spining kleniowo jaziowy
Wędki
Może dlatego słychać narzekania na Spro i Dragona, bo są to chyba najczęściej używane przez wędkarzy kołowrotki. Niektórzy też polecają Daiwę Revros-chyba Krzysiek jak dobrze pamiętam.
Ja generalnie polecam Daiwy z R4 wszyscy chwalą sobie Caldie, ja mam GS8, Paweł TDR4.
Myślę że masz rację bo na Jaxona też wszyscy narzekają a to najpopularniejsza firma w naszym kraju 🤪
Ja często zmieniam kije, nawet kilka razy w roku natomiast z kołowrotkami rozstaję się niechętnie. Dlatego uważam że lepiej mieć jeden dobry kołowrotek niż kilka kiepskich na każdym kiju.
Może dlatego słychać narzekania na Spro i Dragona, bo są to chyba najczęściej używane przez wędkarzy kołowrotki. Niektórzy też polecają Daiwę Revros-chyba Krzysiek jak dobrze pamiętam.
Najczęściej używane kołowrotki to Daiwy i Shimano (i nie chodzi tylko o Polskę) i tu prosta zasada im drożej tym mniej narzekania na jakość... stara prawda - nic nie ma za darmo.
Co do Revrosów to ich w tym roku raczej nie będzie, importer nie dogadał się odnośnie ceny, jest jeszcze jeden model 2500 w sklepie wędkarskim w Pułtusku...
Spro to konstrukcja Ryobi i tak właściwie to nie są złe kołowrotki, ale ja miałem Ryobi Zaubery i po przygodzie z nimi nigdy nikomu tego czegoś nie polecę, nawet wrogowi. Ciężko się tym kręci, strasznie się plącze żyłka/plecionka, kultura pracy też niezbyt wysoka, zwłaszcza w porównaniu do jakiegoś shimano czy daiwy.
Już za porównywalne pieniądze lepiej kupić Shimano Exage FB czy Shimano Symetre FI. Wraca w tym roku też Shimano Super GT.
W cenie Spro/ Ryobi nie ma za dużego wyboru, wg lepiej jednak kupić np. tańszą Shimano Nexave lub dołożyć do droższych modeli Shimano/Daiwy.
Ktoś jak lubi ryzyko to w jednym sklepie internetowym są w dobrych cenach niektóre modele Okumy Astral Aveon.
Red Arc Tuff Body10200---# Pojemność szpulki: 0,28/100m
# Waga: 275g
czy
PRO Red Arc Tuff Body 10300----# Pojemność szpulki: 0,28/150m
# Waga: 300g
obydwa trochę poniżej 300zl/jeszcze - na allegro
Różnica w wadze w sumie niewielka- pod żyłkę można coś podwinąć --chodzi mi tylko o gabaryty żeby nie wyglądało to parodycznie
wędka PowerMesh Spinn 3m 3-18g Daiwa 250zl
kołowrotek Spro Red Arc Tuff-Body W/S 10300 300zl
tym sprzętem będę kusił jazie i klenie w Narwi i Omulwi.
ale będzie służył również jako średni spin na inne gatunki
Dziękuję wszystkim za pomoc w wyborze
Wstyd przyznać, ale mieszkam nad jez. Omulew ale na samej rzece łowiłem może z 5-6 razy. I to tylko przy wypływie z jeziora Omulew. Powyżej jest zakaz połowu ze względu na rezerwat Koniuszanka. A kilka razy widziałem tam całkiem ładne potokowce :)
A kij - mój wybór na 99% padł na Powermesha, ale dzisiaj przeprowadzam wizytację w www.Rapa-Sklep.pl więc Bóg jeden wie z czym z tamtąd wrócę :D
A kij - mój wybór na 99% padł na Powermesha, ale dzisiaj przeprowadzam wizytację w www.Rapa-Sklep.pl więc Bóg jeden wie z czym z tamtąd wrócę :D
Z przysłowiowym kwitkiem😛😛😛
Od bysior: ☝️
A kij - mój wybór na 99% padł na Powermesha,
Na tyle wyjazdów co ty planujesz na klenie to zupełnie wystarczy ci to co masz, zamiast wędki lepiej kup kilkanaście woblerków na klenie...
a w dalszej części sezonu to lepiej pomyśl o boleniu, a jakie przynęty masz kupić Ci już Ci mówiłem...
Śpiesz się Bysior jak chcesz Powermesha, bo dużo już ich nie ma na rynku.
Nie kupiłbym serii wycofanej z produkcji, zwłaszcza tej Daiwy Powermesh, oglądałem ja w ubiegłym roku, fakt na klenia świetny, ale jest to kij dość delikatny i będzie problem z naprawą w polskich realiach, a połamane "18" Powermesha widziałem, w dodatku nie było "chętnego" do ich naprawy.
Jeszcze na alegro dwa były ale klikłem i otrzymałem tel. że jeden sprzedali a drugi ma uszkodzone przelotki.
Co do kręcioła SPRO to z braku kasy i okazyjnej ceny/200zł/ kupiłem blu arca 730.A na reda dozbieram
Sam Krzysiu polecałeś, a teraz twierdzisz, że jest do dupy.
Wcale nie twierdze że są do dupy, to bardzo udana seria, a 18 jest idealna na klenie... szkoda że producent z nich się wycofuje.
Oglądałem złamaną "18" 270 cm i nie powiedziałbym że to bardzo mocne kije, jest to seria cienkościenna, 18 jest dość delikatna, ale właśnie dlatego jest wg świetna na klenie, dość szybka ale blank jest ustępliwy, ładnie amortyzuje ataki walczącego klenia.
Niestety nie każdy mieszka w Warszawie, gdzie blisko do przeróżnych serwisów... a uszkodzić można każdą wędkę, nieraz wystarczy chwila nieuwagi i jakaś gałązka nad głową i wtedy przydaje się możliwość naprawienia ulubionej wędki lub lepiej nawet wymiany uszkodzonej części na nową, nawet za opłatą. Wątpię by Daiwa po wycofaniu serii miała do niej części przez dłuższy okres.
to wolę nie stracić +50 tki przez zły kij ;)
"50-tki" - optymista :ostr:
na 50-tki i większe to nawet xenodon nie będzie za sztywny, ale wręcz w sam raz... a na mniejsze... jak spadną... nie żal.
Ja w zeszłym roku łowiłem klenie na "30" Shimano i mimo że największy kleń miał 38 cm, to żaden nie spadł, a na Narwi łowiłem wklejką do 12 gram i 40 też nie spadła...
Jaki kij to w sumie tylko własne widzimisie i kaprysy, już kiedyś mówiłem: zawodnik z kadry naszego Okręgu łowi na Wkrze na kij do 60 gram...
Idealnym wg mnie kijem na klenie i jeszcze nie kosztującym krocie jest Team Dragon 2,75m 3-14g.
Ale nie powiesz mi, że sam nie jesteś wariatem od sprzętu, który wymieniasz pewnie częściej niż my to wszyscy razem ;)
Łowisz Krzysiu piękne bolenie i nie wierzę, że wędka jaką posiadasz nie odgrywa ważnej roli przy łowieniu rap. Sam na nie poluje i troszkę wiem jak sprawa wygląda. A łowiąc klenie na wobki 3cm nie widzę sensu używania kijka do 60gr. Wsio mija się z celem. Nie mówię, że nie jest to wykonalne, ale na pewno wkurzające. Pozdrawiam
i nie wierzę, że wędka jaką posiadasz nie odgrywa ważnej roli przy łowieniu rap.
Przerzuciłem w swoim życiu naprawdę masę wędek i kołowrotków i wniosek nasuwa mi się taki, że rola wędki w skutecznym połowie ryb nie jest tak wielka i to raczej my wędkarze przy panującym w naszym kraju bezrybiu tą rolę zwiększamy, po części też po to by usprawiedliwić przed sobą zakup następnej wędki, kołowrotka, itp.
Dopasowanie wędki do wody, przynęt, ryb które chcemy łowić to tylko nasz komfort, przyjemniej mijają godziny nad bezrybną wodą...
Gwarantuje ci, że dziś jestem wstanie skutecznie łowić każdą wędką i kołowrotkiem każdą rybę, byleby była w łowisku.
Ale fakt jest też taki, że mam więcej zdrowego rozsądku przy doradzaniu innym, niż przy dokonywanych przeze mnie wędkarskich zakupach...
Tak było na wiosnę w ubiegłym roku: najpierw napaliłem się na tego Dragona do 14 gram, później już kupowałem tego powermesha, ale puknąłem się w głowę i uznałem że dla 2,3 wyjazdów na klenia na Wkrę nie ma sensu kupować specjalnej wędki, bo spinningów mam kilkanaście od 12 gram wyrzutu do 60. Jednak brak wędki na klenie nie dawał mi spokoju i w maju kupiłem kij na klenie, nie był to jednak ani dragon ani daiwa tylko Shimano Nexave 270 cm do 20 gram.
Do dzisiaj nie wiem po chol... mi ten kij, tak samo jak kupiony na jesieni Team Dragon 295 cm do 28 gram, niby na bolenie, ale ja już mam swój ulubiony kij na bolenie...
Taka choroba...:bezradny:
w odpowiedzi na słowa Krzysztofa ,,Do dzisiaj nie wiem po chol... mi ten kij,tak samo jak kupiony na jesieni...."
wędkarstwo /w szczególności spinningowe /---to najdroższy z nałogów
w odpowiedzi na słowa Krzysztofa ,,Do dzisiaj nie wiem po chol... mi ten kij,tak samo jak kupiony na jesieni...."
Jesteś pewien? To zacznij fotografować, zobaczysz ile to kosztuje ;)
W fotografii określenie "tańszy obiektyw" oznacza sprzęt za ok. tysiąc złotych służący do bardzo wąskich i specyficznych zastosowań ;)
To zacznij fotografować, zobaczysz ile to kosztuje ;)
Wędkarstwo, spinning to nie tanie hobby... ale fotografii nie dorównuje, niedawno kupiłem pierwszą lustrzankę i zaczynam już odczuwać ile ta zabawa może kosztować: to obiektyw, to lampa, filtry, itp...
na razie wystawiłem trochę woblerów na sprzedaż... zbieram na lampę... i obiektyw tele.
Przykład: jesteśmy na główce która ma długi i płytki przelew. Krótkim i sztywnym kijem nic nie zdziałamy ale już 3 metrowym miękim kijem tak. Często bywa tak, że trzeba stać pare metrów przed miejscem w którym dopiero zaczyna się woda.
Podobno dobrymi kijami na klenie są matchówki. Na średnie rzeki bym polecał coś ok 3m 3-14 gr. parabola lub semiparabola,miękka, nie mówie o firmach bo czasami napis nic nie znaczy.
Realia okazały się takie,że po godzinie siłowego spinningowania dałem sobie spokój-to było nieporozumnienie.Nawet cienkiej rzyłce ciężko jest przedostać się przez 13 mikro-przelotek(mimo iz na wysokich stopkach),zwłaszcza gdy przynętą jest mały i lekki woblerek.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.