Co Wy teraz robicie?
Ci co na lód – to nie mają pewnie wątpliwości – ruszą, albo już ruszyli na ryby.
Ci co na troć – jeszcze chwilę (dwa tygodnie) poczekać muszą, ale pewnie dopieszczają już sprzęt i przynęty.
A pozostali?
Przecież ich tez jest mnóstwo!
Takich jak ja na przykład:krzyk:!
Na Wiśle kra, na lód od wielu lat nieśmiało sie nastawiam i potem i tak nic nie wychodzi, na troć może się uda po raz pierwszy, ale jak znam życie znowu coś stanie na przeszkodzie (np. zamarznięta rzeka)…
Rozpamiętywać przeszłość?
Myśleć o przyszłości?
Jak Wy sobie z tym radzicie🤔???????????????