i po łowieniu :)) Zdjęcia wrzuci Paweł , a ja potem skrobne kilka słów :)
I zimowe spotkanie na łowisku Okoń
Wędkarstwo – ogólnie
...a ile on w końcu mial kg. bo jakos mi ważenie umkneło:bezradny::dokuczacz:
Zabawa była świetna.
Zapraszam do przeczytania i obejrzenia.
http://www.shrap-drakers.pl/Paweł/na-blogu/drakersi-na-lodzie-6-stycznia-2011-r/
Zapraszam do przeczytania i obejrzenia.
http://www.shrap-drakers.pl/Paweł/na-blogu/drakersi-na-lodzie-6-stycznia-2011-r/
Moge tylko pogratulować wspaniałej zabawy i miłego spotkanka :oko: ,a szcześliwemu łowcy pstrąga z mojej strony duże gratulacje.👏
@galieni
(edytowany 15 lat temu)
19.02.2011 15:58 · Odpowiedź #14054
Kto jest chętny na łowienie w niedziele na Czerniakowskim będziemy od 8mej
ja ,Andrzej i Damian będziemy i zapraszamy innych :)
ja ,Andrzej i Damian będziemy i zapraszamy innych :)
<blockquote>
Kto jest chętny na łowienie w niedziele na Czerniakowskim będziemy od 8mej
ja ,Andrzej i Damian będziemy i zapraszamy innych :)
</blockquote>
Gdzie was szukać?.Zalecę może towarzysko.
Kto jest chętny na łowienie w niedziele na Czerniakowskim będziemy od 8mej
ja ,Andrzej i Damian będziemy i zapraszamy innych :)
</blockquote>
Gdzie was szukać?.Zalecę może towarzysko.
<blockquote>
Kto jest chętny na łowienie w niedziele na Czerniakowskim będziemy od 8mej
ja ,Andrzej i Damian będziemy i zapraszamy innych :)
</blockquote>
Dzięki Panowie za kameralne spotkanie(miało być więcej ludzi), jeszcze mnie brzuch boli od Waszych opowieści :)
Andrzej trochę zaspał ;)
Ja w zimie się nie bawię, ale te okoniki poniżej 10 cm mimo to cieszyły oczy :)
Kto jest chętny na łowienie w niedziele na Czerniakowskim będziemy od 8mej
ja ,Andrzej i Damian będziemy i zapraszamy innych :)
</blockquote>
Dzięki Panowie za kameralne spotkanie(miało być więcej ludzi), jeszcze mnie brzuch boli od Waszych opowieści :)
Andrzej trochę zaspał ;)
Ja w zimie się nie bawię, ale te okoniki poniżej 10 cm mimo to cieszyły oczy :)
I ja bym się chętnie przewietrzył, tylko jak z lodem?
Bo ja, jak bezpiecznie nie jest - za cholerę nie wejdę:boisie:!
Bo ja, jak bezpiecznie nie jest - za cholerę nie wejdę:boisie:!
Wieczorem naszykowałem sprzęt.
Rano wstałem, wyjrzałem przez okno.
Pięknie było. I jest nadal pięknie!
A ja na lód nie miałem ochoty pójść:bezradny:.
Nie będzie za mnie jednak podlowca:bezradny:!
Rano wstałem, wyjrzałem przez okno.
Pięknie było. I jest nadal pięknie!
A ja na lód nie miałem ochoty pójść:bezradny:.
Nie będzie za mnie jednak podlowca:bezradny:!
No to widzisz. Ja wczoraj wybrałem się jak pisałem z dziewczynami swoimi nad wodę. Najpierw pojechaliśmy nad Wisłę, na takie dołeczki, w celu jazdy przez moje najmłodsze na łyżwach i zrobienie sobie ogniska, na którym usmażyłbym kiełbaski. Oczywiście wędeczki wzięliśmy ze sobą. Objeździłem te dołeczki i niestety lód nie był za pewny, tym bardziej, że zero śladów chodzenia i w niektórych miejscach wychodziła woda na lód. No to szybka decyzja, jedziemy nad jeziorko w Kozienicach.
Z racji, że zrobiłem dzień wcześniej wędkę na mormyszkę na niej się skupiliśmy. I tak oto moje dziewuchy połowiły sobie pierwsze rybki na mormyszkę: Iza - 2 okoniki, 5 jazgarzy, Oliwka - 1 okonik, Maja - 4 okoniki, ja - 1 okonik. Radochy była cała kupa. Normalnie nie mogłem uwierzyć, że dzieci, które pierwszy raz łowiły na mormyszkę po krótkiej instrukcji przeze mnie przekazanej tak sobie dobrze radziły. Widać rośnie mi brać wędkarska :D A łyżwy już poszły w kąt.
Z racji, że zrobiłem dzień wcześniej wędkę na mormyszkę na niej się skupiliśmy. I tak oto moje dziewuchy połowiły sobie pierwsze rybki na mormyszkę: Iza - 2 okoniki, 5 jazgarzy, Oliwka - 1 okonik, Maja - 4 okoniki, ja - 1 okonik. Radochy była cała kupa. Normalnie nie mogłem uwierzyć, że dzieci, które pierwszy raz łowiły na mormyszkę po krótkiej instrukcji przeze mnie przekazanej tak sobie dobrze radziły. Widać rośnie mi brać wędkarska :D A łyżwy już poszły w kąt.
To się nazywa zaszczepić wędkarskiego bakcyla młodzieży 😎 MOżesz pomału zapomniec o samotnych porannych wyprawach 😄😄 (żartuję oczywiście :luzik:)
@tymon
(edytowany 15 lat temu)
20.02.2011 09:40 · Odpowiedź #14094
Dlatego jutro jak wrócę z pracy to po zjedzeniu śniadanka wskakuje w zimowe ciuszki wędkarskie i spadam na lodzik sam, bo mam dwa dni na łowienie. Od wtorku zaczynam serię 7 nocek :( więc będzie ciężko miedzy spaniami ( spanie rozbite na dwie tury :D ) wybrać się na lód. Więc jutro i wtorek jeżeli Twe wróżby się sprawdzą to mogą być ostatnie podrygi na lodzie w moim wykonaniu. Potem już tylko czekam na ciepło i pierwsze kleniowanie na Wiśle. No i modlę się cały czas o stan wody ( proszę o chociaż 2-2.20m w Puławach , oby nie więcej) :)
NIestety wodę na marzec/kwiecień ( a może i dalej) osobiście przewiduje sporą :bezradny:, ale oby się moje przemyślenia nie sprawdziły za bardzo 🤔
Tymonku, a dlaczego nie spróbujesz na wiosnę za jaziem czy kleniem w dopływach, odnogach czy starorzeczach?
Oj, wybaczcie, to temat lodowy jest🤪
Oj, wybaczcie, to temat lodowy jest🤪
Piotrze, w zeszłym roku jak pamiętasz to po bardzo obwitej w śnieg zimie, na wiosnę nie było dużo wody, za to potem dowaliło. Ciekawe, jaki będzie ten rok :) Oby lepszy.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.