Baner profilu Wozik77

@Wozik77

@Wozik77 89 6/6 Legendarny Shrap-Drakers Poziom 89 17 706 pkt

Szumiący asfalt znikał pod kołami samochodu. Dawno już zostawili za sobą gorącą od słońca Warszawę i mknęli w kierunku Krainy Tysiąca Jezior. Jako, że był wtorek, a godziny podróży późno popołudniowe, droga była pusta.

Skomentuj

Rano było. Tak tuż po dziewiątej. Płynąłem sobie wraz z grupką braci środkiem WKRY. Woda była lekko podwyższona, ale za to czyściutka, jak to tylko wiosną się zdarza. No może jeszcze późna jesień tej klarowności może dorównać, kiedy to wszelaka roślinność zaczyna obumierać.

Skomentuj

No i nadchodzi ten moment, kiedy część wędkarskiej braci odstawi kije do kąta. Powiadam część, bowiem Ci, co im temperatury poniżej zera nie straszne, jak tylko aura dopisze, zarzucą świder na ramię, termos schowają do plecaka, w ręce wezmą te krótkie wędeczki i ruszą na lodowe...

Skomentuj

Już dawno czerwiec zamknął za sobą drzwi. Nastały skwarne lipcowe dni. Gwar ośrodków wczasowych tu i ówdzie dawał się we znaki, a przyroda swymi dźwiękami dochodziła do głosu jedynie wczesnym świtem. Nie był to specjalnie lubiany przez niego wędkarski czas.

Skomentuj

Pikający budzik niespodziewanie pojawia się w strzępach snu. Podnoszę powieki z nadzieją, że może mi się tylko wydaje. Niestety już 8.00. Niespiesznie wyglądam przez okno. Osiedlową kałużę marszczą krople deszczu. Więc jednak zapowiadana pogoda tym razem się sprawdziła.

Skomentuj

Listopad. Równiutko rok temu złowiłem swojego ostatniego szczupaka w sezonie 2006. Był pięknie wybarwiony i długi na całe 57cm. Pamiętam tamten poranek.

Skomentuj

Wreszcie upragniony urlop!!!. Prawie dwa tygodnie majowego pobytu na ukochanych Mazurach. Na ten wyjazd ostrzyliśmy zęby ( raczej jigowe haki ) już od paru miesięcy. Kwatery od dawna zarezerwowane i wszystko dopięte na ostatni guzik. W końcu środa, 21.05, wyjazd.

Skomentuj

Lat temu to było kilka. Rok 2005. Już od dawna z ogromnym zaciekawieniem wczytywałem się we wszystkie artykuły i publikacje na temat wędkowania na Nadbużańskim Podlasiu. Piękne opisy dziewiczych wciąż terenów podpierane zdjęciami z albumów skutecznie działały na moją wyobraźnię.

Skomentuj

Od paru miesięcy zastanawiałem się gdzie na dobre rozpocząć szczupakowy sezon 2008. Im bliżej było początku maja tym częściej patrzyłem na mapę. Znów poczułem się jak poszukiwacz/odkrywca i zaznałem uczucia, o którym jakiś czas temu w swoim artykule pisał Bombel.

Skomentuj

Osobiście w okresie lata nad wodę wybieram się dużo rzadziej. Niski poziom coraz to płytszych i zarośniętych rzek oraz zakwity jezior też skutecznie mnie do tego zniechęcają. Nie byłbym jednak wędkarzem z krwi i kości, jeśli przeszedłbym obojętnie obok łowiska.

Skomentuj

Nareszcie. Sobota 6 czerwca. Upragniony początek mazurskiego urlopu. Tak długo wyczekiwany, ale jednocześnie obarczony ogromnymi wędkarskimi nadziejami. Z zapowiadanych 30 st nici, ale nie jest źle - kilkanaście stopni powyżej zera i nie pada - idealna pogoda na podróż.

Skomentuj

Przed chwilą niby się położyłem, a już ten cholerny budzik nieubłagalnie krzyczy - 4.10 !!! Wstaję. Dziś w gronie Shrap-Drakersów po raz drugi podchodzimy do Wkry. Marcowy rekonesans pokazał nam potencjał tej rzeki, dlatego dziś wszyscy mają nadzieję na udany wędkarski dzień.

Skomentuj
Strona 2 z 2
Następna →