Króla Tarcho i spokorniał😄Ryby z Narwi i Wisły walczą i zachowują się inaczej.
01.10.2011 08:55 · Odpowiedź #21696
@Camry
Forum to składnica wiedzy i wszelkich doświadczeń z rybami którymi My wędkarze dzieli się miedzy sobą.Każdy łowi inaczej i nikt nikomu nie narzuca stosowania żyłki lub plećki do połowu boleni.Każdy z Nas ma właśne doświadczenia i wnioski.Każdy z Nas powinien sam dostosować się do warunkow panujących na łowisku.Ja łowię w 80% na plećkę a Ty odwrotnie i najważniejsze,że każdemu z Nas jest z tym dobrze;)
01.10.2011 12:13 · Odpowiedź #21704
Mi dzisiaj spadł gruby boleń tak szybko jak uderzył:beczy:. Łowię na plecionkę power pro 0.13 bo kilka razy przy rzucie przynętą na żyłce słyszałem strzał i przynęta pokonawszy olimpijskie odległosci spadała często na drugi brzeg.
A ryba spadła bo narazie mam zły kij (wklejankę sandaczową) ale już planuję nową "tyczkie" kupic. Dzisiaj słyszałem takie określenie spina 😄
Dodam że bolek uderzył w mojego wobka i odłamał ster.............
01.10.2011 22:06 · Odpowiedź #21720

A ryba spadła bo narazie mam zły kij (wklejankę sandaczową) ale już planuję nową "tyczkie" kupic. Dzisiaj słyszałem takie określenie spina 😄
Dodam że bolek uderzył w mojego wobka i odłamał ster.............


"tyczka, kij od szczotki, podpierak" - ja te "slangowe" określenia wędek kojarzę, często tak właśnie nazywane są kije sztywne, bardzo sztywne.
02.10.2011 11:56 · Odpowiedź #21744
To jakis był bardzo zły bolek skoro nie dość,że się nie zapiał to jeszcze Ci wobka zepsuł.Metoda "macajewa" w przypadku kija to tylko jeden krok bo tak naprawde testy nad wodą obrazują jak kijek się zachowuje.Powodzenia w poszukiwaniach;)
02.10.2011 16:09 · Odpowiedź #21755
Bolek jak to bolek, ma dobre pierdzielnięcie. Tu był mój błąd bo mam zły materiał na stery.
06.12.2011 18:03 · Odpowiedź #25168
Jeżeli chodzi o moje doświadczenia z boleniami to w tym roku udało mi się złowić 3 sztuki. 2 po 50 cm i jednego 64 cm. Każdego na inną przynętę. Małe białe kopyto, effzett 3 ze srebrną nalepką, mepps aglia 3 tiger fluo. O dziwo największy skusił się na tigera.
Odbiegłem troszeczkę od tematu...
Wszystkie bolki wyciągnąłem na PLECIONKĘ POWER PRO FLUO 0.08. Pomimo, że łowię Ugly Stikiem 15-40 to hole dawały wiele frajdy i emocji. Szczupaki w porównaniu do bolków to mięczaki. Mam porównanie, gdyż złowiłem w tym samym łowisku szczupaka 72.5 cm. Oczywiście C&R. :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2