Ta mrówka nie ma nic wspólnego z hand made (ale nie tylko ona), no chyba, że za hand made uznać wymieszanie składników chemicznych dawkowanych do formy. Przede wszystkim w tym konkretnym przypadku, sama mrówka matka została wykonana na zamówienie, forma na zamówienie. Woblery z pianki, spienionego pvc czy innych chemii z formy do jest produkcja, a ich wytwarzacze (chciałem napisać wytwórcy, ale to słowo ma w sobie rdzeń twórca, które do odlewów nie pasuje) to producenci a nie rękodzielnicy. Za rękodzielników może ich uważać tylko urząd skarbowy albo cech rzemiosł różnych (obu firmom wsio ryba, byle by kasa wpływała). I nie ma znaczenia czy odlew jest robiony w ilościach tysięcy sztuk w wielkiej fabryce czy kilkadziesiąt sztuk w zaciszu domowym. Rękodzieło jest niepowtarzalne, a odlewy są masowe.
A druga sprawa - nie mam nic przeciwko kupowaniu woblerów masowych, te które zakupiłeś mogą być hitami i nie dziwi mnie, że kupujesz coś za 25 PLN zamiast za 40. Całkiem to zdroworozsądkowe przecież. Gdybym sam nie robił woblerów też kupowałbym te tańsze (oczywiście sprawdzone firmy i modele)
To tyle i nie rozumiem dlaczego tak się spieniłeś, bo moja uwaga nie była złośliwością.
Niezależnie od tego co powyżej, uważam, że z arsenału który zakupiłeś kilka rzeczy to potencjalne perełki (z czegokolwiek i jakkolwiek zostały wykonane)