24 kilowy szczupak i belly boat

Wędkarstwo Spinningowe

@garbus Archiwum (edytowany 14 lat temu)
18.01.2012 18:06
Belly boat nazywany przez polskich wędkarzy też pływadełkiem coraz częściej staje się alternatywą na łowiskach gdzie nie mam możliwości powędkowania z łódki czy z innego większej jednostki tam właśnie jednoosobowy belly boat jest złotym środkiem. Nie wspomniałem o tym przez przypadek ponieważ sam często szczególnie w sezonie letni korzystam z takiego urządzenia na kilku łowiskach gdzie nie ma możliwości powędkowania z łódki a mam przeczucie że czeka na mnie ryba życia. W ten sposób właśnie pewien francuz złowił 24 kilowego szczupaka widocznego na zdjęciu i myślę że na podobnym łowisku, co widać w tle.
Ciekaw jestem czy macie podobne doświadczenia?

32378 wyświetleń 33 odpowiedzi

Odpowiedzi

33 odpowiedzi · 32,378 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
18.01.2012 18:09 · Odpowiedź #27815
Jeżeli to nie fotomontaż to jestem w😲😲😲😲😲😲
18.01.2012 18:14 · Odpowiedź #27817
HO HO to jest dopiero sztuka😲😲😲
18.01.2012 18:19 · Odpowiedź #27819
Pamiętam w którymś numerze WW z zeszłego roku pokazywali wielkie szczupaki złowione we włoskich żwirowniach również z pływadełka.

Kurcze przecież taka ryba na bank potrafi dobrze przeciagnąć w tej dętce po jeziorze, to muszą być emocje!
18.01.2012 18:28 · Odpowiedź #27822

Kurcze przecież taka ryba na bank potrafi dobrze przeciagnąć w tej dętce po jeziorze, to muszą być emocje!

Chrzanie takie emocje, to jakaś ściema, taki szczupak wciągnął by Gościa w te krzaki i wtedy po pływadełku, po rybie i kto wie czy nie po gościu- nie ma szans; nie taka ryba, nie z takiej bali, nie na takim łowisku- i żywego by tak nie trzymał w takich okolicznościach. Ściema na bank😜
18.01.2012 18:55 · Odpowiedź #27827
Chrzanie takie emocje, to jakaś ściema, taki szczupak wciągnął by Gościa w te krzaki i wtedy po pływadełku, po rybie i kto wie czy nie po gościu- nie ma szans; nie taka ryba, nie z takiej bali, nie na takim łowisku- i żywego by tak nie trzymał w takich okolicznościach. Ściema na bank😜

Maniek,bierzesz 25kg kotwicę i jak Cię ciąga ryba to kotwiczysz 😜

18.01.2012 18:58 · Odpowiedź #27828


Kurcze przecież taka ryba na bank potrafi dobrze przeciagnąć w tej dętce po jeziorze, to muszą być emocje!

Chrzanie takie emocje, to jakaś ściema, taki szczupak wciągnął by Gościa w te krzaki i wtedy po pływadełku, po rybie i kto wie czy nie po gościu- nie ma szans; nie taka ryba, nie z takiej bali, nie na takim łowisku- i żywego by tak nie trzymał w takich okolicznościach. Ściema na bank😜



Nie wiem czy ściema czy nie, ale przejrzyj wątek sumowy z zeszłego roku na jerkbait, koleżka z takiej oto oponki jak wyżej łowił całkiem konkretne ryby :P i jakoś je wyciągał skoro pozowały do zdjęć :)
18.01.2012 19:06 · Odpowiedź #27832

Nie wiem czy ściema czy nie, ale przejrzyj wątek sumowy z zeszłego roku na jerkbait, koleżka z takiej oto oponki jak wyżej łowił całkiem konkretne ryby :P i jakoś je wyciągał skoro pozowały do zdjęć :)

Ale nie w takich krzakach☝️
18.01.2012 19:13 · Odpowiedź #27835


Nie wiem czy ściema czy nie, ale przejrzyj wątek sumowy z zeszłego roku na jerkbait, koleżka z takiej oto oponki jak wyżej łowił całkiem konkretne ryby :P i jakoś je wyciągał skoro pozowały do zdjęć :)

Ale nie w takich krzakach☝️



Może po zacięciu poszedł na otwartą wodę :)

fakt patyków i krzaków dużo trochę w tle, ale nie wiadomo jak wygląda reszta łowiska.
18.01.2012 19:14 · Odpowiedź #27837

Może po zacięciu poszedł na otwartą wodę :)
fakt patyków i krzaków dużo trochę w tle, ale nie wiadomo jak wygląda reszta łowiska.

Uwierz mi - nigdy w takich wypadkach nie idą na otwartą wodę.:dobani:

18.01.2012 19:07 · Odpowiedź #27833

(...) koleżka z takiej oto oponki jak wyżej łowił całkiem konkretne ryby :P i jakoś je wyciągał skoro pozowały do zdjęć :)


Można zobaczyć hole ogromnych i 100 razy silniejszych tarponów również z pływadełka.... na muchę!!! Filmy są gdzieś na Shrapie.... więc chyba taki szczupak jest całkiem realny do wyjęcia, choć fakt że łowisko wydaje się być nieco trudne technicznie 🤔 :D

18.01.2012 18:20 · Odpowiedź #27820
Niezła mamusiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
18.01.2012 19:23 · Odpowiedź #27838
Z dwa miesiące temu kolega na jednym z Warszawskich jeziorek z pływadełka na muchę trafił karpia jakieś 10kg. Z tego co wiem to nie było najmniejszych problemów z jego holem. To ustrojstwo ciężko utopić a do tego mamy cały czas napęd i sterowność w nogach.
19.01.2012 21:08 · Odpowiedź #27942
Taki szczupak z takiego łowiska 🤔? No nie wiem, przecież wystarczy jeden "odjazd" i po zabawie :zlezkawoku:

20.01.2012 00:53 · Odpowiedź #27963
@Garbus czy sa gdzies podane okoliczonosci połowu bo taaki kaban to juz troche pochodzi:) @Kiks w tym sezonie też takie połowimy u Przemka😄
24.01.2012 21:20 · Odpowiedź #28309

@Garbus czy sa gdzies podane okoliczonosci połowu bo taaki kaban to juz troche pochodzi:) @Kiks w tym sezonie też takie połowimy u Przemka😄


Jasne! A masz już "pływadełko"? 😄😄😄
20.01.2012 07:25 · Odpowiedź #27969
pierwszy raz natknąłem się na tego szczupaka w jakieś prasie międzynarodowej ubiegłej jesieni, został on złapany przez pewnego francuza we Włoszech-czy odwrotnie 😄, podczas jakieś dużej imprezy wędkarskiej, tak więc nie jest to fotomontaż i bez problemu można łowić takie ryby z blley boat,
20.01.2012 07:48 · Odpowiedź #27973
Ryba piękna 😄 ale mi to wygląda na fotomontaż, nie widać dłoni kolesia a wątpię żeby miał tyle siły by utrzmać w ten sposób taką mamuśkę.
20.01.2012 10:27 · Odpowiedź #27977
Łowię na podobnej wodzie, tyle że zamiast drzew sa trzciny i inne zielska. I zawsze szczupak po zacięciu idzie w największe ich skupiska. kiedyś dużo mniejszego, bo około 10kg szczupaka, żeby wyjąć zaangażowane były trzy jednostki pływające; jeden holował, a dwie łódki wyganiały Go z trzcin, i trzcina cieła się pod 0,23 PP plecionką. wyjmowaliśmy go około godziny, i miał tylko 115cm. A to co widac na tym zdjęciu, to nie jest trzcina😄
@coyote (edytowany 14 lat temu)
20.01.2012 10:57 · Odpowiedź #27978
AAAAAjjjjjjj to moje szczupaki jakies liche sa :beczy:
Jeszcze nigdy nie targalem szczupca wiecej jak okolo 15min a to tylko dlatego ze byl zlapany na bardzo delikatny sprzet.
Slyszalem juz o 30min holu ale godzine targac szczupaka,co wy im tam dajecie do zarcia rzodkiewki z Czarnobyla czy jakies sterydy?

A tu jeszcze pare fotek

http://youtu.be/euI8ts-xO6c
20.01.2012 11:06 · Odpowiedź #27980
Coyote, nie zrozumieliśmy się; u mnie bardzo często wygląda to tak; zacinasz metrowego szczupaka i on od razu idzie ci w zielsko; i jeżeli masz drugą zaprzyjaźnioną łódkę to ona płynie w trzciny i wygania (straszy) zapiętego szczupaka, jeżeli jesteś sam to nie ciągniesz na hama przez trzciny bo nic to nie da, tylko tez wpływasz i straszysz, a szczupły co raz Ci się w tym zielsku blokuje- ja bym tego "holem" nie nazwał.
20.01.2012 12:21 · Odpowiedź #27987
Maniek nawet dobra 3 potrafi na 20 gr kiju dobrze się zablokować w zielu 😄
20.01.2012 13:38 · Odpowiedź #27991
Jak żyję to ani jeden metrowy szczupak nie uciekał mi w zielsko. Ale pamiętam 40 kilową tołpygę na żyłce 0,20 którą udało się nie wpuścić w ziele.
20.01.2012 15:01 · Odpowiedź #27994

Jak żyję to ani jeden metrowy szczupak nie uciekał mi w zielsko. Ale pamiętam 40 kilową tołpygę na żyłce 0,20 którą udało się nie wpuścić w ziele.

Nie wiem, abo Ty nie rozumiesz mnie, albo ja Ciebie, na "Moich" zbiornikach wyholowanie pięciokilogramowego karpia, żeby nie poszedł w trzciny graniczy już z cudem. Z tym, że ja mam na myśli miejsca, gdzie jest więcej trzcinowisk, niż otwartej wody, a ryby biorą tylko przy trzcinkach.
20.01.2012 16:37 · Odpowiedź #28000


Jak żyję to ani jeden metrowy szczupak nie uciekał mi w zielsko. Ale pamiętam 40 kilową tołpygę na żyłce 0,20 którą udało się nie wpuścić w ziele.

Nie wiem, abo Ty nie rozumiesz mnie, albo ja Ciebie, na "Moich" zbiornikach wyholowanie pięciokilogramowego karpia, żeby nie poszedł w trzciny graniczy już z cudem. Z tym, że ja mam na myśli miejsca, gdzie jest więcej trzcinowisk, niż otwartej wody, a ryby biorą tylko przy trzcinkach.


Maniek moja 98ka wyjechala z wody na tych zbiornikach po paru minutach dosłownie. A wziela nie na patelni ale jak piszesz pare od trzcin. Kwestia sprzetu.
20.01.2012 18:18 · Odpowiedź #28010

Maniek moja 98ka wyjechala z wody na tych zbiornikach po paru minutach dosłownie. A wziela nie na patelni ale jak piszesz pare od trzcin. Kwestia sprzetu.

Zgadza się- jak nie popuścisz- to wyjmiesz, a czy kwestia sprzętu? niekoniecznie, zważ to, że Ty byłeś pewnie na zakotwiczonym pontonie, takiego pływadełka raczej się nie kotwiczy, więc spróbuj wyobrazić sobie co by się działo jakbyś na pływadełku- nawet na zbiorniku o którym piszemy ( chociaż ja miałem na myśli trochę inny, na "Z😄 ) zaciął metrówkę, nie mówiąc już o takim 24 kg. Na porządnym kiju i plećce, to pewnie szedłbyś po trzcinach jak wodolotem.🎉 a w najlepszym wypadku wbił by Cię tak w trzciny, że pół dnia byś musiał się z nich wykaraskiwać.

20.01.2012 20:26 · Odpowiedź #28026


Maniek moja 98ka wyjechala z wody na tych zbiornikach po paru minutach dosłownie. A wziela nie na patelni ale jak piszesz pare od trzcin. Kwestia sprzetu.

Zgadza się- jak nie popuścisz- to wyjmiesz, a czy kwestia sprzętu? niekoniecznie, zważ to, że Ty byłeś pewnie na zakotwiczonym pontonie, takiego pływadełka raczej się nie kotwiczy, więc spróbuj wyobrazić sobie co by się działo jakbyś na pływadełku- nawet na zbiorniku o którym piszemy ( chociaż ja miałem na myśli trochę inny, na "Z😄 ) zaciął metrówkę, nie mówiąc już o takim 24 kg. Na porządnym kiju i plećce, to pewnie szedłbyś po trzcinach jak wodolotem.🎉 a w najlepszym wypadku wbił by Cię tak w trzciny, że pół dnia byś musiał się z nich wykaraskiwać.

Chyba w dryfie bylismy ale ponton ciezko ruszyc to prawda. Na plywadelku to ja w ogole nie wiem jaki sprzet mialby sie sprawdzic na takim zbiorniku ja Z albo te na zdjeciach. Ja tam na ponton jezdze z krotka palka 6 stop do 3 uncji i multikiem. Wtedy nie wjezdzaja w trzciny tylko swiece trzeba kontrolowac. Raz mi jedna gruba mamuska walnela mlynek i zeszela bo okrecila przypon o kotwice woblera:bezradny:

20.01.2012 16:32 · Odpowiedź #27999
Myślę że to całe wędkarstwo to zależy głównie od szczęścia a jeśli ktoś łowi w takim lesie to chyba jest przygotowany sprzętowo. Na belly można zawsze podpłynąć i odplątać. Ja bym nie demonizował.

Co do tołpygi to jeziorko było dużo za ciasne na jej 70 metrowe odjazdy. Waliła od brzegu do brzegu. Ziela tam też gęsto.
27.01.2012 10:12 · Odpowiedź #28431
Przyjżyjcie się uważnie to zdjęcie to kiepski fotomontaż.Bucek ma rację że nie widać rąk a właściwie ręki podtrzymującej ogon ryby.Fizycznie nie da się przytrzymać ryby pod ogon żeby nie było widać dłoni.Z przodu mógł trzymać za pokrywę skrzelową ale z tyłu :dobani:? nie to ściema.
27.01.2012 10:43 · Odpowiedź #28433

Przyjżyjcie się uważnie to zdjęcie to kiepski fotomontaż.Bucek ma rację że nie widać rąk a właściwie ręki podtrzymującej ogon ryby.Fizycznie nie da się przytrzymać ryby pod ogon żeby nie było widać dłoni.Z przodu mógł trzymać za pokrywę skrzelową ale z tyłu :dobani:? nie to ściema.


Krzysiu przyjrzyj się uważnie tym zdjęciom, tej samej ryby, a myślę że szybko zmienisz zdanie - bo nie ukrywam że założyłem ten wątek trochę prowokacyjnie 😄😄😄
[youtube]euI8ts-xO6c&feature[/youtube]
27.01.2012 10:31 · Odpowiedź #28432
Krzysiu, zwróć uwagę, że ten smok częściowo leży na kolanach łowiącego, więc i nie musi być trzymany pełnym uchwytem za ogon. A ogólnie to za kiepska fota ( za mała, żeby to sprawnie określić).
27.01.2012 11:34 · Odpowiedź #28436
Reasumując - montując te zdjęcia zapomniał o cieniach ryby :dokuczacz: a te w którym stoi to już ewidentna klapa 😂
27.01.2012 13:52 · Odpowiedź #28439
Tylko pytanie, czy to ta sama ryba, bo mi jakoś jedna do drugiej nijak podobna a i łowca zdecydowanie inaczej ubrany, chociażby czapka. Ten zdecydowanie nie wygląda na 24kg.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.