Jaki silnik spalinowy?

Łódki, pontony, silniki

← Poprzednia
Strona 1 z 2
@bandit Archiwum
03.02.2015 18:34
Przede mną decyzja o zakupie pierwszej spalinówki.

Silnik będzie pchał Wigry 355. Budżet jaki mogę przeznaczyć to 2500-3000 pln. Nie plywam dużo z reguły sa to 2-3 weekendowe wypady ze spiningiem glownie na Zegrze lub Narew w miesiącu.

Chetnie wyslucham rad i podpowiedzi bardziej doswiadczonych kolegów czego szukać.

Po krótkim research'u informacji w sieci rozważam na tą chwile dwie opcje:

1.Fajnie by bylo plywac w ślizgu w 2 osoby i w tym przypadku w gre wchodzilby pewnie min 8 konny dwusuw z wieloletnim stażem.

2.Ale tez zastanawiam sie nad jakims 5 konną młodszą maszyną w 4 suwie?

W spalinach doswiadczenia i wiedzy nie posiadam wiec wszelkie sugestie mile widziane.
28757 wyświetleń 34 odpowiedzi

Odpowiedzi

34 odpowiedzi · 28,757 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
04.02.2015 08:20 · Odpowiedź #62422
W zasadzie to już najistotniejsze wiesz. Do ślizgu absolutne minimum w tej łodzi to 8KM. Ale ja bym szukał 9,9, a nawet więcej, ale do 3000 może być to niewykonalne. Za dwusuwem przemawia sporo niższa waga względem czterosuwa. Niedawno też stałem się posiadaczem tej łodzi. Na razie męczyć się będę na 4KM, ale z czasem wpadnie coś dużo mocniejszego mam nadzieję.
05.02.2015 05:33 · Odpowiedź #62432
Tak jak powiedział @cnk przy 8 koniach możesz mieć problem żeby szła w ślizgu... Ja przed kupnem bym zapiął na pawęż testowo kilka silników i zobaczył jak się na nich zachowuje łódka bo może się okazać że nie będziesz zadowolony z zakupu. Nie pływałem na Wigry więc ciężko trochę powiedzieć, ale cytuje:

Mówimy zatem wprost - na Wigrach 355 pływa się wspaniale. Na silniku Yamaha 9.9 KM (4-suw) w 1 osobę o wadze ok 78 kg + osprzęt wędkarza + kotwica 10 kg - osiąga się prędkość 33 km/h pod prąd rzeki Odry, 37 km/h z prądem rzeki! Oczywiście w ślizgu. Na wodzie stojącej prędkość łodzi jest wyliczoną średnią obu tych prędkości. W dwie osoby o podobnej wadze prędkość spada do około 25 km/h pod prąd i 31 km/h z prądem. Przy silniku 15 KM (4-suw) prędkości osiągane w dwie osoby są podobne do tych jak w 1 osobę na silniku 10 konnym.

Całość tekstu znajdziesz tutaj: http://fishing-test.pl/akcesoria-wdkarskie/26-akcesoria/562-wigry-355-lodka-dla-wedkarzy

8km Yamaha jest w Pułtusku i 15 km do sprzedania, ale poza Twoją granicą cenową niestety.
@bandit (edytowany 11 lat temu)
05.02.2015 18:24 · Odpowiedź #62446
Znajomy 8 km Yamaszka 2T ślizga sie Romana po Zegrzu wiec jesli chodzi o Wigry to znalazlem wpisy ze te 8 km spokojnie w ślizgu ją ustawi. Wiadomo ze zawsze lepiej miec wiecej kucy ale przekladajac fakt na to ze nie plywam za duzo w sezonie i jednak ograniczony budżet rozwazam wlasnie albo pelnoletni silniczek 8km albo cos mlodszego 5km z pelnaswiadomoscia ze nie bedzie slizgu.
Pytanie tylko jakie modele 8km sa godne uwagi. W gre wchodzi krotka stopa. Może mozesz coś polecić.

@bysior
jak budzetowo wygladaja te jednostki z Pułtuska? Bo mysle ze realnym tez jest dolozenie co nieco i kupienie czegos mocniejszego ale tylko z pewnego i zaufanego źródła, zakladajac oczywiscie ze w takim wariancie zakup bedzie juz na lata.
05.02.2015 20:06 · Odpowiedź #62447
8km poszła właśnie za 4400 czy 4600, a druga wystawiona za 7500:

http://olx.pl/oferta/silnik-zaburtowy-yamaha-9-9-krotka-stopa-CID767-ID8APU1.html#fd9b893201
05.02.2015 21:02 · Odpowiedź #62449
8 km na romanę to raczej trochę mało. kolega ma na 25 km i idzie ładnie w 2 - 3 os. W 4 lub 3 cięższe już ma problem.

Generalnie od przybytku głowa nie boli. znam Malibu 360 która lata na 25 km. tyle, że to jednak inna skorupa (mimo, że podobna)
06.02.2015 06:54 · Odpowiedź #62450
A czy z używanych silników wybierzesz, yamahe, honde, suzuki, tohatsu, czy mercury to nie ma większego znaczenia. Byle silnik był w dobrym stanie, to posłuży jeszcze latami.
07.02.2015 16:44 · Odpowiedź #62459
Panowie kupujecie jakieś badziewia i chcecie pływać w ślizgu,
to nie są łodzie ślizgowe to są jakieś nędzne podroby łódek ślizgowych
przerobione z łódek wypornościowych,
żeby pływać tym w ślizgu potrzebny jest silnik minimum 20 koni.

Na zdjęciach takie same guw.a jak Sol..360 i Wig..355.
@cnk (edytowany 11 lat temu)
07.02.2015 17:52 · Odpowiedź #62464
Tak jest, pływajmy wszyscy mydelniczkami zrobionymi z furgonetki, albo SUP'ami z desek surfingowych. To jedyna słuszna droga. Reszta to gówna do półślizgu.

07.02.2015 17:59 · Odpowiedź #62465

Tak jest, pływajmy wszyscy mydelniczkami zrobionymi z furgonetki, albo SUP'ami z desek surfingowych. To jedyna słuszna droga. Reszta to gówna do półślizgu.


😂
08.02.2015 10:33 · Odpowiedź #62468
@cnk trzeba mieć, chociaż trochę wiedzy, żeby odróżnić łódkę
wypornościową od łódki ślizgowej.
Kolego cnk ja więcej łódek ślizgowych miałem jak Ty widziałeś.
08.02.2015 11:05 · Odpowiedź #62471

@cnk trzeba mieć, chociaż trochę wiedzy, żeby odróżnić łódkę
wypornościową od łódki ślizgowej.
Kolego cnk ja więcej łódek ślizgowych miałem jak Ty widziałeś.



Kilka swoich projektów już nam zaprezentowałeś,kilka pomysłów też nam przedstwialeś:krzyk:. Myślę ze już starczy!
08.02.2015 12:35 · Odpowiedź #62472
Kolega @banita ma swoje projekty, wizje konstrukcji itd. i to się chwali generalnie. Ale wróćmy do tematu silnika bo zaraz będzie dym :)

PS. Ciesze się że pływam pychówką :P
@walkor (edytowany 11 lat temu)
08.02.2015 14:00 · Odpowiedź #62473
Panowie, nie spinajcie się... Czasem trzeba przerobić trochę rozwiązań na własnym przykładzie żeby wybrać coś dla siebie odpowiedniego. Z tego co moi znajomi motorowodniacy (z długim stażem na wodzie) mówią w szczególności tyczy się to łódek i silników. Typ dna, osiągana prędkość, moc i kultura pracy silnika jaką chcemy osiągnąć w zestawieniu z własnymi możliwościami finansowymi i infrastrukturalnymi tak na prawdę daje nam wypadkową tego na co możemy sobie pozwolić.
08.02.2015 15:34 · Odpowiedź #62474
Niestety drodzy koledzy prawdziwe łódki ślizgowe trochę kosztują, a do w-355 żeby pływać na ryby w zupełności wystarczy 4-6 kM.
Nawet Romaną 430 można pływać z mniejszymi sinikiem, ale do ślizgu czy holowania np. narciarza potrzebny dużo większy silnik, na swojej pierwszej Romanie 430 najpierw pływał z sinikiem 2 kM zanim dorobiłem się wiekszego.
Na zdjęciu Romana 430 z sinikiem 6 kM.

08.02.2015 16:37 · Odpowiedź #62476
A ja jeszcze tak dopowiem dwa zdania bo widzę, że prędkość się pojawiła. Na większości łowisk w Polsce nie musimy pokonywać 1000 kilometrów na miejscówkę. Na przykład na takiej Narwi żeby cieszyć się z wędkarstwa tyle lat wystarczało mi wiosło. Teraz mam 5km silnik i jak dla mnie świat i ludzie. Prędkości kosmicznych może nie rozwine na kutrze, ale tam gdzie chce dopłynąć dopłynę, mając jeszcze po drodze atrakcje w postaci okalającej mnie przyrody 👍
08.02.2015 17:50 · Odpowiedź #62478
Jeżdżę często na zawody spinningowe z łódek pływają tam najczęściej małe łódki
do 4 m i rzadko się zdarza, aby miały większe silniki jak 5 Km a w większości małe
około 2-3 kM i elektryki, nawet na takich jeziorach jak Pile i Lubie,
które wcale nie są małe.
@bandit (edytowany 11 lat temu)
09.02.2015 22:28 · Odpowiedź #62505
Jako autor wątku pozwolę sobie dyskusję sprowadzić do tematu o który pytałem na bok odkładając dywagacje na temat kadłubów łodzi i innych takich.

Tak jak napisałem fajnie by było pływać w ślizgu. wiem że te 8-10 km wystarczy z mojego punktu widzenia taka moc zaspokaja i potrzeby i ekonomicznie jest do zaakceptowania podejrzewam że spalanie jeszcze na jako takim poziomie. Pewnie w moim budżecie musiałoby to być kilkunastoletnie 2T.

Rozważam też 5 km w 4T godząc się na wolniejsze przemieszczanie ale za to ekonomiczniejsze.

napiszcie proszę za i przeciw bazując na waszych doświadczeniach. Może jednak polecicie konkretne modele.

Większość czasu wędkuję na ZZ i tu możliwość obskoczenia kilku miejscówek znaczenie od siebie oddalonych przemawia za mocniejszą jednostką która pozwoli znacząco zmniejszyć czas podróży pomiędzy nimi.

@Peter (edytowany 11 lat temu)
10.02.2015 10:12 · Odpowiedź #62506

Rozważam też 5 km w 4T godząc się na wolniejsze przemieszczanie ale za to ekonomiczniejsze.



Niekoniecznie. co prawda większy silnik pali więcej ale jak już wyjdzie w ślizg znacząco spadają opory i wzrasta prędkość co koniec końców może okazać się ekonomiczniejsze.

ja bym brał - w zależności od zasobności portfela - ale na zasadzie "ile wlezie. silniki które wymieniasz (4-8 km) są i tak stosunkowo lekkie więc nie kłopot je nosić.

Poza tym pływanie w ślizgu jest po prostu fajne :)

a z modeli? wiadomo: yamaha jest zajebista i do tego wabi sumy w trollu :) ale cena jest wysoka... Sam posiadam suze, miałem też merkurasa ( i właśnie w tej marce wydaje mi się korzystny stosunek ceny do jakości). Myślę, że ważniejsza niż marka jest stan techniczny silnika.
10.02.2015 19:03 · Odpowiedź #62508
ja bym zaczął od innej rzeczy. Jeśli to będzie silnik zamontowany stacjonarnie do jednej łódki to można szaleć powyżej 4 KM. Jeśli będziesz go przekładał między łódkami to zdecydowanie zrezygnowałbym ze ślizgu na rzecz wygody użytkowania i zdrowych pleców bo:
1. silniki powyżej 4 KM robią się ciężkie (zobacz w specyfikacji poszczególnych modeli)- teraz baw się w przenoszenie takiego niewygodnego kloca między samochodem a łódką. Dodajmy mokrą trawą, pomost i łódkę, które bywają niestabilne w bezruchu i bez obciążenia. Nie dość że plecki bolą, napocisz się, a przy okazji możesz zrobić sobie krzywdę i uszkodzić silnik.
2. Silniki powyżej 4KM mają osobną linię paliwową - bywają takie, które mają oprócz tego wewnętrzny zbiornik (ale to tylko te mniejsze). Masz mniej miejsca na sprzęt (chyba że upchniesz zbiornik w bakiście) i więcej klamotów do ogarnięcia i do popsucia.
@walkor (edytowany 11 lat temu)
10.02.2015 19:05 · Odpowiedź #62509

ja bym zaczął od innej rzeczy. Jeśli to będzie silnik zamontowany stacjonarnie do jednej łódki to można szaleć powyżej 4 KM. Jeśli będziesz go przekładał między łódkami lub demontował po zakończeniu pływania to zdecydowanie zrezygnowałbym ze ślizgu na rzecz wygody użytkowania i zdrowych pleców bo:
1. silniki powyżej 4 KM robią się ciężkie (zobacz w specyfikacji poszczególnych modeli)- teraz baw się w przenoszenie takiego niewygodnego kloca między samochodem a łódką. Dodajmy mokrą trawę, pomost i łódkę, które bywają niestabilne w bezruchu i bez obciążenia. Nie dość że plecki bolą, napocisz się, a przy okazji możesz zrobić sobie krzywdę i uszkodzić silnik.
2. Silniki powyżej 4KM mają osobną linię paliwową - bywają takie, które mają oprócz tego wewnętrzny zbiornik (ale to tylko te mniejsze). Masz mniej miejsca na sprzęt (chyba że upchniesz zbiornik w bakiście) i więcej klamotów do ogarnięcia i do popsucia.


@bandit (edytowany 11 lat temu)
11.02.2015 09:00 · Odpowiedź #62510

ja bym zaczął od innej rzeczy. Jeśli to będzie silnik zamontowany stacjonarnie do jednej łódki to można szaleć powyżej 4 KM. Jeśli będziesz go przekładał między łódkami to zdecydowanie zrezygnowałbym ze ślizgu na rzecz wygody użytkowania i zdrowych pleców bo...


Będzie zapięty do Wigry 355 wożonej na przyczepce więc raczej nie zakładam zapinania go i zdejmowania na każdej wyprawie.

Linia paliwowa też problemem nie jest. W bakistach jest dużo miejsca w tym jedna przystosowana do schowania zbiornika z paliwem.
@jaco (edytowany 11 lat temu)
11.02.2015 20:42 · Odpowiedź #62517


ja bym zaczął od innej rzeczy. Jeśli to będzie silnik zamontowany stacjonarnie do jednej łódki to można szaleć powyżej 4 KM. Jeśli będziesz go przekładał między łódkami to zdecydowanie zrezygnowałbym ze ślizgu na rzecz wygody użytkowania i zdrowych pleców bo...


Będzie zapięty do Wigry 355 wożonej na przyczepce więc raczej nie zakładam zapinania go i zdejmowania na każdej wyprawie.

Linia paliwowa też problemem nie jest. W bakistach jest dużo miejsca w tym jedna przystosowana do schowania zbiornika z paliwem.

@bandit morze cię zainteresuję ciekawa oferta myślę cenowa i rocznikowa
http://olx.pl/oferta/sprzedam-silnik-zaburtowy-suzuki-6-CID767-ID7E8mj.html#535cc0336b

a tu druga oferta podobna

http://allegro.pl/silnik-zaburtowy-suzuki-2007-i5041374159.html

11.02.2015 12:08 · Odpowiedź #62511
w takim razie ograniczają Ci takie rzeczy:
1. wytrzymałość pawęży,
2. gotówka,
3. dostępność silników.
Osobiście celował bym w 4-ro suwa. Jeśli japoński to składany przez firmę Tohatsu. Jak nowy to ostatnio Mercury daje niezłe promocje.
@Peter (edytowany 11 lat temu)
11.02.2015 21:00 · Odpowiedź #62518
Ten pierwszy to chyba uciagowy (bo takie kółko chroniące śrubę jest, a to tylko w zaglowkach widziałem)
11.02.2015 21:05 · Odpowiedź #62519

Ten pierwszy to chyba uciagowy (bo takie kółko chroniące śrubę jest)

trzeba by było zadzwonić i się dopytać bo jak sam na pewno wiesz ludzie różne dziwactwa robią i zakładają niby czasem pomaga a i czasem szkodzi:)

11.02.2015 21:45 · Odpowiedź #62522
Powiem Ci ze sam kiedys myślałem czy by nie założyć / zwiekszyć jakos tej płetwy co wystaje ponizej napędu. Byłoby do sterowania jak stoisz w nurcie na kotwicy i np wiatr wieje.
12.02.2015 11:07 · Odpowiedź #62526
@jaco

te oferty które podlinkowałeś ciekawe ale 6 km to trochę za mało (chociaż podobno niektóre modele można bez problemu podobno odblokować na 8 km ale szczegółów nie znam). Rozważam 8-10 km i myślę że budżet jeszcze bym był w stanie podnieść o 1/3 .

Podstawa to tak jak większość pisze silnik z pewnych rąk. Na serwisach typu allegro czy olx widać że oferty wystawiają np serwisy/handlarze ale nie wiem czy takim ofertom można ufać. W Najbliższej okolicy widziałem że sporo silników oferuje ktoś z Tłuszcza dając nawet jakąś tam gwarancję Oferta silników z tym że z tego co widać to wszystkie są raczej wiekowe i wyglądają na takie reanimowane 2T.
12.02.2015 11:58 · Odpowiedź #62527

Podstawa to tak jak większość pisze silnik z pewnych rąk. Na serwisach typu allegro czy olx widać że oferty wystawiają np serwisy/handlarze ale nie wiem czy takim ofertom można ufać. W Najbliższej okolicy widziałem że sporo silników oferuje ktoś z Tłuszcza dając nawet jakąś tam gwarancję Oferta silników z tym że z tego co widać to wszystkie są raczej wiekowe i wyglądają na takie reanimowane 2T.


ja sam kupiłem raz z allegro yamaha 8 km 4-ro sówa a drugi raz olx yamaha 40 km 2-sówa na którym pływam i złego słowa nie powiem wszystko jest ok do dnia dzisiejszego obydwa pływają i odpukać nic się nie popsuje

14.02.2015 08:59 · Odpowiedź #62535

ja sam kupiłem raz z allegro yamaha 8 km 4-ro sówa a drugi raz olx yamaha 40 km 2-sówa na którym pływam i złego słowa nie powiem wszystko jest ok do dnia dzisiejszego obydwa pływają i odpukać nic się nie popsuje


A kupowałeś z prywatnych rąk? Czy właśnie u trudniących się handlem używkami.
14.02.2015 12:46 · Odpowiedź #62538


ja sam kupiłem raz z allegro yamaha 8 km 4-ro sówa a drugi raz olx yamaha 40 km 2-sówa na którym pływam i złego słowa nie powiem wszystko jest ok do dnia dzisiejszego obydwa pływają i odpukać nic się nie popsuje


A kupowałeś z prywatnych rąk? Czy właśnie u trudniących się handlem używkami.

8km kupiłem z rąk prywatnych a 40km od handlarza który sprowadzał z zagranicy łódki silniki przyczepy pod łodziowe itd i jest ok jak powiedziałem do dziś jestem zadowolony

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2