Belly boat nazywany przez polskich wędkarzy też pływadełkiem coraz częściej staje się alternatywą na łowiskach gdzie nie mam możliwości powędkowania z łódki czy z innego większej jednostki tam właśnie jednoosobowy belly boat jest złotym środkiem. Nie wspomniałem o tym przez przypadek ponieważ sam często szczególnie w sezonie letni korzystam z takiego urządzenia na kilku łowiskach gdzie nie ma możliwości powędkowania z łódki a mam przeczucie że czeka na mnie ryba życia. W ten sposób właśnie pewien francuz złowił 24 kilowego szczupaka widocznego na zdjęciu i myślę że na podobnym łowisku, co widać w tle.
Ciekaw jestem czy macie podobne doświadczenia?
Ciekaw jestem czy macie podobne doświadczenia?