Nocą
Rozmaitości
Dokładnie tak było, nie mogłem poruszyć księżyca, to poruszałem aparatem.
Fajna zabawa, próbowałem znaku Zorro, ale nie wychodziło😄😄
No i bardziej to późny wieczór niż noc😄
Wyskoczyłem na ogródek, i co widzę - ZIMA:bezradny::bezradny::bezradny:
A i mnie Pawełku nosi już jak tylko śnieg zobaczyłem i z niecierpliwością czekam na weekend i pierwsze tegoroczne, zimowe zdjęcia mojej Narwi ukochanej :D Chyba jutro jeszcze w drodze nad kupię jakiś statyw, bo też mi go brakuje.... :D
Piotrek a może razem skoczymy postrzelać zdjęć, sobotę masz wolną?
Wybaczamy Ci brak opanowania i prosimy o jeszcze 😄😄😄
Hmmm..., nie przypuszczałem w połowie grudnia, że te słowa Krzysia po trzech miesiącach bedą tak aktualne.
Znowu nie mogłem sie opanować!
Tyle, że o ile 3 miechy temu podziwiałem piękno zimy - to teraz mam jej dość:krzyk::krzyk:!
Dziś ogródek wyglada identycznie jak 17 grudnia:bezradny::bezradny::bezradny:
No nie, jest różnica: wtedy już przestało padać, a teraz sypie dalej😄😄😄
Wiele nie myśląć obudziliśmy znajomych sąsiadów i już o 2iej nad ranem taki był naszego działania efekt:
Dziś od rana z naszymi śniego-ludkami fotografują się ludzie:)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.