no to robimy:
1. buda od poloneza trucka, taczka, dach peugeota (hahaha), rama roweru na patykach, puszki po konserwach na łódź aluminiową i tak dalej....
2. następnie do tego byle gówna czepiamy silnik pasujący do całości - "oczywiście z byle czego" - montujemy silnik od wycieraczek, miksera lub kosiarki, albo inne badziewie (ew można użyć żagla z chusteczki higienicznej lub reklamówki)
(cały czas trzymamy się wątku ! )
3. płyniemy łodzią wielkości wanny na "byle jaką wodę" o powierzchni trochę większej niż stawek z karasiami na której jest "fala" (widoczna na zdjęciach 😁 )
Według mnie jest niczym dziwnym biorąc pod uwagę ww zestaw, że kolega Banita nie może wejśc "w ślizg" i jest to dla niego pojęcie abstrakcyjne!
co jak co! - wątek jest zajebisty 😂