dzięki. Jeszcze daleko do profeski :)
Dłubania z tym jest od groma. Malowanie pędzelkiem nr 1 i do tego każdy ma inne malowanie. Na końcu już mi brakowało pomysłów :boisie: W większości wzorowałem się na naturalnym pożywieniu klusek, trochę grzebania w necie i dobranie odpowiedniej kolorystyki.
Ogólnie zadowolony jestem z pracy. 9 sztuk już zmieniło właściciela po tym jak offline pochwaliłem się koledze z innego forum że mam partyjkę na ukończeniu. Wcześniej przygarnął 13 szt. tych co mam powyżej.