<blockquote>
Każdy działa zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami.
</blockquote>
Hitler też działał zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami...
(kiedyś już tak napisałem i połowa forum się wzburzyła, że ich porównuję do tego zbrodniarza ... mam nadzieję, że tym razem niektórzy pomyślą zanim napiszą takie brednie)
<blockquote>
Daniel
ja wiem na ile wyjątkowo etycznie się zachowuje nad wodą i jak biorę rybę jedną na X to wg mnie nikomu nic do tego. Nie łamię przepisów, wypuszczam setki ryb, mam zasady swoje nad wodą .... życzmy sobie aby wszyscy tak się zachowywali;-))) Wiesz, to tak jakby Tobie ktoś tą rybę z wyprawy na Horn wypominał ... ;-) ... jak mogłeś ją zjeść, ona mogła dać życie innym tysiącom ryb ... - to jest komentarz bez sensu przyznaje z mojej strony
</blockquote>
Ja Ci nie wypominam, że zabrałeś jakąś rybę. Ja sam w tamtym roku zabrałem np. jednego małego sumka z premedytacją.
Zwróciłem Ci jedynie uwagę, że jednak jest "nam coś do tego" i to nie jest tylko Twoja sprawa czy zabierasz czy nie. Tak samo w moim przypadku - jak już zabieram rybę, to nie jest to tylko moja sprawa.
Te ryby nie są tylko moje, ani nie są niczyje. Są nasze.
<blockquote>
To co dla jednych jest "racjonalne" dla innych już nie musi być. Prosty przykład: łowię szczupaka 45cm i wypuszczam go (ja na łódce; obserwator na brzegu). Obserwator mówi - Panie! Po co wypuszczałeś ja bym z niego coś dobrego zrobił.
Osobiście jestem za tym, żeby doprowadzić do takiej sytuacji, żeby ryby było tyle, że każdy może wziąć sobie ilość określoną w prawie bez naruszania równowagi w ekosystemie. U Nas jest ten problem, że stan równowagi został dawno temu utracony i nie są prowadzone skuteczne działania, żeby go odbudować.
</blockquote>
Amen.