Nie bądźcie leniwi i opłaćcie składki w okręgach, które mądrze gospodarują swoimi wodami.
Wiele z tych okręgów ma porozumienia na wody, na których chcecie łowić.
Ja mimo, że 95% czasu spędzam nad Wisłą w okolicach Warszawy to nie zamierzam opłacać w tym okręgu składki, ponieważ przez ponad 20 lat nie miałem ani jednej kontroli, cały czas nie zlikwidowali rybaków na ZZ, Wiśle, a co gorsze wpuścili ich na niedużą Narew, która obecnie świeci pustkami (piękna i rybna rzeka za czasów okręgu ciechanowskiego).
To samo z limitami i wymiarami ochronnymi. Widać, że im więcej ryb wyjeżdża z wody tym lepiej. Można wtedy zarybiać, a więc interes się kręci.
Ja wybrałem ciechanowski (mają interesujące mnie porozumienia). Kilka razy na ich wodach w tym sezonie i kilka kontroli –dla mnie szok. Do tego widać, że ludzie się tam starają. Nadal ciężko przebić pewien beton, który pozostał w zarządzie, ale przynajmniej są tam wędkarze a nie „bisznesmeni” :/
ps. Wszystkie formalności można wykonać poprzez przelew bankowy, a znaczki przyjdą pocztą.