Na moje mogłoby to wprowadzić nieco sztuczny podział na tych ze środkami pływającymi (lepsi) i tych bez środków pływających (gorsi). Dlatego jestem zdania, że albo tak, albo siak. Ale i łódki i brzeg to będzie kiszka, przede wszystkim integracyjna. No bo jak się ludzie mają zintegrować, jak się porozpływają po Narwi, a ci na brzegi na dodatek będą zazdrościć tym z łódek, że tamci mają nieograniczony dostęp do moejscówek?