Boleń. Jak szybko?

Wędkarstwo Spinningowe

@Paweł Archiwum (edytowany 13 lat temu)
28.04.2013 14:48
Trzy dni do pierwszego maja. Dla mnie rybą maja jest zdecydowanie boleń🎉

I tak z ciekawości zakładam temat o szybkości prowadzenia przynęty podczas połowu tej ryby. Szczególnie wiosną, choć i na lato temat to interesujący. I oczywiście tyczy połowu bolenia z górnych warstw wody, nie z dna, bo to całkiem inna bajka.
Ja osobiście nie jestem typem szybkościowca. Prowadzę przynęty najwolniej jak to się da, oczywiście mówimy o boleniu, więc nie jest to tempo ślimaka. I pewnie dlatego tak lubię przynęty, które mają wyczuwalną pracę typu Gloog Hermes czy Rapala Oryginal. Również w odleglejszych czasach kiedy głównie łowiłem bolenie na wahadła – wolałem gnoma zerówkę niż ciężką ołowiankę.
Ale skoro w tym roku zakupiłem sobie bardzo szybki kołowrotek to konsekwentnie zanabyłem również kilka przynęt do ekspresa typu Spirit czy ostatnio Homegeon czyli bardzo smukłe, wąsko pracujące woblery😏

Jak Wasze doświadczenia i obserwacje w tym temacie Koledzy Shrapowi Boleniarze? Może Wasze (nasze) spostrzeżenia pomogą młodym adeptom dopiero zaczynającym połów tej pięknej torpedy jaką jest boleń…:)
szybkie boleniowe.jpg
9265 wyświetleń 8 odpowiedzi

Odpowiedzi

8 odpowiedzi · 9,265 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
30.04.2013 15:58 · Odpowiedź #44698
To wszystko zalezy od miejsca.Nie raz upadała w moim przekonaniu teoria,że "duże,garbate bolesławy to tylko z dna a chlapaki to powierzchnia".Tych czynników jest Pawle jak sam doskonale wiesz mnóstwo i ciężko napisać konkrety.Przede wszystkim trzeba być nad wodą.Podstawy można wyczytać gazetach,forach wędkarskich itp. ale doświadczenie zdobyte na polu bitwy będzie i tak najcenniejsze;)
30.04.2013 16:19 · Odpowiedź #44699
w zeszłym roku obserwowałem jak boleń zajada się moją muchą która od kilkunastu minut czekała na niego wstawiona w warkocz za kamieniem. Oczywiście zajadanie się trwało ułamki sekund.
@Mariano (edytowany 13 lat temu)
30.04.2013 17:11 · Odpowiedź #44704
Może kiedys i mnie wciągnie w muchowanie :)
@radekg (edytowany 13 lat temu)
30.04.2013 18:46 · Odpowiedź #44711
z mojego skromnego doświadczenia wiem że EKSPRESOWE tempo prowadzanie przynęte nigdy mi osobiście się nie sprawdziło :bezradny:
za to powolne, sprowadzenie przynęty wachlarzem z nurtu przez warkocz a i owszem
nawet wczoraj prowadząc woblera kleniowego z delikatnym podszarpywaniem skusiło bolka do ataku :)
gdzie tu sens a gdzie logika :bezradny:

za to jutro pobudka o 4.00 rano i wyjazd nad Wisłe w boleniowe eldorado gdzieś za Warszawę :)
@Mariano (edytowany 13 lat temu)
09.05.2013 16:19 · Odpowiedź #44979
............
09.05.2013 22:04 · Odpowiedź #44983
Wyniki na forum pokazują, że raczej nie ma tu reguły. Bolenie łowią i szybkościowcy i ci prowadzący przynęty wolniej - Pawele szacun za początek sezonu 👏
Ja z kolei bardzo lubię szybkościowe łowienie i większość swoich boleni tak właśnie złowiłem, choć miewałem też ataki na woblera postawionego nieruchomo w nurcie. Dla bolenia po prostu nie ma za wolnego, ani za szybkiego tempa. Wszystko zależy od miejsca, przynęty, dnia i po prostu tego, czy boleniom się chce. Miewałem dni, że bolki waliły jak głupie w ekspresowo prowadzone przynęty, gdy następnego dnia olewały je całkowicie.
Uważam, że kluczową sprawą jest właściwe dobranie odpowiedniego tempa prowadzenia do przynęty, którą łowimy. Nie ma uniwersalnych woblerów do wolnego i szybkiego prowadzenia ( lub ja takich nie mam...🤔).
Mam np. swój ulubiony wobler do ekspresu, który im szybciej jest prowadzony, tym jest skuteczniejszy. Przy wolniejszym ściąganiu idzie jak po sznurku i w ogóle nie pracuje ( przynajmniej moje oko tego nie dostrzega 😜). Z kolei na Thrilla złowiłem też kilka boleni, ale nigdy nie ściągałem go szybko.
Podczas polowania na żerujące bolenie, zauważyłem, że skuteczne jest wyraźne przyspieszenie ściągania woblera w miejscach ataków. Najczęściej robię to zamaszystym ruchem kija, utrzymując tempo zwijania. Sposób ten doskonale mi się sprawdził również na wodzie stojącej.

Wszystko, co napisałem powyżej dotyczy oczywiście łowienia powierzchniowego, natomiast łowienie z dna to dla mnie jeszcze wielka zagadka 🤔 Wiele razy próbowałem, wydawało się, że miejscówka dobra, bolki powinny być, RH na końcu zestawu, a tu nic...:bezradny:
09.05.2013 22:14 · Odpowiedź #44985
Rychu, "ogarnąłeś" temat 👏 Nic dodać, nic ująć 👍 Mój post wyglądałby identycznie 👍 Pozdrawiam :papa2:

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.