I do wędki i do szklanki!
Moc Kolegów, Koleżanki,
Nie zaskoczysz z żadnej mańki!
Bysior cały jest w amorach,
Gdy jest na sandacza pora.
Za miejscówkę, czy gumeczkę
Odda pełną dolców teczkę.
Inny Ważny, Rapa jedna,
Kolekcjoner - rzecz to pewna!
W domu wszystkie cuda świata,
Szafa pełna – sen wariata!
Wozik – w głowie wciąż Mazury,
Choć nie stroni też od Bzury.
Kocha liny, wkrzańskie szczupłe,
Raczej grubsze, nie te smukłe.
I Szalona jest też z nami
Co rybeczki wdziękiem mami.
Wielkie „smoki” padną u jej stóp.
Ryba to przyjaciel – a nie wróg.
Mario wielkie serce ma,
Nawet jak czegoś nie ma - to i tak da!
W letnie wieczory łódeczką pomyka
Często nad Narwią się go spotyka.
Tymon, nasz przyjaciel z Kozienic
Strzeże swych kleni jak oka źrenic.
Gorzej jak sum się napatoczy
I Go wśród kleni mocno zaskoczy…
Krzyko – o, ten ma coś z Bysiora,
Uaktywnia się, gdy na sandacza pora.
Jego domena to noc i Wisła,
Kusi rybki woblerkiem własnego pomysła!
A sympatyczny Kaziu, dusza przemiła,
Choć na karpie straszna z Niego piła.
A z pewnych źródeł wiadomo,
Że lubi też oddać Neptunowi to i owo.
Maselinho, Tatuś świeżo upieczony,
Rok temu składał Okoniowi ukłony,
Przywiązał Bestię do mostu filara,
A zamiast Bestii wziął pstrąg – ofiara!
Spec od drwęckich troci – Kaczy,
Często nad Wisłą można Go zobaczyć,
W tym roku ma plany wielkie do spełnienia,
Zegrzyńskie „smocze” sumy - to Jego marzenia!
Pablitos po Wiśle pontonem pomyka,
Ściga jazie, klenie, pewnie chętnie trafi sumika.
Ale jak latoś trafił bolenia – potwora,
Zrobił wrażenie, wszystkim opadła kopara!
Pafcio – ten to szalony na punkcie bolenia
Rano czy wieczór – nie ma w nim lenia.
Na RH uklejkę kusi te wielkie rapy,
Choć i inne rybki wpadają w Jego łapy.
Andrew wszechstronnie podchodzi do hobby,
Jest też widoczny w czerniakowskim lobby.
Wisła to sandacz, boleń czy kleń
Za to na Bugu szczupak co dzień!
Bizonik przemierza wody Mazowsza,
Pragnie na rybki - jak konik owsa.
Jesienią wielkiego okonia trzasnął,
Na zimę wędkarsko jak misio zasnął…
Bodzio, krajan Kaza z kraju radomskiego,
Wygląda na kumpla super nieziemskiego.
Zimą grasował po Domaniowie
A co tam łowił – niech sam opowie.
Szwagierek Narew zna doskonale,
Bawi się na niej całkiem wspaniale.
Bywa na Gnojnie, wszechstronnie łowi.
Jaź, kleń czy szczupak? – ciągle się głowi.
Robson, ten to ma wielkiego farta,
Za krótka dla niego była metrowa miarka.
Wielki szczupak, metr trzy - się skusił
I na avatar sam siebie rzucił.
Bondarenki w zespole pracują
Pięknie i dużo rybek holują.
Zazdrościć im czasu i skuteczności
Niech zawsze uśmiech na ustach Wam gości.
Morouk, zwiadowca na zlot shrapowy
Piękną ma misję – toż zawrót głowy.
Woblerki przez zimę strugał cudne
Sam bym tak chciał – ale za trudne.
Killerek w planach ma na bliskie Święta
Zanurzyć woblerka w wiślanych odmętach.
Zacny to pomysł, popieram w całości
Wszakże na wiosnę miło rozprostować kości.
Salmo_salar – miłośnik Bugu,
Walczy o zachowanie nam tego cudu.
Chwała Ci za to, miły Kolego
Niechaj rybki darzą roku bieżącego.
Biosteron śle wieści z nad Buga
Nie bacząc na to, że zima długa.
Oby Ci Rzeka obfitością oddała
No i w tym roku już nie wylała.
Kryskon, o, ten to ma w głowie
O Biebrzy wiele nam On opowie.
Zaprasza by spływać z Nim po mokradłach
W łódkach, pontonach i innych statkach.
Sacha po świecie ciągle wędruje
Po różnych wodach sobie wędkuje.
Ale na Shrapa zerknąć ma czas.
Oj, Sacho miły, chyba lubisz nas?
Jarecki też wiosny czeka z utęsknieniem
Składał nam fotki z pierwszym wiosny tchnieniem.
Jak mniemam też wielki Wisły miłośnik
Ulubiona rybka – jaź, boleń czy klenik?
Nasz jedynak z Włocławka, lawdzoj,
Łowi takie miętusy, że łojo jo joj!
Też kocha Wisłę, jak wielu na Shrapie
Łowi dorszowate, może trafi tilapię?
Krzysztof, pułtuski spec „boleń – sandacz”
Wszelkich nowości wydaje się badacz.
Przyjdzie maj, czerwiec, znów nam pokaże
Może jakoś rekord Polski wymaże?
Peter rzadko ostatnio zagaja,
Czyżby w domu dzieci była zgraja?
Piękny kapelusz na awatarze
No i ten szczupak – całkiem do twarzy!
Novis, Kolega z łódzkiej ziemi
Niech swą decyzje szybciutko zmieni,
I na zlot Shrapów chyżo przybywa
Bo przecież na tych spotkaniach bywa.
SuperKRYSTEK miał wejście smoka,
Ufundował nagrodę za Wielkiego Kleniocha,
Piękne woblerki, rzecz wielce pożądana
Zwycięzca spotkania rzuci wszystkich na kolana!
O innych osobach raczej nic nie wiem,
Więc pominąłem, ale nie w gniewie!
Częściej zapraszam na nasze łamy,
Wtedy na pewno Was pokochamy!!!
Byłbym zapomniał, jest jeszcze Paweł
To on Wam wywalił tę kawę na ławę!
Lubi on Narew, kocha Królową,
A teraz napisał primaaprilisowo…………..😄😄😄😄