Zeszły sezon zamknięty więc czas na małe podsumowanie. Zamieszczę w nim kilka zdjęć, które już pojawiły się na tym forum i mam nadzieję, że ucieszą one Wasze oczy, umilą czas zwłaszcza tym, którzy wchodzą na nasze forum nie po to by się wymądrzać, ale po to by zobaczyć osiągnięcia "kolegów po kiju". Słyszałem wiele "marudzeń" na zaszły sezon.
Czy dla mnie był on "do bani"? Z pewnością nie, nie mam na co narzekać, nawet mruczeć pod nosem mi nie wypada. Fakt, to pierwszy sezon, w którym zaliczyłem wypad bez ryby (nie chodzi oczywiście o drobnicę).
Fakt, nie miałem w zeszłym sezonie metrówki, nawet na kiju jej nie czułem ale za to pobiłem swoje rekordy życiowe: okonia - 43cm (dwie sztuki) i bolenia - 72cm i kolejnego 84cm. Szczupaków z pewnością złowiłem kilkadziesiąt, piszę o tych powyżej 55cm.
Sandaczy i boleni myślę, że było po dziesięć sztuk, też powyżej 55cm, okoni powyżej 40cm też znalazłoby się ok. 10szt. Sezon cieszy mnie tym bardziej, że Ci którzy ze mną wędrują po wodzie też połowili, a najbardziej cieszy wynik mojego ucznia, który ma trzynaście lat - około dwudziestu miarowych szczupaków, w tym jeden 86cm!
To tyle z liczb, pora na fotki!
Mój największy szczupak sezonu
Moja największa ryba sezonu
Mój największy sandacz sezonu
Moje największe okonie sezonu
Rybki moich "kolegów po kiju"
Hol szczupaczka 86cm, w roli głównej mój chrześniak
Najpiękniejsze chwile dla rybek
Najpiękniejsze chwile dla nas wędkarzy
Zdjęć było dużo więcej, wybrałem te, które mnie cieszą najbardziej.Mam nadzieję, że pozwolą one "przetrwać" tym, którzy zaczynają sezon dopiero na wiosnę... Celowo nie pisałem w tym artykule o przynętach i sposobach połowów. Ja po prostu cały czas coś kombinuje i tym, którzy marudzą, że zeszły sezon był do bani, radzę postępować tak samo.
Czego życzę Wam, koledzy "po kiju"!
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem