Kilka słów o mojej wyprawie zwieńczonej wspomnianymi sandaczami. Miejsce połowu to cały czas Wisła, 736 kilometr, okolice Nieszawki .W ciągu dnia brania sandałów nie było, albo były tylko puknięcia nie do zacięcia. Byłem nad wodą o 13.

Skomentuj