Przejdź do treści

C&R – etyczny wędkarz, czy terrorysta!!!

Catch & Release

@banita Archiwum (edytowany 10 lat temu)
14.11.2015 19:52
Fora wędkarskie aż się roją od etycznych wędkarzy, są nawet takie fora, na których drobne Fopa niekoniecznie zamierzone, wyzwala negatywne reakcje np.:

<blockquote>
Nie wiem co to ma być, ale widoczny brak szacunku do ryby mnie przeraża. Co w tym śmiesznego ? Co Ty jeszcze robisz na tym forum ?
</blockquote>

<em>„„A u mnie nic i na lekko i na ciezko. Szczupak zagryza bo co dziennie gosc siedzi z zywcem i lapie. Miesiarz kuźwa. Wczoraj to celowo silnikiem mu zbunowalismy a i tak zlapal kilka ledwo co 50.””</em>

To są jedna z łagodniejszych wypowiedzi, ale wieszczcie mi, że bywają o też bardzo agresywne włącznie do usunięcia z forum.

<strong>Tak jest na internecie, tak jest na niektórych forach, ale nad wodą spotkanie wędkarza, który wypuszcza ryby graniczy z cudem (no chyba, że są to zawody wędkarskie lub jakaś inna wędkarska impreza).
</strong>
Powiedziałbym, że chyba jest nawet odwrotnie, przyznając się, że wypuściłeś ryby narażasz się na śmiech i kpiny.
14687 wyświetleń 9 odpowiedzi

Odpowiedzi

9 odpowiedzi · 14,687 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
15.11.2015 16:34 · Odpowiedź #64316
Normalka, przecież na forach nie siedzi 100% wędkarzy tylko niewielki ułamek ogółu z którego większość jednak ryby zabiera.
31.01.2016 11:27 · Odpowiedź #64584
[align=left]C&R na forach przypomina mi <em>pieriestrojke</em><strong><em> </em></strong> lub wycieczke szkolną małoatów,[/align]
[align=left]na huraaa i bez opamietania,do upadłego i  na śmierć i życie, opamiętania troszkę,do wszystkiego trzeba podchodzić tak jak do picia wódki,z rozsądkiem[/align]
[align=left]nie jestem fanatykiem,ale 99,9% ryb wraca do wody,z prostego powodu,nie da się zjeść kilku czy kilkunastuset kilogramów ryb rocznie[/align]
[align=left]i odwrotnie,czasami jadę z premedytacją złowić makrelkę czy węgorza do wędzarki,albo okonika do patelni,lubie dobre rybki,[/align]
[align=left]moim sukcesem jest nauczenie kilku kolegów niezabijania wszystkiego co na haczyk się podczepi,[/align]
[align=left]To co mnie drażni to zabijanie <strong>medalowych</strong> ryb,taki 50-ciocentymetrowy okoń to już prapradziadek,i nalezy mu sie szacunek,w niektórych wodach jak jest za dużo ryb to trzeba je odłowić aby pozostałe mogły żyć z wystarczającym dosytem,więc zabieranie ich z wody jest niezbędne ,selekcja nienaturalna,jednym słowem,[/align]
[align=left]W zeszłym roku dałem plame i zabrałem szczupaka 15kg,po złowieniu biedak niemógł dojść do siebie,dwa dni reanimacji nie pomogły,leżał na boku oddychał ale nie potrafił się poruszać ,w nocy opalikowałem go na płyciaku żeby <em>stał</em> prosto,ale ani myślał tak pozostać,albo odpłynąć,myślę,że coś mu w środku uszkodziłem,podczas wyjmowania z wody.zdarza się i choć żal mi biedaka to się z tego powodu nie powieszę,ale kolejne grubasy jakie były złowione odhaczałem już w wodzie.[/align]
[align=left]Więc zanim kogoś zlinczujemy za zabranie rybki do jedzenia,to warto się nad tym zastanowić? 🤔 [/align]
01.02.2016 07:45 · Odpowiedź #64588
Bohun ja się z Tobą zgadzam w zupełności. Trzeba również pamiętać, że Catch&Release to nie jest to samo co NO-Kill. Wieczorem rozpiszę się bardziej, bo w poniedziałek rano to ciężko myśli zebrać w jakiś logiczny ciąg  😂
01.02.2016 11:00 · Odpowiedź #64594
W bardzo szybkim skrócie (masakra z robotą dzisiaj od rana :( , rozwinięcie wieczorem):

C&R - świadome zachowanie zdrowego rozsądku i świadome zachowanie w stosunku do wypuszczanych ryb
NO KILL - 100% bezwzględnie do wody zawsze - ale nie zawsze "z mózgiem" i świadomością działania.
@Lecek (edytowany 6 lat temu)
13.05.2020 11:23 · Odpowiedź #67338


<blockquote>
C&R - świadome zachowanie zdrowego rozsądku i świadome zachowanie w stosunku do wypuszczanych ryb
NO KILL - 100% bezwzględnie do wody zawsze - ale nie zawsze "z mózgiem" i świadomością działania.
</blockquote>

Można mnie zaliczyć do tych C&R czepialskich. Na FB powstało sporo grup dotyczących tematyki fly fishing. Czego sie czepiam? a no szczególnie wkurzają mnie dwie rzeczy. Pierwsza, to prezentowanie ryb złowionych w okresie ochronnym. Mimo, że regulamin i etyka nakazują wypuszczanie tak złowionych ryb , natychmiast i bez zwłocznie. a nie wywlekania ich na brzeg do sesji zdjęciowej. Druga sprawa dotyczy samego prezentowania ryb. W znacznym stopniu niestety, przodują w tym wędkarze muchowi jak i spinningowi będący "twarzami", czy też pośrednikami firm wędkarskich. Ściskają ryby w sposób dla mnie niedopuszczalny, chcąc jednocześnie zaprezentować rybę jak i sprzęt. A najgorsze, że ich śladem idą dzieciaki i uważają, że to w porządku.
dd.jpg
ścisk.jpg
17.05.2020 09:07 · Odpowiedź #67340
I nie tyczy się to niestety tylko ryb kropkowanych. Często widać jak ludzie wkładają całe lapska w skrzela albo ściskają paluchami rybę za kark tak, że aż jej oczy wychodzą. Tutaj w grę wchodzi ignorancja, brak podstawowej świadomości i wiedzy...  :uoeee:
17.05.2020 09:08 · Odpowiedź #67341
A co do grup na fb - to jest już w ogóle śmietnik w większości przypadków...
18.05.2020 14:53 · Odpowiedź #67345
Mimo mojego czepiania i zwracania uwagi, muszę przyznać, że pewne postępy osiągnąłem. Widzę mniej fotek z "brzydką" prezentacją. A niektóre osoby się naprawiły., co cieszy.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.