Ciekaw jestem czy macie podobne doświadczenia?
Wędkarstwo Spinningowe
Kurcze przecież taka ryba na bank potrafi dobrze przeciagnąć w tej dętce po jeziorze, to muszą być emocje!
Chrzanie takie emocje, to jakaś ściema, taki szczupak wciągnął by Gościa w te krzaki i wtedy po pływadełku, po rybie i kto wie czy nie po gościu- nie ma szans; nie taka ryba, nie z takiej bali, nie na takim łowisku- i żywego by tak nie trzymał w takich okolicznościach. Ściema na bank😜
Kurcze przecież taka ryba na bank potrafi dobrze przeciagnąć w tej dętce po jeziorze, to muszą być emocje!
Chrzanie takie emocje, to jakaś ściema, taki szczupak wciągnął by Gościa w te krzaki i wtedy po pływadełku, po rybie i kto wie czy nie po gościu- nie ma szans; nie taka ryba, nie z takiej bali, nie na takim łowisku- i żywego by tak nie trzymał w takich okolicznościach. Ściema na bank😜
Nie wiem czy ściema czy nie, ale przejrzyj wątek sumowy z zeszłego roku na jerkbait, koleżka z takiej oto oponki jak wyżej łowił całkiem konkretne ryby :P i jakoś je wyciągał skoro pozowały do zdjęć :)
Nie wiem czy ściema czy nie, ale przejrzyj wątek sumowy z zeszłego roku na jerkbait, koleżka z takiej oto oponki jak wyżej łowił całkiem konkretne ryby :P i jakoś je wyciągał skoro pozowały do zdjęć :)
Ale nie w takich krzakach☝️
(...) koleżka z takiej oto oponki jak wyżej łowił całkiem konkretne ryby :P i jakoś je wyciągał skoro pozowały do zdjęć :)
Jak żyję to ani jeden metrowy szczupak nie uciekał mi w zielsko. Ale pamiętam 40 kilową tołpygę na żyłce 0,20 którą udało się nie wpuścić w ziele.
Jak żyję to ani jeden metrowy szczupak nie uciekał mi w zielsko. Ale pamiętam 40 kilową tołpygę na żyłce 0,20 którą udało się nie wpuścić w ziele.
Nie wiem, abo Ty nie rozumiesz mnie, albo ja Ciebie, na "Moich" zbiornikach wyholowanie pięciokilogramowego karpia, żeby nie poszedł w trzciny graniczy już z cudem. Z tym, że ja mam na myśli miejsca, gdzie jest więcej trzcinowisk, niż otwartej wody, a ryby biorą tylko przy trzcinkach.
Maniek moja 98ka wyjechala z wody na tych zbiornikach po paru minutach dosłownie. A wziela nie na patelni ale jak piszesz pare od trzcin. Kwestia sprzetu.
Maniek moja 98ka wyjechala z wody na tych zbiornikach po paru minutach dosłownie. A wziela nie na patelni ale jak piszesz pare od trzcin. Kwestia sprzetu.
Zgadza się- jak nie popuścisz- to wyjmiesz, a czy kwestia sprzętu? niekoniecznie, zważ to, że Ty byłeś pewnie na zakotwiczonym pontonie, takiego pływadełka raczej się nie kotwiczy, więc spróbuj wyobrazić sobie co by się działo jakbyś na pływadełku- nawet na zbiorniku o którym piszemy ( chociaż ja miałem na myśli trochę inny, na "Z😄 ) zaciął metrówkę, nie mówiąc już o takim 24 kg. Na porządnym kiju i plećce, to pewnie szedłbyś po trzcinach jak wodolotem.🎉 a w najlepszym wypadku wbił by Cię tak w trzciny, że pół dnia byś musiał się z nich wykaraskiwać.
Przyjżyjcie się uważnie to zdjęcie to kiepski fotomontaż.Bucek ma rację że nie widać rąk a właściwie ręki podtrzymującej ogon ryby.Fizycznie nie da się przytrzymać ryby pod ogon żeby nie było widać dłoni.Z przodu mógł trzymać za pokrywę skrzelową ale z tyłu :dobani:? nie to ściema.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.