W swojej wędkarskiej karierze miałem dwa takie brania... emocje niesamowite, siła ryby ogromna a uderzenie... to się pamięta przez dłuuugie lata :) Niestety, moje dwa brania zakończyły się spektakularnymi porażkami wędkarza ;)
Wygląda na to, że gościu chyba pływa sobie sam a kamerkę ma ustawioną na jakimś stelarzu... fajny patent :)