Graty Guma 👏 👏 👏 Dobrze, że zadzwoniłeś - damy dzisiaj czadu 😂
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2015
Gratuluję Panowie.
U mnie też temperatury powoli zaczynają oscylować w okolicach 0st. , więc liczę,ze w końcu się zacznie grubsze łowienie.
Bysior miałeś przypon:dokuczacz:
Apropos zimna to możę zerknij na ocieplacz do śpiochów firmy Lemigo.
Ja planuję taki zakup choć mam bieliznę termiczną.
Połamania !!!
ps.możesz trochę rozjaśnić fotkę szczupaka ?
U mnie też temperatury powoli zaczynają oscylować w okolicach 0st. , więc liczę,ze w końcu się zacznie grubsze łowienie.
Bysior miałeś przypon:dokuczacz:
Apropos zimna to możę zerknij na ocieplacz do śpiochów firmy Lemigo.
Ja planuję taki zakup choć mam bieliznę termiczną.
Połamania !!!
ps.możesz trochę rozjaśnić fotkę szczupaka ?
<blockquote>
(...) Bysior miałeś przypon :dokuczacz: (...)
</blockquote>
Zgadnij :dokuczacz: :dokuczacz: :dokuczacz:
W tym roku już nie kupuję żadnych ciuchów... W mój aktualny zestaw na ryby wchodzi komplet Dragona Dres Relax Wear na to bluza Team Daiwa z kapturem, na to polar Team Daiwa i na to kombinezon Team Daiwa :P Steropian pod tyłek i da się wytrzymać ;)
Zdjęcie Mario jest tak słabej jakości (aparat Praktica - nie polecam) że to wszystko co się dało z nim zrobić...
Guma ma lepszy to cykniemy dzisiaj lepsze fotki 📷
(...) Bysior miałeś przypon :dokuczacz: (...)
</blockquote>
Zgadnij :dokuczacz: :dokuczacz: :dokuczacz:
W tym roku już nie kupuję żadnych ciuchów... W mój aktualny zestaw na ryby wchodzi komplet Dragona Dres Relax Wear na to bluza Team Daiwa z kapturem, na to polar Team Daiwa i na to kombinezon Team Daiwa :P Steropian pod tyłek i da się wytrzymać ;)
Zdjęcie Mario jest tak słabej jakości (aparat Praktica - nie polecam) że to wszystko co się dało z nim zrobić...
Guma ma lepszy to cykniemy dzisiaj lepsze fotki 📷
FC chociaż zamontuj 😄
Czekam zatem na gruubą 3-kę w Waszym wykonaniu.
Powodzenia !!!
Czekam zatem na gruubą 3-kę w Waszym wykonaniu.
Powodzenia !!!
Wieczorne chlapanie przyniosło 59cm sandokana i Polska mecz wygrała 🎉 🎉 🎉
Jakość zdjęcia to moja wina bo się film nagrywał a ja zdjęcia robiłem 😂 Ciut techniki..... :P
Ogólnie to kiepsko, ja bez brania, Guma sandacz 👏 drugi spadł. Cóż jak ktoś to powiedział: nie zawsze jest wiosna ;)
Ja jutro oczywiście wieczorem ponawiam atak :)
Ogólnie to kiepsko, ja bez brania, Guma sandacz 👏 drugi spadł. Cóż jak ktoś to powiedział: nie zawsze jest wiosna ;)
Ja jutro oczywiście wieczorem ponawiam atak :)
Miałem dzisiaj nie iść, ale Wojtek tym filmikiem w wieściach znad Wisły nakręcił i się wybrałem na trochę. Daleko co prawda nie pływałem, ale te 3 godzinki mahania było. Bez brania 😂 Nawet dotknięcia 😂 Kurde nawet uwady żadnej nie było :) Ale klimat nad wodą bezcenny - pusto, cicho, spokojnie... bajka!
Nie ma co się dziwić Bysior - ilość brań wprost proporcjonalna do ilości ryb w naszych wodach :)
Tomek, ja wiem ze ta practica słaba ale na zdjęciu nr 1 możesz śmiało organizować konkurs "gdzie to jest" - ja wiem, pewnie pultuszczacy w większości tez.
Wogole to mozna by konkurs zrobić na tej zasadzie - dajesz jakieś kamienie z główki, kawałek opaski i zgaduj zgadula!
Nagrodami mogą byc kolowrotki, wędki, weekend w spa :) pomysł o tym, moze by bujenelo troche odwiedziny.
Wogole to mozna by konkurs zrobić na tej zasadzie - dajesz jakieś kamienie z główki, kawałek opaski i zgaduj zgadula!
Nagrodami mogą byc kolowrotki, wędki, weekend w spa :) pomysł o tym, moze by bujenelo troche odwiedziny.
Weekend w spa to by mi się przydał bo tym marznięciu dzień w dzień a efektów zero... dzisiaj też bez brania. Ale słyszałem plotki na wodzie że Piotrek złapał 93 cm... I chyba to prawda ale szczegółów nie znam, jutro się dowiem to napiszę :)
Znam już szczegóły - powiem tylko że 90+ (93 około).... niestety już nie do złowienia :(
...eh...szkoda że zazwyczaj takie rybska trafiają w "niewłaściwe" ręce....:bezradny:
Dzisiaj jakoś nie mogłem spać i po 4 byłem już na wodzie. 🤪 Miało nie padać - padało. Wszystko gnój. Miało nie wiać - wiało mało łba nie urwie. Łódka w poprzek. :dobani: Siedziałem do 8:30 chyba mniej więcej, duże gumy, głęboka woda - jedno puknięcie jak zaczynała się szarówka i to wszystko :nerwus: Zaczynam wątpić w swoje umiejętności wędkarskie :wnerw:
niestety przy tym rybostanie naszej rzeki, to nie tylko ty zaczynasz wątpić w swoje umiejętności, wszystko zaczyna się sprowadzać do łutu szczęścia... ale trzeba szukać dalej i nie poddawać się, może się trafi jakiś "rodzynek"...
<blockquote>
niestety przy tym rybostanie naszej rzeki, to nie tylko ty zaczynasz wątpić w swoje umiejętności, wszystko zaczyna się sprowadzać do łutu szczęścia... ale trzeba szukać dalej i nie poddawać się, może się trafi jakiś "rodzynek"...
</blockquote>
Krzysiek, Zander od poprzedniego tygodnia byłem codziennie, a nieraz i 2 razy dziennie. Na lekko i na ciężko, na głębokiej i na płytkiej, w nocy i przed świtem, na duże i małe gumy. Pojedyncze puknięcia i wszystkie ryby 50-60 ( i raczej bliżej do 50 niz 60 ). Fakt że kilka złapałem, ale te rozmiary :dobani: Miałem iść dzisiaj jeszcze ale odechciało mi się, może rano wyskocze jeszcze tak dla spokojnego sumienia. Nie wiem jak tam chłopaki bo nie byłem dawno w stoczni. Bikier trafił - ciągle niedowierzam - więc tak jak mówisz, trzeba pływać i liczyć na ten "złoty strzał". Bo na inne rzeczy takie jak doświadczenie czy umiejętności to chyba nie ma co liczyć.
niestety przy tym rybostanie naszej rzeki, to nie tylko ty zaczynasz wątpić w swoje umiejętności, wszystko zaczyna się sprowadzać do łutu szczęścia... ale trzeba szukać dalej i nie poddawać się, może się trafi jakiś "rodzynek"...
</blockquote>
Krzysiek, Zander od poprzedniego tygodnia byłem codziennie, a nieraz i 2 razy dziennie. Na lekko i na ciężko, na głębokiej i na płytkiej, w nocy i przed świtem, na duże i małe gumy. Pojedyncze puknięcia i wszystkie ryby 50-60 ( i raczej bliżej do 50 niz 60 ). Fakt że kilka złapałem, ale te rozmiary :dobani: Miałem iść dzisiaj jeszcze ale odechciało mi się, może rano wyskocze jeszcze tak dla spokojnego sumienia. Nie wiem jak tam chłopaki bo nie byłem dawno w stoczni. Bikier trafił - ciągle niedowierzam - więc tak jak mówisz, trzeba pływać i liczyć na ten "złoty strzał". Bo na inne rzeczy takie jak doświadczenie czy umiejętności to chyba nie ma co liczyć.
Panowie na sąsiedniej rzece dosłownie to samo jak nie gorzej :-( wzdłuż / w poprzek / lekko / ciężko - > efekt ten sam ZERO....
jescze dwa lata temu złowienie kompletu w postaci dwójek / trójek nie było niczym specjalnym. w każdej dziurce coś sie działo a teraz...
ja przerzuciłem sie na starorzecza ... na bugu kompletne dno (w tym roku nie złowiłem na bugu szczupaka a sandaczy w czerwcu dosłownie kilka sztuk ...) podobnie moi znajomi ...
jescze dwa lata temu złowienie kompletu w postaci dwójek / trójek nie było niczym specjalnym. w każdej dziurce coś sie działo a teraz...
ja przerzuciłem sie na starorzecza ... na bugu kompletne dno (w tym roku nie złowiłem na bugu szczupaka a sandaczy w czerwcu dosłownie kilka sztuk ...) podobnie moi znajomi ...
Panowie, na naszym przyujściowym odcinku to samo. Wszyscy narzekają na brak ryby, szczupaków nie widać, ostatnie "normalnych rozmiarów" sandacze łowione były w czerwcu. Słabo z tą rybą. Tak jak piszecie, kto często bywa nad wodą, to ma jeszcze szansę coś trafić, ot zwykłe większe prawdopodobieństwo.
Niestety w naszym rejonie cały czas tendencja spadkowa w wynikach wędkarskich. Co zrobić. Trzeba łowić dalej i mieć nadzieje. Przecież nie rzucimy swojego hobby :))
Jak mają być ryby jak w dole rybak na siatę jednej nocy wyciągnął ponad 300 kg grubego leszcza same 2,3 nie wspomnę o pozostałych rybach jakie miał podobno tej nocy ponad 400 kg miał łącznie grubych ryb
<blockquote>
Jak mają być ryby jak w dole rybak na siatę jednej nocy wyciągnął ponad 300 kg grubego leszcza same 2,3 nie wspomnę o pozostałych rybach jakie miał podobno tej nocy ponad 400 kg miał łącznie grubych ryb
</blockquote>
ja słyszałem, że tak mają w tym roku za każdym razem, 2 razy w tygodniu...
Jak mają być ryby jak w dole rybak na siatę jednej nocy wyciągnął ponad 300 kg grubego leszcza same 2,3 nie wspomnę o pozostałych rybach jakie miał podobno tej nocy ponad 400 kg miał łącznie grubych ryb
</blockquote>
ja słyszałem, że tak mają w tym roku za każdym razem, 2 razy w tygodniu...
<blockquote>
ja wiem że za dużo takich razy było w tym roku ale szkoda gadać o tym nawet i wspominać a jeszcze powiem że trafili na te siaty sporo ładnego sandacza ze 30 dni temu mniej więcej w przedziale 75/90 cm płynęły widocznie gdzieś w górę i nie dopłynęły
Jak mają być ryby jak w dole rybak na siatę jednej nocy wyciągnął ponad 300 kg grubego leszcza same 2,3 nie wspomnę o pozostałych rybach jakie miał podobno tej nocy ponad 400 kg miał łącznie grubych ryb
</blockquote>
ja słyszałem, że tak mają w tym roku za każdym razem, 2 razy w tygodniu...
ja wiem że za dużo takich razy było w tym roku ale szkoda gadać o tym nawet i wspominać a jeszcze powiem że trafili na te siaty sporo ładnego sandacza ze 30 dni temu mniej więcej w przedziale 75/90 cm płynęły widocznie gdzieś w górę i nie dopłynęły
Nie wiem jak u was ale u mnie tj od 80 km do Lubiela nikt nie łowi na siatė i ryb nie ma. Trafiają się jakies samoroodki ale zadko. Lipa jest z lipami brak zimy spowodowal ze sezon sie nie skonczyl. Do tego ludziska zabierają wezystko dosłownie wszystko
Cofam to co napisalem wczesniej. Dzis jestem rano w Zambskach i slysze jak dwaj gostki rozmawiają między sobą ze w nocy robili splyw z siatą na wysokosci szkły w tym rowku i wpadło tylko pare leszczy i ze tym razem byla bryndza. Szlak mnie trafił i wyszedłem ze sklepu. Szkoda gadac.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.