Wzdręga, czyli „Krasnopióra” Krasnopióra, czyli wzdręga, wielkiej urody, natury cud w naszych wodach się wylęga, na serce wędkarza lejąc miód. Nie chcąc na rybach czytać gazety, gdy z wody wieje tylko nuda, bo karp nie żeruje dzisiaj niestety, że tylko zacząć – robić na drutach.
Wtedy na myśl przychodzi Ona, Jak z obrazka kolorowa, piękna, srebrzysto – czerwono - zielona. Wzdręga zawsze do brań jest gotowa. Co jej podam wszystko zjada, robak, ciasto albo płatki a żeruje w dużych stadach, częste bowiem to przypadki.
Łowię je dla samej sztuki, miejsce pośród trzcin wybieram, czasem z brzegu, czasem z łódki, ale żadnej ja nie zabieram.
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem