Przez lata nagromadziło mi się wędkarskich toreb, chlebaków, plecaków, mam nawet dwa pasy troczone do biodra – nie powiem, jest to bardzo wygodne w użytkowaniu. Kiedyś rynek był zdominowany wyrobami polskiej firmy z Krakowa, Salix Alba.
Od tego czasu sporo się zmieniło w kwestii jakości toreb i materiałów, których używa się do ich produkowania. Pamiętam, że jakieś 3 miesiące temu widziałem w sklepie pokrowce na wędki gruntowe i plecaki Salix Alba zrobione z tych samych materiałów, co wiele lat temu.
Zaskoczyło mnie to ogromnie, bo przy nowoczesnych materiałach wyglądały trochę licho. I mimo posiadania toreb, uznałem że jest mi niezbędna kolejna torba, tym razem raczej do łowienia z pokładu łodzi lub spinningu stacjonarnego.
Mam izotermiczną torbę na przynęty karpiowe i wiem, że to jest świetny wynalazek, dlatego postanowiłem kupić torbę spinningową właśnie z komorą izotermiczną.
Na szczęście nie do przechowywania złowionych ryb, a do przenoszenia kanapek, chłodnych napojów w upalnym lecie, a także martwej rybki do łowienia drapieżników z gruntu czy pokaźnej porcji rosówek.
Torba tka przyda się w upalny dzień, gdy zdecyduję się godziny południowe poświęcić boleniowi. Wkrótce stanąłem przed koniecznością podjęciem decyzji: czy chcę całą torbę wyłożoną izolatorem termicznym, czy tylko część np.
coś w rodzaju kieszeni. Gdy zacząłem sprawdzać dostępną ofertę na rynku (przez Internet), to szybko się okazało, że wybór mam mizerny, a nawet bardzo mizerny. Szczerze mówiąc liczyłem na takie firmy jak Rapala, jak Daiwa, jak Savage, no i się przeliczyłem.
🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!
Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!
Nic takiego mi nie zaoferowali. W chwili pisania tego artykułu na rynku znalazłem dwie oferty: York za 80 zł i Dragon w dwóch opcjach cenowych 230 i 250 zł. Wybór zrobił się znacznie prostszy...
Na razie ten nabytek sprawdziłem w mieszkaniu, torba dobrze leży przy boku, więc nie będę miał problemów z dojściem do stanowiska.
A sprawę przylegania do ramienia i mojego boku torby nie mogę bagatelizować, bo dojścia do łowiska są przecież różne: krótkie, zarośnięte, długie, górzyste, bagniste, leśne, często łażę po opasce wybierając drogę na skróty przy zmianie stanowiska.
Torba posiada podkładki pod dnem, jednak są one niewysokie i raczej się nie przydadzą na mokrej łodzi, gdy torbę postawi się na pokładzie łodzi.
Na górnej klapie torby wszyta jest rączka, dodatkowo jej wszycie jest wzmocnione podkładką w klapie, jednak nie jest ona wielkości całej klapy a jedynie połowy wielkości. Dlatego nie polecam dźwigania torby wyładowanej kogutami lub ciężkimi gumami w sposób gwałtowny chwytając ją za rączkę.
Lepiej będzie dźwignąć ją za pasek naramienny.
Z tego samego materiału mam wykonany pokrowiec na karpiówki tej firmy, więc wiem, że jest to solidny materiał.
Ciekawi mnie tylko zdolność termiczna tej komory izotermicznej. Jednak o jej zaletach lub wadach przekonam się dopiero w maju lub kwietniu, chociaż oglądając prognozę pogody kwiecień raczej upalny nie będzie.
Zobaczymy.
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem