Niepodległa
Jest tylko jedna, jak matka rodzona,
wielu za nią przelało swą krew.
W swojej historii nie raz zdradzona,
na to wspomnienie, marszczy się brew.
Powstania – trzy Śląskie i Wielkopolskie,
najlepszych tej matce zabrały synów
w walce ze znienawidzonym wojskiem,
ginęli, wielkich dokonując czynów.
„Lwowskie Orlęta” bój krwawy toczyli,
o Polski Lwów z czerwoną rotą
i matkę Polskę swą krwią zbroczyli
i poszli na randkę ze śmiercią, piechotą.
Bohaterowie spod Radzymina i Kocka,
broniąc tej co była Niepodległa,
nie ulękli się fali czerwonego wojska
i przed bohaterstwem ich, ta fala legła.
I Haller i „Hubal” i leśna piechota
w kampanii wrześniowej szli na bagnety.
Nóż w plecy nam wbiła, armia czerwona,
- następstwem był Katyń niestety.
I tak historia zatoczyła koło,
zdradzona przez wielu uległa.
W Moskwie śpiewano, tańczono wesoło,
- grzebiąc, tą co była Niepodległa.
Lecz krew tak obficie za matkę przelana,
nie zaschła na szablach i werblach.
Jak Feniks z popiołów, jak rodak z wygnania,
powstała i jest Niepodległa.