Masz talent do tych rymów wielki 👏👏👏👏👏👏👏👏👏
Waldi - dzięki :kwiatek::kwiatek::kwiatek::kwiatek::kwiatek:
Rozmaitości
Może brak tu będzie ładu, brak wyczucia i harmonii?
Może nazbyt mało prawdy i aż za dużo w tym ironii?
Może Wiosna, która przyszła w każdym zdaniu jest i słowie?
Może tak mi namieszała, tak zazieleniła w głowie?
Wiosna na „Shrapie”
Wiem, że Paweł coś napisze na Prima-aprilis jak co roku,
troszkę Nas ocenzuruje, lecz nie za bardzo, „Tak krok po kroku”
A ja tylko tak wiosennie, chcę napisać o głównych „Drakersach”
w kilku prostych jakże zwrotkach, tego króciutkiego wiersza.
A – jak „Admin” – Dobrze wiecie, że to dzięki jemu właśnie,
funkcjonuje „Shrap” kochany, przy Nim każdy portal gaśnie.
W moim tutaj zestawieniu w dwóch osobach występuje,
jako „Admin” oraz „Bysior” wszak jak wszyscy i On wędkuje.
B – jak „Bysior” – Za sandaczem się ugania po swej pięknej Narwi,
tajemnicę Nam odsłania, gdzie go łowić w „Krainie Cudnej Narnii”
Miał sukcesy i porażki, ale wina w tym była niczyja.
Sukcesy to ryby i łódka, porażkę poniósł gdy połamał kija.
R – jak „Rapa” – Skład Zarządu. Ten pod ręką ma od rana,
taki jeden mały guzik, jak podpadniesz, to masz „Bana”
Prezes to jest „Team Rapa” dzierży miano naczelnika,
kto chce tutaj dłużej gościć, lepiej „Rapy” niech nie tyka.
P – jak „Paweł” – Pisze jak łowić a wiedzy mu nie brakuje,
ukochał Wisłę jak mało kto a teraz wszystkim Nam „re-dak-to-ru-je”
Paweł ma „giętkie” jak wiecie pióro i udowodnił , że to nie „ściema”
że kunsztem pisarskim i swą wyobraźnią dościgną Stanisława Lema.
B – jak „Bizonik” – Ten to jak wszystkie Pawły na świecie,
równy, uczynny jak mało kto, lecz o tym dobrze przecież Wy wiecie.
„Bizonik” dzisiaj osobą swoją rozwój portalu Nam gwarantuje
o to spokojny jestem, bo jak wiecie na „Shrapie” Nam On moderuje.
R – jak Redakcja – „Garbus” i „Morouk” czuwają w duecie,
„Garbus” na Lubiążu oswaja okonie, „Morouk” kręci muchy jak wiecie.
„Tresera” z „Krętaczem” los chytry złączył i tu na stronie w jedno „zeswatał”
ale to tylko dobrze Nam wróży, ale to tylko z korzyścią dla „Shrapa”
M – jak moderatorzy – „Król Tarcho”, „Smerfik”, „Bucek” i „Kaczy”
są jak „Czterech jeźdźców apokalipsy” – tyle ta czwórka ich znaczy.
Są, jak na „Shrapa” przystało, nie tylko w swoje wędki zbrojni,
to „Możnowładcy” gdyż sam „Król” zasiada w „moderatorni”
W – jak współpracownicy – „Kaz” i „Mario” dobre dwie dusze,
że tak właśnie jest, nikogo o tym przekonywać nie muszę.
„Kaz” za karpiami noce zarywa, gdy tylko wolne „wydębi” w pracy,
„Mario” też z wędką się nie rozstaje, często nad wodą swe szlaki znaczy.
U – jak Userzy, lub Użytkownicy – Tych to już nawet trudno policzyć,
kilkuset ludzi co dzień na „Shrapie” w tym grono naszych „Userek” w spódnicy.
Wszyscy razem i każdy z osobna, kolektyw tworzymy jakich jest mało
z tej to przyczyny właśnie i mnie, tutaj na „Shrapa” do Was przygnało.
Tak więc Panie oraz Panowie, mam zaszczyt wszystkim dzisiaj ogłosić,
właśnie nadeszła oczekiwana Wiosna i nawet długo nie dała się prosić
a razem z Wiosną nowe marzenia, nowe nadzieje i oczekiwania,
życzę Wam wszystkim więc, brań bez liku, napiętych linek i „Połamania”
Wędkarski Bankiet.
Płynie Narew płynie po Polskiej krainie, po Polskiej krainie
a do póki płynie, Pułtusk nie zaginie, Pułtusk nie zaginie.
Przywitała Nas Księżniczka, jak przystało na Księżniczkę,
dumna, bystra w miarę czysta, groźne miała swe obliczę.
Dzięki Księżnej Pułtusk żyje, usadowił się na brzegu
z łaskawości jej korzysta, już od prawie ośmiu wieków.
Dzisiaj Narew, czyli Księżna w swojej wielkiej łaskawości,
podejmuje nad brzegami wielu zacnych, miłych gości.
Bankiet dla nich dziś wydaje. Oj, co tu się będzie działo,
goście licznie tu przybyli, jest nad wodą ich nie mało.
Księżna dziś dla gości szczodra, stół nakryty, przebogaty,
pełen rynien i przelewów, oraz strojny w liczne blaty.
Tam czekają zanurzone w ciemnej tej książęcej toni,
stada licznych tam sandaczy i szczupaków i okoni.
Goście miejsca już zajmują, po obydwu stronach stołu,
wyszukując pyszne kąski, jedni z wierzchu, drudzy z dołu.
Lecz jak skończy się przyjęcie i czy uczta się udała?
To już może po tej uczcie, będzie ma relacja cała.
Ale co tam, po cóż czekać? Wszak to jeszcze kawał czasu,
jak to kiedyś ktoś powiedział, „Szkoda płótna i atłasu”
Puszczę wodzę wyobraźni, niechaj wzbije się wysoko,
tak tą ucztę w wyobraźni, dzisiaj widzi moje oko.
Ktoś wyjmuje z dołu rynny, wilka wód, czyli sandacza,
zmierzył, zważył, zrobił zdjęcie i szybciutko go odhacza.
Delikatnie, wręcz z czułością oddał Księżnej co Książęce
i uśmiechnął się do siebie a po daniu umył ręce.
Inny z gości w wodzie brodząc, na krawędzi stoi blatu,
szuka tam stojących na dnie, kleni, jazi i szczupaków.
Raz po raz przegląda stół, zerka, co na dnie spoczywa,
On wie dobrze, że w tych miejscach wiele ładnych kleni pływa.
Kleń się schował w wodorostach, wie, że gość ten jego szuka
a tym czasem trafił mu się, jako przyłów, piękny szczupak.
Nie chcąc dania nadwerężyć, lekko go na kiju dzierży
i do brzegu się przybliża, lecz nikt nie wie kto zwycięży.
Każdy z gości coś holuje, bo Księżniczka dziś łaskawa,
są sandacze, są szczupaki z okoniami jest zabawa.
Właśnie komuś się uwiesił piękny „garbus” na zestawie,
po króciutkim ostrym holu, było jednak po zabawie.
Miarka, fotka i do wody wraca nasz bohater w paski,
już nie słysząc, że to On, gromkie zebrał wręcz oklaski.
Wrócił z wieścią do Księżniczki, by oznajmić jak najprościej,
że nad wyraz są wspaniali, tu obecni wszyscy goście.
Księżna lubi takie wieści, które do niej zewsząd płyną,
bo to znaczy, że Ci goście z wrażliwości wielkiej słynął.
Na początku była groźna, teraz nawet polubiła tłok,
gości swoich więc zaprasza – Przybywajcie tu za rok !!!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.