Dobra wędka seryjna czy z pracowni - sandacz

Wędki

← Poprzednia
Strona 1 z 2
@maximus36 Archiwum
06.02.2014 20:49
Witam,
Zastanawiam się nad zakupem dobrej wędki sandaczowej. Myślałem o Fenwickach, St. Croix, a może coś z pracowni. Łowię na Wiśle, Narwi, a czasami na Zegrzu. Przeważnie łowię z brzegu i dużo przemieszczam się po różnego rodzaju chaszczach. Myślałem coś o długości 2,40-2,60 w dwu- składzie. Bardzo ważna dla mnie jest czułość i szybkość wędki (fast, x-fast). Zaciekawiło mnie rozwiązanie z tubą rezonansową. Tyle, że w pracowni powiedzieli mi, że do większości dwuskładowych blanków sandaczowych nie można zastosować rezonansu (kwestia grubości blanku). Może znacie jakieś fajne blanki, w którym można by rezonans zastosować? Czy moglibyście mi doradzić coś ciekawego?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
56477 wyświetleń 59 odpowiedzi

Odpowiedzi

59 odpowiedzi · 56,477 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
06.02.2014 21:02 · Odpowiedź #53613

Witam,
Zastanawiam się nad zakupem dobrej wędki sandaczowej. Myślałem o Fenwickach, St. Croix, a może coś z pracowni. Łowię na Wiśle, Narwi, a czasami na Zegrzu. Przeważnie łowię z brzegu i dużo przemieszczam się po różnego rodzaju chaszczach. Myślałem coś o długości 2,40-2,60 w dwu- składzie. Bardzo ważna dla mnie jest czułość i szybkość wędki (fast, x-fast). Zaciekawiło mnie rozwiązanie z tubą rezonansową. Tyle, że w pracowni powiedzieli mi, że do większości dwuskładowych blanków sandaczowych nie można zastosować rezonansu (kwestia grubości blanku). Może znacie jakieś fajne blanki, w którym można by rezonans zastosować? Czy moglibyście mi doradzić coś ciekawego?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.


Siemanko, wędka z pracowni tudzież po prostu robiona przez kogoś z doświadczeniem pod nasze indywidualne potrzeby to świetny wybór.Blanków na rynku jest bardzo dużo, bez problemu znajdziesz dwuskłady, w których da radę założyć rezonans...tylko pytanie czy jest sens takiego rozwiązania ? Łowiłem kilkoma wędkami na takich samych blankach z rękojeścią rezonansową i bez niej.Moje odczucia ? Większej różnicy w czuciu nie zauważyłem.

Zwykły Dps, połączony z korkiem w pełni przekazuje to co powinno być przekazane :) A co do blanków, ja osobiście używam blanku mhx 2,13m 15lb i pod zanderka genialna.Uważam, że te blanki reprezentują poziom o wiele wyższy niż cena, za którą możemy je nabyć.Teraz szykuję się do zbrojenia nowego blanku z FA blass Slim :) Istna wykałaczka o stosunkowo grubych ściankach.Przy długości 7,6" i mocy 15 funtów w dolniku ma 9mm a tip 1,7mm :)

Wracając do Twojego pytania, zobacz na te slimy z FishingArt :)
06.02.2014 21:05 · Odpowiedź #53614


Witam,
Zastanawiam się nad zakupem dobrej wędki sandaczowej. Myślałem o Fenwickach, St. Croix, a może coś z pracowni. Łowię na Wiśle, Narwi, a czasami na Zegrzu. Przeważnie łowię z brzegu i dużo przemieszczam się po różnego rodzaju chaszczach. Myślałem coś o długości 2,40-2,60 w dwu- składzie. Bardzo ważna dla mnie jest czułość i szybkość wędki (fast, x-fast). Zaciekawiło mnie rozwiązanie z tubą rezonansową. Tyle, że w pracowni powiedzieli mi, że do większości dwuskładowych blanków sandaczowych nie można zastosować rezonansu (kwestia grubości blanku). Może znacie jakieś fajne blanki, w którym można by rezonans zastosować? Czy moglibyście mi doradzić coś ciekawego?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.


Siemanko, wędka z pracowni tudzież po prostu robiona przez kogoś z doświadczeniem pod nasze indywidualne potrzeby to świetny wybór.Blanków na rynku jest bardzo dużo, bez problemu znajdziesz dwuskłady, w których da radę założyć rezonans...tylko pytanie czy jest sens takiego rozwiązania ? Łowiłem kilkoma wędkami na takich samych blankach z rękojeścią rezonansową i bez niej.Moje odczucia ? Większej różnicy w czuciu nie zauważyłem.

Zwykły Dps, połączony z korkiem w pełni przekazuje to co powinno być przekazane :) A co do blanków, ja osobiście używam blanku mhx 2,13m 15lb i pod zanderka genialna.Uważam, że te blanki reprezentują poziom o wiele wyższy niż cena, za którą możemy je nabyć.Teraz szykuję się do zbrojenia nowego blanku z FA blass Slim :) Istna wykałaczka o stosunkowo grubych ściankach.Przy długości 7,6" i mocy 15 funtów w dolniku ma 9mm a tip 1,7mm :)

Wracając do Twojego pytania, zobacz na te slimy z FishingArt :)



Dzięki przeogromnie za pomoc. Na pewno sprawdzę te slimy w Fishing Art. 👍
07.02.2014 09:45 · Odpowiedź #53628
Mnie tez rezonans nie przekonuje.
Co do wedki to inna sprawa.Polowisz tymi seryjnymi jak i skladanymi w pracowni.Kwestia tego czy wiesz czego potrzebujesz.Sam blank zupelnie inaczej sie zachowuje jak uzbrojony.
Blankow jest faktycznie sporo, ale jeden fast od drugiego moze sie bardzo różnić.
07.02.2014 18:59 · Odpowiedź #53639
A ja mam jeden kłopot z wedką z pracowni... nie możesz nia pomachać dopuki nie powstanie, a jak juz powstanie i Ci nie odpowiada jest zbyt późno...
Pewnie zostanę powieszony, rozstrzelany itd., ale wole wędkę seryjną. Mam mozliwość wzięcia jej w rękę pomachania, przyczepienia swojego kołowrotka itd. Wedka z pracowni to loteria, albo bierzesz wszystko, bo rodbuilder jest swietny i dokładnie robi to co chciałeś, a Ty jesteś na tyle dojrzałym wędkarzem, ze wiesz w 100 % czego chcesz, albo płacisz 1000 zł + i ... wystawiasz za rok na allegro, bo... szukasz czegos lepszego...
Wybór należy do Ciebie.
Pozdro,
K
07.02.2014 19:13 · Odpowiedź #53641

A ja mam jeden kłopot z wedką z pracowni... nie możesz nia pomachać dopuki nie powstanie, a jak juz powstanie i Ci nie odpowiada jest zbyt późno...
Pewnie zostanę powieszony, rozstrzelany itd., ale wole wędkę seryjną. Mam mozliwość wzięcia jej w rękę pomachania, przyczepienia swojego kołowrotka itd. Wedka z pracowni to loteria, albo bierzesz wszystko, bo rodbuilder jest swietny i dokładnie robi to co chciałeś, a Ty jesteś na tyle dojrzałym wędkarzem, ze wiesz w 100 % czego chcesz, albo płacisz 1000 zł + i ... wystawiasz za rok na allegro, bo... szukasz czegos lepszego...
Wybór należy do Ciebie.
Pozdro,
K


Oj tam, oj tam, było w innym temacie, mówisz czego szukasz i w pracowni robią poprzedzając wspomnianym "będziesz Pan zadowolony" i tak musi być bo co mamy powiedzieć jak już po ptokach.

W jeszcze innym temacie ktoś wspomina że mu kołowrotek rzęzi a Krzysztof dodaje że jemu też rzęził korebutek za pierdyliard złotówek - ja mam kołowrotki i takie po sto kilka złotówków i w nich cisza - no ale ja pewnie głuchy jestem.

PS: teraz się zacznie - uważaj 😛.
@qbanerra (edytowany 12 lat temu)
07.02.2014 19:33 · Odpowiedź #53642
No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D
07.02.2014 21:04 · Odpowiedź #53646

No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D

Młodzi ludzie a jacy staroświeccy :dokuczacz:😁
08.02.2014 08:24 · Odpowiedź #53652

No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D


A co do kwestii lansu Qbanerra... Ja nie lubię tłoku przy łowieniu i zawsze się staram unikać ludzi. Spinningując potrafię przejść parę KM i omijać miejsca, gdzie jest pełno ludzi. To przed kim miałbym się lansować? Chyba przed kormoranami. 😜
07.02.2014 23:26 · Odpowiedź #53650
Heh,dobrze podkręcacie temat😄
08.02.2014 08:20 · Odpowiedź #53651
Wcale się nie zacznie Marcinie. ;) Nie jestem osobą, która ma się denerwować tylko tym, że komuś nie odpowiadają moje marzenia i chęć rozwijania się w świecie wędkarskim. Wędkarstwo to moja pasja, której oddaję się w pełni. A jeśli mogę czerpać z tego jak najwięcej satysfakcji to dlaczego mam tego nie robić. Nie neguję sprzętu, który jest z niższej półki. Sam posiadam kołowrotek Mikado, który kosztował mnie około 100 zł i jestem z niego szalenie zadowolony. Nie oddałbym go nikomu. Ale nie oznacza to, że nie chciałbym spróbować łowić czymś z wyższej półki. Tyczy się to również wędek. Pozdrawiam.
@Marcin (edytowany 12 lat temu)
08.02.2014 12:13 · Odpowiedź #53656

No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D


Oto to to, to chciałem napisać lecz z wieczora weny brakło, obiecuję poprawę.



Młodzi ludzie a jacy staroświeccy :dokuczacz:😁



Ja tam się postępu nie boję, w przeciwnym razie łowiłbym nadal na szklaka rodem z CCCP i pomykał w ortalionowym dresie pakupionym na stadionie dziesięciolecia 😎. Trzeba być postępowym 👍, nie wiem tylko czy dobrze odpowiadam, czy o to chodziło 🤔.


Heh,dobrze podkręcacie temat😄


Wyrażamy swoje zdanie, nie ważne czy słuszne, ważne że nasze 😜, przy okazji ktoś się poddenerwuje i może coś dopisze, ot takie napędzanie dyskusji 👍.


Wcale się nie zacznie Marcinie. ;) Nie jestem osobą, która ma się denerwować tylko tym, że komuś nie odpowiadają moje marzenia i chęć rozwijania się w świecie wędkarskim. Wędkarstwo to moja pasja, której oddaję się w pełni. A jeśli mogę czerpać z tego jak najwięcej satysfakcji to dlaczego mam tego nie robić. Nie neguję sprzętu, który jest z niższej półki. Sam posiadam kołowrotek Mikado, który kosztował mnie około 100 zł i jestem z niego szalenie zadowolony. Nie oddałbym go nikomu. Ale nie oznacza to, że nie chciałbym spróbować łowić czymś z wyższej półki. Tyczy się to również wędek. Pozdrawiam.


O widzisz, mam identycznie. Dla mnie rozwój to wędkowanie i czy będzie to kij z pracowni za wspomniane pierdyliardy złotówek czy za czy stówki to się przecież nie liczy jeśli będziemy siedzieli w domu. Sporo wędkarzy jedzie na ryby i później narzeka że ryb nie było, że dziś nie brały bo ciśnienie nie te, bo wiatr nie z tej strony, bo pełnia, bo kormorany, bo wydry, bo kłusownicy, bo łódki płoszą, bo woda przybrała albo opadła, bo kolor przynęty nie ten, bo hak biały zamiast czarnego. Wędkarz jest mistrzem wyszukiwania problemów jeśli nic nie złowi, ja mam to w nosie 😛, idę nad wodę nie na ryby i to się liczy. Spadnie mi ryba podczas holu, niech sobie pływa i ma się jak najlepiej, nie złowię nic czy nawet nie mam brania to i tak fajniej było posiedzieć tam jak w domu.
Ty piszesz o wędce z pracowni, masz takie marzenie możesz je spełnić i mi czy innym nic do tego, ja nie mam bo i z wędką za pińć dych będę pewnie bardziej zadowolony od Ciebie z samego przebywania nad wodą 😎 . Po co więc ta dyskusja 🤔, myślę że dla zasady - jak to wędkarz bo prawda zawsze jest po naszej stronie i każdy o tym wie 😊.

Może teraz napiszę tak, zamiast wywalić jednego czy dwa klocki na kij, który może powstać taki jak oczekiwaliśmy bądź całkiem przeciwnie o czym napisał sam użytkownik wędki z pracowni, wolę kupić dwa czy trzy inne seryjne kije i mieć szerszy profil sprzętu. Teraz, od tego roku jeszcze do tematu podejdę inaczej - wolę pojeździć i poszukać innych nie zawsze lepszych miejscówek i ryb niż jeździć ciągle w te same miejscówki - w ten sposób ja wydam kasę a Ty fundniesz sobie kij z pracowni 👍.



No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D


A co do kwestii lansu Qbanerra... Ja nie lubię tłoku przy łowieniu i zawsze się staram unikać ludzi. Spinningując potrafię przejść parę KM i omijać miejsca, gdzie jest pełno ludzi. To przed kim miałbym się lansować? Chyba przed kormoranami. 😜


Że jak to?, zanabędziesz być może patyka z ręki miszcza i nie podzielisz się tym na forum :dokuczacz:, wystarczy że wspomnisz i już będzie to zaliczone jako lans 😂.
@maximus36 (edytowany 12 lat temu)
08.02.2014 16:02 · Odpowiedź #53661


No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D


Oto to to, to chciałem napisać lecz z wieczora weny brakło, obiecuję poprawę.



Młodzi ludzie a jacy staroświeccy :dokuczacz:😁



Ja tam się postępu nie boję, w przeciwnym razie łowiłbym nadal na szklaka rodem z CCCP i pomykał w ortalionowym dresie pakupionym na stadionie dziesięciolecia 😎. Trzeba być postępowym 👍, nie wiem tylko czy dobrze odpowiadam, czy o to chodziło 🤔.


Heh,dobrze podkręcacie temat😄


Wyrażamy swoje zdanie, nie ważne czy słuszne, ważne że nasze 😜, przy okazji ktoś się poddenerwuje i może coś dopisze, ot takie napędzanie dyskusji 👍.


Wcale się nie zacznie Marcinie. ;) Nie jestem osobą, która ma się denerwować tylko tym, że komuś nie odpowiadają moje marzenia i chęć rozwijania się w świecie wędkarskim. Wędkarstwo to moja pasja, której oddaję się w pełni. A jeśli mogę czerpać z tego jak najwięcej satysfakcji to dlaczego mam tego nie robić. Nie neguję sprzętu, który jest z niższej półki. Sam posiadam kołowrotek Mikado, który kosztował mnie około 100 zł i jestem z niego szalenie zadowolony. Nie oddałbym go nikomu. Ale nie oznacza to, że nie chciałbym spróbować łowić czymś z wyższej półki. Tyczy się to również wędek. Pozdrawiam.


O widzisz, mam identycznie. Dla mnie rozwój to wędkowanie i czy będzie to kij z pracowni za wspomniane pierdyliardy złotówek czy za czy stówki to się przecież nie liczy jeśli będziemy siedzieli w domu. Sporo wędkarzy jedzie na ryby i później narzeka że ryb nie było, że dziś nie brały bo ciśnienie nie te, bo wiatr nie z tej strony, bo pełnia, bo kormorany, bo wydry, bo kłusownicy, bo łódki płoszą, bo woda przybrała albo opadła, bo kolor przynęty nie ten, bo hak biały zamiast czarnego. Wędkarz jest mistrzem wyszukiwania problemów jeśli nic nie złowi, ja mam to w nosie 😛, idę nad wodę nie na ryby i to się liczy. Spadnie mi ryba podczas holu, niech sobie pływa i ma się jak najlepiej, nie złowię nic czy nawet nie mam brania to i tak fajniej było posiedzieć tam jak w domu.
Ty piszesz o wędce z pracowni, masz takie marzenie możesz je spełnić i mi czy innym nic do tego, ja nie mam bo i z wędką za pińć dych będę pewnie bardziej zadowolony od Ciebie z samego przebywania nad wodą 😎 . Po co więc ta dyskusja 🤔, myślę że dla zasady - jak to wędkarz bo prawda zawsze jest po naszej stronie i każdy o tym wie 😊.

Może teraz napiszę tak, zamiast wywalić jednego czy dwa klocki na kij, który może powstać taki jak oczekiwaliśmy bądź całkiem przeciwnie o czym napisał sam użytkownik wędki z pracowni, wolę kupić dwa czy trzy inne seryjne kije i mieć szerszy profil sprzętu. Teraz, od tego roku jeszcze do tematu podejdę inaczej - wolę pojeździć i poszukać innych nie zawsze lepszych miejscówek i ryb niż jeździć ciągle w te same miejscówki - w ten sposób ja wydam kasę a Ty fundniesz sobie kij z pracowni 👍.


[quote='qbanerra' pid='74274' dateline='1391801629']
No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D


A co do kwestii lansu Qbanerra... Ja nie lubię tłoku przy łowieniu i zawsze się staram unikać ludzi. Spinningując potrafię przejść parę KM i omijać miejsca, gdzie jest pełno ludzi. To przed kim miałbym się lansować? Chyba przed kormoranami. 😜


Że jak to?, zanabędziesz być może patyka z ręki miszcza i nie podzielisz się tym na forum :dokuczacz:, wystarczy że wspomnisz i już będzie to zaliczone jako lans 😂.
[/quote]

A skąd wiesz drogi kolego ile razy ja bywam nad wodą i czy jestem lub nie zadowolony z samego faktu przebywania na rybach. Moje wyjścia kończą się przeważnie paru godzinnym bieganiem wzdłuż brzegu i szukaniem ryby. Nie denerwuję się tym, że ryba mi spadnie czy nie. Nie przejmuje się tym czy stracę jakiś wobler lub ulubioną gumę. Taki jest ten sport. Samo wyszukiwanie miejsc, uczenie się w kwestii podania i zaprezentowania przynęty sprawia ogromną radość. To jest nauka, która w przyszłości może procentować. Nie szukam wymówek jeśli nic nie złapię tylko zastanawiam się co mogłem zrobić źle i staram się to poprawić. Chyba na tym polega wędkarstwo. Czasami podajesz przynętę wolno, a czasami szybko. Czasami podbijasz ją, a czasami wleczesz po dnie itp. Chyba na tym polega doskonalenie w prezentowaniu przynęty. Nieprawdaż? W tym roku zabrałem ze sobą znad wody tylko trzy ryby. Nie dlatego, że więcej nie złapałem, ale dlatego, że je wypuszczam. Bywały nawet takie dni (deszcz, silny wiatr), że nad wodą nie widziałem totalnie nikogo, a ja jednak próbowałem i czasami z zaskakującymi wynikami.

Nie zgodzę się również z Twoim stwierdzeniem, że trzy wędki za stówki przekazują identycznie pracę przynęty jak wędka z wyższej półki. A tak naprawdę o to mi chodzi. Wiesz czemu założyłem ten temat? Aby wysłuchać ludzi, którzy łowią i na wędki z pracowni i na seryjne. Wiem jaką wędkę chcę mieć, ale zastanawiam się nad tym czy warto kupić wędkę z pracowni. Czy to źle, że pytam? Chyba raczej nie.

Może Ty byś się pochwalił wędką "z ręki miszcza", ale ja takim człowiekiem nie jestem.

A wyrażanie takich opinii:

"Wyrażamy swoje zdanie, nie ważne czy słuszne, ważne że nasze 😜, przy okazji ktoś się poddenerwuje i może coś dopisze, ot takie napędzanie dyskusji"

Jest dla mnie tylko zwykłym pieniactwem i tyle.

Chęć wypytania się ludzi bardziej doświadczonych w wędkarstwie nie jest czymś złym. Zapamiętaj to sobie i bądź w przyszłości mądrzejszy. Pozdrawiam.
08.02.2014 16:54 · Odpowiedź #53663

A skąd wiesz drogi kolego ile razy ja bywam nad wodą i czy jestem lub nie zadowolony z samego faktu przebywania na rybach. Moje wyjścia kończą się przeważnie paru godzinnym bieganiem wzdłuż brzegu i szukaniem ryby. Nie denerwuję się tym, że ryba mi spadnie czy nie. Nie przejmuje się tym czy stracę jakiś wobler lub ulubioną gumę. Taki jest ten sport. Samo wyszukiwanie miejsc, uczenie się w kwestii podania i zaprezentowania przynęty sprawia ogromną radość. To jest nauka, która w przyszłości może procentować. Nie szukam wymówek jeśli nic nie złapię tylko zastanawiam się co mogłem zrobić źle i staram się to poprawić. Chyba na tym polega wędkarstwo. Czasami podajesz przynętę wolno, a czasami szybko. Czasami podbijasz ją, a czasami wleczesz po dnie itp. Chyba na tym polega doskonalenie w prezentowaniu przynęty. Nieprawdaż? W tym roku zabrałem ze sobą znad wody tylko trzy ryby. Nie dlatego, że więcej nie złapałem, ale dlatego, że je wypuszczam. Bywały nawet takie dni (deszcz, silny wiatr), że nad wodą nie widziałem totalnie nikogo, a ja jednak próbowałem i czasami z zaskakującymi wynikami.

Nie zgodzę się również z Twoim stwierdzeniem, że trzy wędki za stówki przekazują identycznie pracę przynęty jak wędka z wyższej półki. A tak naprawdę o to mi chodzi. Wiesz czemu założyłem ten temat? Aby wysłuchać ludzi, którzy łowią i na wędki z pracowni i na seryjne. Wiem jaką wędkę chcę mieć, ale zastanawiam się nad tym czy warto kupić wędkę z pracowni. Czy to źle, że pytam? Chyba raczej nie.

Może Ty byś się pochwalił wędką "z ręki miszcza", ale ja takim człowiekiem nie jestem.

A wyrażanie takich opinii:

"Wyrażamy swoje zdanie, nie ważne czy słuszne, ważne że nasze 😜, przy okazji ktoś się poddenerwuje i może coś dopisze, ot takie napędzanie dyskusji"

Jest dla mnie tylko zwykłym pieniactwem i tyle.

Chęć wypytania się ludzi bardziej doświadczonych w wędkarstwie nie jest czymś złym. Zapamiętaj to sobie i bądź w przyszłości mądrzejszy. Pozdrawiam.


Więc tak, dla nas wędkarstwo to hobby, trafna uwaga, no i ja nie widzę w czym widzisz problem 😛, masz ochotę kup wędkę z pracowni i się nią ciesz - mnie to lotto. Ja wyrażam swoje zdanie że nie widzę najmniejszego sensu takiego zakupu - ot i cała filozofia.
Kto tu się napina 🎵, Ty się wściekasz a ja w tym czasie byłem na lodzie, tyle że bez wędki i fakt może się nie liczyć 🤔, ale od monitora odszedłem 😜.
Następna sprawa to że ja nie zabieram ryb w przeciwieństwie do Ciebie, no fakt zabrałeś tylko trzy to też się nie liczy, przecież inni biorą wszystko 😄.

Nie pisałem trzy wędki za stówki, pisałem wędki za CZY stówki - trzy stówki, 300zł jaśniej nie umiem i takie moje zdanie, którego ja Ci nie narzucam - kupuj kij z pracowni. Poza tym mam też i kije ponad czterokrotnie droższe od 300zł, i to seryjne a przecież mógłbym mieć już za to wędkę z pracowni - tylko po co :bezradny:, z moją jak się coś stanie dzwonię do producenta i dokupuję brakującą część w przeciwieństwie do kija z pracowni gdzie dostanę info "Panie, my już tego nie robimy, trzeba kupić inną" a takie przypadki znamy z forum. Szukasz opinii więc Ci ją daje, skoro jesteś innego zdania to znak że już podjąłeś decyzję i czekasz tylko na potwierdzenie więc moje darcie klawiatury nic tu nie daje. Ja tam chyba większej różnicy pomiędzy czuciem na wędkę za 300zl a 1200zl nie czuję, ale napiszę jeszcze raz = to nie kij z pracowni.
PS: od czterech lat moim ulubionym kijem jest Guide Select Dragona, nie chcę niczego innego i dokupuję tylko pozostałe modele z tej serii - "miszczostwo" świata, podobno przy projektowaniu tego kija brali udział specjaliści w rozmnażaniu chomików w niewoli, nie wiem ile w tym prawdy ale kije wyszły im świetne.

Jakie tam pieniactwo, to jest napędzanie dyskusji jak pisałem wcześniej, moje przekorne zdanie może przyczyni się do tego że ktoś jeszcze weźmie udział w dyskusji z korzyścią też dal Ciebie bo dowiesz się czegoś więcej o wędkach. Zresztą dyskusje na forum już były i gdybyś je wszystkie przeczytał to nie byłoby tematu :), tam jest już wszystko opisane i można było tylko dopytać.

@maximus36 (edytowany 12 lat temu)
08.02.2014 18:06 · Odpowiedź #53669


A skąd wiesz drogi kolego ile razy ja bywam nad wodą i czy jestem lub nie zadowolony z samego faktu przebywania na rybach. Moje wyjścia kończą się przeważnie paru godzinnym bieganiem wzdłuż brzegu i szukaniem ryby. Nie denerwuję się tym, że ryba mi spadnie czy nie. Nie przejmuje się tym czy stracę jakiś wobler lub ulubioną gumę. Taki jest ten sport. Samo wyszukiwanie miejsc, uczenie się w kwestii podania i zaprezentowania przynęty sprawia ogromną radość. To jest nauka, która w przyszłości może procentować. Nie szukam wymówek jeśli nic nie złapię tylko zastanawiam się co mogłem zrobić źle i staram się to poprawić. Chyba na tym polega wędkarstwo. Czasami podajesz przynętę wolno, a czasami szybko. Czasami podbijasz ją, a czasami wleczesz po dnie itp. Chyba na tym polega doskonalenie w prezentowaniu przynęty. Nieprawdaż? W tym roku zabrałem ze sobą znad wody tylko trzy ryby. Nie dlatego, że więcej nie złapałem, ale dlatego, że je wypuszczam. Bywały nawet takie dni (deszcz, silny wiatr), że nad wodą nie widziałem totalnie nikogo, a ja jednak próbowałem i czasami z zaskakującymi wynikami.

Nie zgodzę się również z Twoim stwierdzeniem, że trzy wędki za stówki przekazują identycznie pracę przynęty jak wędka z wyższej półki. A tak naprawdę o to mi chodzi. Wiesz czemu założyłem ten temat? Aby wysłuchać ludzi, którzy łowią i na wędki z pracowni i na seryjne. Wiem jaką wędkę chcę mieć, ale zastanawiam się nad tym czy warto kupić wędkę z pracowni. Czy to źle, że pytam? Chyba raczej nie.

Może Ty byś się pochwalił wędką "z ręki miszcza", ale ja takim człowiekiem nie jestem.

A wyrażanie takich opinii:

"Wyrażamy swoje zdanie, nie ważne czy słuszne, ważne że nasze 😜, przy okazji ktoś się poddenerwuje i może coś dopisze, ot takie napędzanie dyskusji"

Jest dla mnie tylko zwykłym pieniactwem i tyle.

Chęć wypytania się ludzi bardziej doświadczonych w wędkarstwie nie jest czymś złym. Zapamiętaj to sobie i bądź w przyszłości mądrzejszy. Pozdrawiam.


Więc tak, dla nas wędkarstwo to hobby, trafna uwaga, no i ja nie widzę w czym widzisz problem 😛, masz ochotę kup wędkę z pracowni i się nią ciesz - mnie to lotto. Ja wyrażam swoje zdanie że nie widzę najmniejszego sensu takiego zakupu - ot i cała filozofia.
Kto tu się napina 🎵, Ty się wściekasz a ja w tym czasie byłem na lodzie, tyle że bez wędki i fakt może się nie liczyć 🤔, ale od monitora odszedłem 😜.
Następna sprawa to że ja nie zabieram ryb w przeciwieństwie do Ciebie, no fakt zabrałeś tylko trzy to też się nie liczy, przecież inni biorą wszystko 😄.

Nie pisałem trzy wędki za stówki, pisałem wędki za CZY stówki - trzy stówki, 300zł jaśniej nie umiem i takie moje zdanie, którego ja Ci nie narzucam - kupuj kij z pracowni. Poza tym mam też i kije ponad czterokrotnie droższe od 300zł, i to seryjne a przecież mógłbym mieć już za to wędkę z pracowni - tylko po co :bezradny:, z moją jak się coś stanie dzwonię do producenta i dokupuję brakującą część w przeciwieństwie do kija z pracowni gdzie dostanę info "Panie, my już tego nie robimy, trzeba kupić inną" a takie przypadki znamy z forum. Szukasz opinii więc Ci ją daje, skoro jesteś innego zdania to znak że już podjąłeś decyzję i czekasz tylko na potwierdzenie więc moje darcie klawiatury nic tu nie daje. Ja tam chyba większej różnicy pomiędzy czuciem na wędkę za 300zl a 1200zl nie czuję, ale napiszę jeszcze raz = to nie kij z pracowni.
PS: od czterech lat moim ulubionym kijem jest Guide Select Dragona, nie chcę niczego innego i dokupuję tylko pozostałe modele z tej serii - "miszczostwo" świata, podobno przy projektowaniu tego kija brali udział specjaliści w rozmnażaniu chomików w niewoli, nie wiem ile w tym prawdy ale kije wyszły im świetne.

Jakie tam pieniactwo, to jest napędzanie dyskusji jak pisałem wcześniej, moje przekorne zdanie może przyczyni się do tego że ktoś jeszcze weźmie udział w dyskusji z korzyścią też dal Ciebie bo dowiesz się czegoś więcej o wędkach. Zresztą dyskusje na forum już były i gdybyś je wszystkie przeczytał to nie byłoby tematu :), tam jest już wszystko opisane i można było tylko dopytać.



O i tutaj także chciałbym podziękować za odpowiedź. właśnie na takich informacjach zależy mi najbardziej. Co do GS Dragona to sam się nad nimi zastanawiałem, ale różne opinie słyszałem. Niektórzy twierdzą, że tuba rezonansowa w nich zawarta jest tylko z nazwy tubą. Inni twierdzą, że naprawdę na tych wędkach czuć więcej niż na "zwykłych". Sam nie wiem jak to jest.

Nie wiedziałem, że bywają takie problemy z wędkami z pracowni. Niby dają na nie gwarancje 5 lat, ale jeśli tak traktują ludzi to bezsensu jest cokolwiek od nich brać. Szczerze przyznam się, że brałem pod uwagę pewną pracownię z Warszawy. Nie wiem tylko czemu niektórzy nie chcą o niej słyszeć.
08.02.2014 18:19 · Odpowiedź #53670


O i tutaj także chciałbym podziękować za odpowiedź. właśnie na takich informacjach zależy mi najbardziej. Co do GS Dragona to sam się nad nimi zastanawiałem, ale różne opinie słyszałem. Niektórzy twierdzą, że tuba rezonansowa w nich zawarta jest tylko z nazwy tubą. Inni twierdzą, że naprawdę na tych wędkach czuć więcej niż na "zwykłych". Sam nie wiem jak to jest.

Nie wiedziałem, że bywają takie problemy z wędkami z pracowni. Niby dają na nie gwarancje 5 lat, ale jeśli tak traktują ludzi to bezsensu jest cokolwiek od nich brać. Szczerze przyznam się, że brałem pod uwagę pewną pracownię z Warszawy. Nie wiem tylko czemu niektórzy nie chcą o niej słyszeć.


GS Dragona, są mity nawet na tym forum że kije te pękają. Jednak nikomu nie pękł i z tego co pamiętam nikomu ze znajomych też nie pękł a opinie o pękaniu zaczerpnięte były z otchłani internetowych wpisów - generalnie puszczasz bąka a ludzie mówią że się zesrałeś. Sam używam i szczerze polecam, kijkiem łowi też Marta, która generalnie nie uważa i nie raz obcięła cienkie krzaki przy wyrzucie i wędka żyje i ma się bardzo dobrze. Nawet chyba @Kojoto który pracuje w jednym z bardziej znanych sklepów wędkarskich w Warszawie też wspominał o tym że te pękanie to mit.
Tuba rezonansowa, pewnie chwyt marketingowy, wiem jedno - wędka bez korka to jest to czego szukałem od zawsze i pewnie o wiele lepiej przenosi drgania na rękę niż korek który dość dobrze tłumi drgania.

O drobnych i większych problemach pisane było na tym forum, bądź ktoś podawał link na inne forum. Jedno jest pewne że coś tam było, tylko co 🤔, może też być tak jak z łamiącymi się Guide Selectami.
08.02.2014 12:57 · Odpowiedź #53657
Oczywiscie, ze kazdy ma prawo i powinien wyrazac swoje zdanie. Gdzies juz pisalem, że kazdy lowi tym co mu pasuje i na to na co go stac.Nie będę sie tutaj wymadrzal i wypisywal, ze wedka z pracowni to....a seryjna jest do d..y bo sam wiekszosc kariery lowilem seryjnym Kongerem Championem z zielonej serii.Tylko po co te przesmiewcze komentarze o lansach, punktach itp.Kolega sie zlisi i co??
Kazdy niech wybierze wlasna drogę w wedkarstwie i nią podąża;)
@qbanerra (edytowany 12 lat temu)
08.02.2014 17:36 · Odpowiedź #53666
Panowie, ja uważam, tak jak pisałem wcześniej, żekijem seryjnym jest o tyle łatwiej, że możesz sobie nim pomachać i wiesz co w nim siedzi. Z pracowni masz go dopiero po zrobienu i "musisz" być zadowolony... Potem takich pracownianych patyków z drugiej ręki jest miliard do kupienia na różnych portalach.
Moje zdanie jest takie, że można kupić tak wspaniałe kije seryjne, że robienie ich na zamówienie jest tylko i wyłącznie lansem i zdania nie zmienię. Nie wierzę, że nie jesteśmy w stanie wybrac sobie kija seryjnego, który nam odpowiada, a robiona na zamówienie w 100% będzie suep duper hiper. Jak ktos tak ma to proszę bardzo. Zapytałeś o kije, więc odpowiadam z St. Croix, Fenwicków i innych wybierzesz coś z czego będziesz w 1000% zadowolony, z pracowni może też, ale to już loteria, bo NIE MOŻESZ WZIĄĆ DO RĘKI KIJA PRZED ZROBIENIEM!!! A jak się okaże, że jest coś nie tak? Albo dopłacasz do przeróbek, albo szczerzysz zęby w uśmiechu, że masz taki świetny kij z pracowni a za rok go sprzedajesz... bo "Przestałem łowić sandacze i szkoda, żeby się kurzył".
Tyle z mojej strony w temacie :D
Pozdrawiam,
K
08.02.2014 17:47 · Odpowiedź #53667

Panowie, ja uważam, tak jak pisałem wcześniej, żekijem seryjnym jest o tyle łatwiej, że możesz sobie nim pomachać i wiesz co w nim siedzi. Z pracowni masz go dopiero po zrobienu i "musisz" być zadowolony... Potem takich pracownianych patyków z drugiej ręki jest miliard do kupienia na różnych portalach.
Moje zdanie jest takie, że można kupić tak wspaniałe kije seryjne, że robienie ich na zamówienie jest tylko i wyłącznie lansem i zdania nie zmienię. Nie wierzę, że nie jesteśmy w stanie wybrac sobie kija seryjnego, który nam odpowiada, a robiona na zamówienie w 100% będzie suep duper hiper. Jak ktos tak ma to proszę bardzo. Zapytałeś o kije, więc odpowiadam z
St.Croix, Fenwicków i innych wybierzesz coś z czego będziesz w 1000% zadowolony, z pracowni może też, ale to już loteria, bo NIE MOŻESZ WZIĄĆ DO RĘKI KIJA PRZED ZROBIENIEM!!! A jak się okaże, że jest coś nie tak? Albo dopłacasz do przeróbek, albo szczerzysz zęby w uśmiechu, że masz taki świetny kij z pracowni a za rok go sprzedajesz... bo "Przestałem łowić sandacze i szkoda, żeby się kurzył".
Tyle z mojej strony w temacie :D
Pozdrawiam,
K



UUUU, to w telewizji nazywa się lokowanie produktu 🤔, teraz już wiemy skąd ta niechęć do wyrobów z pracowni, że ja na to wcześniej nie wpadłem.

08.02.2014 19:32 · Odpowiedź #53676


Panowie, ja uważam, tak jak pisałem wcześniej, żekijem seryjnym jest o tyle łatwiej, że możesz sobie nim pomachać i wiesz co w nim siedzi. Z pracowni masz go dopiero po zrobienu i "musisz" być zadowolony... Potem takich pracownianych patyków z drugiej ręki jest miliard do kupienia na różnych portalach.
Moje zdanie jest takie, że można kupić tak wspaniałe kije seryjne, że robienie ich na zamówienie jest tylko i wyłącznie lansem i zdania nie zmienię. Nie wierzę, że nie jesteśmy w stanie wybrac sobie kija seryjnego, który nam odpowiada, a robiona na zamówienie w 100% będzie suep duper hiper. Jak ktos tak ma to proszę bardzo. Zapytałeś o kije, więc odpowiadam z
St.Croix, Fenwicków i innych wybierzesz coś z czego będziesz w 1000% zadowolony, z pracowni może też, ale to już loteria, bo NIE MOŻESZ WZIĄĆ DO RĘKI KIJA PRZED ZROBIENIEM!!! A jak się okaże, że jest coś nie tak? Albo dopłacasz do przeróbek, albo szczerzysz zęby w uśmiechu, że masz taki świetny kij z pracowni a za rok go sprzedajesz... bo "Przestałem łowić sandacze i szkoda, żeby się kurzył".
Tyle z mojej strony w temacie :D
Pozdrawiam,
K



UUUU, to w telewizji nazywa się lokowanie produktu 🤔, teraz już wiemy skąd ta niechęć do wyrobów z pracowni, że ja na to wcześniej nie wpadłem.



Na co nie wpadłeś?
08.02.2014 18:01 · Odpowiedź #53668

Panowie, ja uważam, tak jak pisałem wcześniej, żekijem seryjnym jest o tyle łatwiej, że możesz sobie nim pomachać i wiesz co w nim siedzi. Z pracowni masz go dopiero po zrobienu i "musisz" być zadowolony... Potem takich pracownianych patyków z drugiej ręki jest miliard do kupienia na różnych portalach.
Moje zdanie jest takie, że można kupić tak wspaniałe kije seryjne, że robienie ich na zamówienie jest tylko i wyłącznie lansem i zdania nie zmienię. Nie wierzę, że nie jesteśmy w stanie wybrac sobie kija seryjnego, który nam odpowiada, a robiona na zamówienie w 100% będzie suep duper hiper. Jak ktos tak ma to proszę bardzo. Zapytałeś o kije, więc odpowiadam z St. Croix, Fenwicków i innych wybierzesz coś z czego będziesz w 1000% zadowolony, z pracowni może też, ale to już loteria, bo NIE MOŻESZ WZIĄĆ DO RĘKI KIJA PRZED ZROBIENIEM!!! A jak się okaże, że jest coś nie tak? Albo dopłacasz do przeróbek, albo szczerzysz zęby w uśmiechu, że masz taki świetny kij z pracowni a za rok go sprzedajesz... bo "Przestałem łowić sandacze i szkoda, żeby się kurzył".
Tyle z mojej strony w temacie :D
Pozdrawiam,
K


Dzięki Qbanerra za wypowiedź. Właśnie na takich informacjach mi zależy. Mam ogromny dylemat i zwyczajnie chciałbym się poradzić. Dlatego zamieściłem ten temat. Byłem parę dni temu w Centrum Wędkarstwa i tam oglądałem kilka Fenwicków. Przyznam się, że zrobiły na mnie wrażenie. Nie jestem wcale nastawiony na kijki z pracowni tylko na "dobry" kij. Dlatego jeszcze raz dziękuję za Twoje zdanie.
08.02.2014 18:55 · Odpowiedź #53672
W wedkach z pracowni wystepuja takze "gwarancje dozywotnie" wiec w razie usterki dostajemy nowy element, a pracownia to przebudowuje.
Rozumiem, ze skoro ma wedke z pracowni to jestem LANSEREM?? No to zaj...e.Teraz to juz z wedkarzami lowiacymi na seryjne patyki nie gadam😄
Zakupami na nowy sezon tez sie nie dziele bo...wszyscy by sie do mnie d..i odwrocili hahah.
Bysior, czy wobec tego faktu mam szanse na ponowne Czarowanie w Pultusku??:stres:
08.02.2014 19:27 · Odpowiedź #53675

W wedkach z pracowni wystepuja takze "gwarancje dozywotnie" wiec w razie usterki dostajemy nowy element, a pracownia to przebudowuje.
Rozumiem, ze skoro ma wedke z pracowni to jestem LANSEREM?? No to zaj...e.Teraz to juz z wedkarzami lowiacymi na seryjne patyki nie gadam😄
Zakupami na nowy sezon tez sie nie dziele bo...wszyscy by sie do mnie d..i odwrocili hahah.
Bysior, czy wobec tego faktu mam szanse na ponowne Czarowanie w Pultusku??:stres:


A czy ja pisałem o gwarancji? Pisałem, że złożysz i Ci nie odpowiada - zrobiona wg. Twoich wytycznych to zostaje Ci przebudowa na Twój koszt (no chyba, że masz pracownię, która przerabia w nieskończoność tak jak chcesz i kiedy chcesz), albo udajesz, że cieszysz się z nieudanej wędki.
Nie twierdzę, że wędki z pracowni są do d..y, twierdzę, że trzeba mieć b. dobrego rodbuildera, który w 100% zrozumie czego oczekujesz a i Ty musisz w 100% wiedzieć czego oczekujesz od wędki, a po jej zbudowaniu i tak może sie okazać, że nie jest to wędka w 100% spełniająca Twoje wymagania. Ten problem jest zminimalizowany w wędkach seryjnych - bierzesz w łapę z podpiętym swoim kołowrotkiem i albo pasuje albo nie. Biere nie biere. A jak idziesz do rodbuildera to co samym blankiem sobie pomachasz? Do uchwytu sobie młynek przykręcisz? Czy ,może wybierzesz komponenty na podstawie opinii z forum? Czy też może do gotowej wędki pokazowej - i tu już b. mocno ocierasz się o kij seryjny - przyczepisz młynek, pomachasz i stwierdzisz, że ten kij mi super leży.
Ja nie mam takiej świadomości wędkarskiej jak Ty, że robisz kij w pracowni i w 100% spełnia Twoje oczekiwania, a zrobiłeś to na podstawie opisu komponentów i rozmowy z rodbuilderem.
Sorry, ale moim zdaniem większość ludzi budujących sobie wędki na zamówienie ma mgliste pojęcie jak ta wędka będzie na końcu wyglądała, pracowała etc. a później opowiadają historie jakie to wędki z pracowni są świetne, a seryjne ch...e i że na seryjne to już nie potrafia łowić. I właśnie o takich ludzich mówię LANSIARZE, jeżeli masz takie podejście do tematu, to tak jesteś w moich oczach lansiarzem.
Pozdrawiam,
Kuba
08.02.2014 19:34 · Odpowiedź #53677
cała ta dyskusja zeszła na jakiś poziom poniżej czegokolwiek co się z tym forum kojarzyło|(przynajmniej mi), fajna miła atmosfera, zero zawiści i pomoc bez oczekiwań rewanżu, po prostu taka "normalna" rozmowa bez oceniania i szufladkowania z jaką mam czesto do czynienia np na wedkuje.pl, kłotnia zawiść, hejterstwo na maxa, tu było inaczej dlatego z dumą nosiłem naszywke shrapów na kurtce mimo iż marny ze mnie " w porównaniu" do was spinningista, ale liczyło sie to coś czego było mi brak wszedzie indziej to coś nie "polskiego" to coś co jednoczyło a nie dzieliło szczunek i przyjaźń, a nie zawiść i wyśmiewanie...

Jak ktoś chce mieć wędkę z pracownie... co w tym złego??
czy to powód aby się wstydzić bo ktoś inny ma inne zdanie?? czy jak ktoś napisze ze ma wedke seryjną to ktoś go tu rugał ??
wiem że czasem mamy złe dni.. że czasem nas wszystko drażni... ale bądźmy ludźmi, dajmy innym się cieszyć a jak mamy inne zdanie to nie wyśmiewajmy ich tylko doradźmy.
W sumie to teraz analizując te wpisy wszyscy co chwalili sie zakupami to lanserzy.... według co niektórych, tylko pytanie po co taki temat zakładany ? ?
aby wyłapać lanserów,
miałem dosyć na innych forach takiej zawiści, hejterstwa, takiej "małej polski" z którą mam do czynienia na codzień dlatego tak cieszyłem sie że to forum jest inne , zaczynałem dzień od Was i na Was kończyłem , ale widze że gdzie kilku polaczków tam hejt i tak wcześniej czy później wypłynie....takim jesteśmy zjebananym narodem, przykro się robi....

08.02.2014 19:44 · Odpowiedź #53678

cała ta dyskusja zeszła na jakiś poziom poniżej czegokolwiek co się z tym forum kojarzyło|(przynajmniej mi), fajna miła atmosfera, zero zawiści i pomoc bez oczekiwań rewanżu, po prostu taka "normalna" rozmowa bez oceniania i szufladkowania z jaką mam czesto do czynienia np na wedkuje.pl, kłotnia zawiść, hejterstwo na maxa, tu było inaczej dlatego z dumą nosiłem naszywke shrapów na kurtce mimo iż marny ze mnie " w porównaniu" do was spinningista, ale liczyło sie to coś czego było mi brak wszedzie indziej to coś nie "polskiego" to coś co jednoczyło a nie dzieliło szczunek i przyjaźń, a nie zawiść i wyśmiewanie...

Jak ktoś chce mieć wędkę z pracownie... co w tym złego??
czy to powód aby się wstydzić bo ktoś inny ma inne zdanie?? czy jak ktoś napisze ze ma wedke seryjną to ktoś go tu rugał ??
wiem że czasem mamy złe dni.. że czasem nas wszystko drażni... ale bądźmy ludźmi, dajmy innym się cieszyć a jak mamy inne zdanie to nie wyśmiewajmy ich tylko doradźmy.
W sumie to teraz analizując te wpisy wszyscy co chwalili sie zakupami to lanserzy.... według co niektórych, tylko pytanie po co taki temat zakładany ? ?
aby wyłapać lanserów,
miałem dosyć na innych forach takiej zawiści, hejterstwa, takiej "małej polski" z którą mam do czynienia na codzień dlatego tak cieszyłem sie że to forum jest inne , zaczynałem dzień od Was i na Was kończyłem , ale widze że gdzie kilku polaczków tam hejt i tak wcześniej czy później wypłynie....takim jesteśmy zjebananym narodem, przykro się robi....



Przepraszam...
@deedol (edytowany 12 lat temu)
08.02.2014 19:46 · Odpowiedź #53679
dobra ...
doradzajmy a nie oceniajmy....
tak będzie chyba najlepiej
a każdy ma swój rozum umie wyciagać wnioski i wybierze dla siebie to co mu najbardziej odpowiada... a czy to bedzie wedka seryjna czy recznie klepana to już wybór kupującego
08.02.2014 19:51 · Odpowiedź #53680


[quote='qbanerra' pid='74298' dateline='1391881000']
Panowie, ja uważam, tak jak pisałem wcześniej, żekijem seryjnym jest o tyle łatwiej, że możesz sobie nim pomachać i wiesz co w nim siedzi. Z pracowni masz go dopiero po zrobienu i "musisz" być zadowolony... Potem takich pracownianych patyków z drugiej ręki jest miliard do kupienia na różnych portalach.
Moje zdanie jest takie, że można kupić tak wspaniałe kije seryjne, że robienie ich na zamówienie jest tylko i wyłącznie lansem i zdania nie zmienię. Nie wierzę, że nie jesteśmy w stanie wybrac sobie kija seryjnego, który nam odpowiada, a robiona na zamówienie w 100% będzie suep duper hiper. Jak ktos tak ma to proszę bardzo. Zapytałeś o kije, więc odpowiadam z
St.Croix, Fenwicków i innych wybierzesz coś z czego będziesz w 1000% zadowolony, z pracowni może też, ale to już loteria, bo NIE MOŻESZ WZIĄĆ DO RĘKI KIJA PRZED ZROBIENIEM!!! A jak się okaże, że jest coś nie tak? Albo dopłacasz do przeróbek, albo szczerzysz zęby w uśmiechu, że masz taki świetny kij z pracowni a za rok go sprzedajesz... bo "Przestałem łowić sandacze i szkoda, żeby się kurzył".
Tyle z mojej strony w temacie :D
Pozdrawiam,
K



UUUU, to w telewizji nazywa się lokowanie produktu 🤔, teraz już wiemy skąd ta niechęć do wyrobów z pracowni, że ja na to wcześniej nie wpadłem.



Na co nie wpadłeś?
[/quote]

Tak chciałem zażartować że promujesz St.Croix i Fenwick, ale nie podłapałeś 😜.


cała ta dyskusja zeszła na jakiś poziom poniżej czegokolwiek co się z tym forum kojarzyło|(przynajmniej mi), fajna miła atmosfera, zero zawiści i pomoc bez oczekiwań rewanżu, po prostu taka "normalna" rozmowa bez oceniania i szufladkowania z jaką mam czesto do czynienia np na wedkuje.pl, kłotnia zawiść, hejterstwo na maxa, tu było inaczej dlatego z dumą nosiłem naszywke shrapów na kurtce mimo iż marny ze mnie " w porównaniu" do was spinningista, ale liczyło sie to coś czego było mi brak wszedzie indziej to coś nie "polskiego" to coś co jednoczyło a nie dzieliło szczunek i przyjaźń, a nie zawiść i wyśmiewanie...

Jak ktoś chce mieć wędkę z pracownie... co w tym złego??
czy to powód aby się wstydzić bo ktoś inny ma inne zdanie?? czy jak ktoś napisze ze ma wedke seryjną to ktoś go tu rugał ??
wiem że czasem mamy złe dni.. że czasem nas wszystko drażni... ale bądźmy ludźmi, dajmy innym się cieszyć a jak mamy inne zdanie to nie wyśmiewajmy ich tylko doradźmy.
W sumie to teraz analizując te wpisy wszyscy co chwalili sie zakupami to lanserzy.... według co niektórych, tylko pytanie po co taki temat zakładany ? ?
aby wyłapać lanserów,
miałem dosyć na innych forach takiej zawiści, hejterstwa, takiej "małej polski" z którą mam do czynienia na codzień dlatego tak cieszyłem sie że to forum jest inne , zaczynałem dzień od Was i na Was kończyłem , ale widze że gdzie kilku polaczków tam hejt i tak wcześniej czy później wypłynie....takim jesteśmy zjebananym narodem, przykro się robi....



Jaki tam poziom, poziom jest trzymany tylko czasem trzeba wyjąć kijek z dupy bo bywa za sztywno. Nikt nikomu niczego nie narzuca. Pisałem kilka razy i napiszę kolejny, ktoś ma ochotę bardzo proszę, tu ktoś pytał o zdanie to przedstawiam mu swoje że je bym nie kupił. Podobnie przedstawia to @qbanerra podając przy tym jakieś tam argumenty. Z lansem to tak z przymrużonym okiem :P, i mam nadzieję że nikt się za to nie pogniewa, zwinie w liścia i przestanie odzywać bo nie taki w tym mój cel.
Idzie rozmowa to ją ciągniemy z lepszym bądź gorszym skutkiem, ot całe wyjaśnienie.

Pisząc "polaczek" bez kitu Ci powiem że czuję się urażony :zly:, nie wiem co miało to oznaczać.
08.02.2014 20:03 · Odpowiedź #53681


[quote='Marcin' pid='74299' dateline='1391881661']
[quote='qbanerra' pid='74298' dateline='1391881000']
Panowie, ja uważam, tak jak pisałem wcześniej, żekijem seryjnym jest o tyle łatwiej, że możesz sobie nim pomachać i wiesz co w nim siedzi. Z pracowni masz go dopiero po zrobienu i "musisz" być zadowolony... Potem takich pracownianych patyków z drugiej ręki jest miliard do kupienia na różnych portalach.
Moje zdanie jest takie, że można kupić tak wspaniałe kije seryjne, że robienie ich na zamówienie jest tylko i wyłącznie lansem i zdania nie zmienię. Nie wierzę, że nie jesteśmy w stanie wybrac sobie kija seryjnego, który nam odpowiada, a robiona na zamówienie w 100% będzie suep duper hiper. Jak ktos tak ma to proszę bardzo. Zapytałeś o kije, więc odpowiadam z
St.Croix, Fenwicków i innych wybierzesz coś z czego będziesz w 1000% zadowolony, z pracowni może też, ale to już loteria, bo NIE MOŻESZ WZIĄĆ DO RĘKI KIJA PRZED ZROBIENIEM!!! A jak się okaże, że jest coś nie tak? Albo dopłacasz do przeróbek, albo szczerzysz zęby w uśmiechu, że masz taki świetny kij z pracowni a za rok go sprzedajesz... bo "Przestałem łowić sandacze i szkoda, żeby się kurzył".
Tyle z mojej strony w temacie :D
Pozdrawiam,
K



UUUU, to w telewizji nazywa się lokowanie produktu 🤔, teraz już wiemy skąd ta niechęć do wyrobów z pracowni, że ja na to wcześniej nie wpadłem.



Na co nie wpadłeś?
[/quote]

Tak chciałem zażartować że promujesz St.Croix i Fenwick, ale nie podłapałeś 😜.


cała ta dyskusja zeszła na jakiś poziom poniżej czegokolwiek co się z tym forum kojarzyło|(przynajmniej mi), fajna miła atmosfera, zero zawiści i pomoc bez oczekiwań rewanżu, po prostu taka "normalna" rozmowa bez oceniania i szufladkowania z jaką mam czesto do czynienia np na wedkuje.pl, kłotnia zawiść, hejterstwo na maxa, tu było inaczej dlatego z dumą nosiłem naszywke shrapów na kurtce mimo iż marny ze mnie " w porównaniu" do was spinningista, ale liczyło sie to coś czego było mi brak wszedzie indziej to coś nie "polskiego" to coś co jednoczyło a nie dzieliło szczunek i przyjaźń, a nie zawiść i wyśmiewanie...

Jak ktoś chce mieć wędkę z pracownie... co w tym złego??
czy to powód aby się wstydzić bo ktoś inny ma inne zdanie?? czy jak ktoś napisze ze ma wedke seryjną to ktoś go tu rugał ??
wiem że czasem mamy złe dni.. że czasem nas wszystko drażni... ale bądźmy ludźmi, dajmy innym się cieszyć a jak mamy inne zdanie to nie wyśmiewajmy ich tylko doradźmy.
W sumie to teraz analizując te wpisy wszyscy co chwalili sie zakupami to lanserzy.... według co niektórych, tylko pytanie po co taki temat zakładany ? ?
aby wyłapać lanserów,
miałem dosyć na innych forach takiej zawiści, hejterstwa, takiej "małej polski" z którą mam do czynienia na codzień dlatego tak cieszyłem sie że to forum jest inne , zaczynałem dzień od Was i na Was kończyłem , ale widze że gdzie kilku polaczków tam hejt i tak wcześniej czy później wypłynie....takim jesteśmy zjebananym narodem, przykro się robi....



Jaki tam poziom, poziom jest trzymany tylko czasem trzeba wyjąć kijek z dupy bo bywa za sztywno. Nikt nikomu niczego nie narzuca. Pisałem kilka razy i napiszę kolejny, ktoś ma ochotę bardzo proszę, tu ktoś pytał o zdanie to przedstawiam mu swoje że je bym nie kupił. Podobnie przedstawia to @qbanerra podając przy tym jakieś tam argumenty. Z lansem to tak z przymrużonym okiem :P, i mam nadzieję że nikt się za to nie pogniewa, zwinie w liścia i przestanie odzywać bo nie taki w tym mój cel.
Idzie rozmowa to ją ciągniemy z lepszym bądź gorszym skutkiem, ot całe wyjaśnienie.

Pisząc "polaczek" bez kitu Ci powiem że czuję się urażony :zly:, nie wiem co miało to oznaczać.
[/quote]

potraktuj to z przymrużeniem oka...:) i nie ma co się "urażać" :) po prostu brak nam naszej pasji i "hormony grają" :) ale juz niedługo ::) i powiem i że dzieki Tobie Zwróciłem uwage na naszego Dragona... używam wedzisk tej frmy do feederka i ciezkiego spinningu na troć ale do delikatnego spinningu jakoś miałem awersje ... ale skoro polecasz... na bank spróbuję bo cena i tak nie jest jakas zaporowa mimo że jak na dragona dość dość wysoka....
08.02.2014 20:17 · Odpowiedź #53683


potraktuj to z przymrużeniem oka...:) i nie ma co się "urażać" :) po prostu brak nam naszej pasji i "hormony grają" :) ale juz niedługo ::) i powiem i że dzieki Tobie Zwróciłem uwage na naszego Dragona... używam wedzisk tej frmy do feederka i ciezkiego spinningu na troć ale do delikatnego spinningu jakoś miałem awersje ... ale skoro polecasz... na bank spróbuję bo cena i tak nie jest jakas zaporowa mimo że jak na dragona dość dość wysoka....



Ja generalnie na wszystko patrzę z przymrużonym okiem, życie za krótkie żeby się ciągle na byle co spinać.

Zacznę że wiem o tym że Dragon to nie jest jakaś super firma, tak mówią a dla mnie ma wszystko to czego szukam w wędkach - kołowrotka bym już nie kupił.
Miałem jakieś kije ze starszych wersji Team Dragon, przez ludzi bardzo chwalone a mnie nie bardzo pasowały. Pewnego razu w łapy wpadł Guide Select, kilkanaście rzutów i wiedziałem że to jest to. Nie wiem czy jeszcze jest promocja/wyprzedaż na tą serię i z ponad pięciu stówek spadły na nieco ponad trzy stówki co jest już ceną bardzo dobrą. Do tych kijków nikogo namawiać nie będę bo wiem że nie wszystkim one pasują, zaczynając od pracy kończąc na "dziwnej" rękojeści (w sumie coraz częściej stosowaną).
GS są bardzo mocne a przy tym czułe, i cholera wie czy zasługa to tuba rezonansowa czy tylko brak korka.

08.02.2014 20:07 · Odpowiedź #53682
Jeżeli kogoś uraziłem to jeszcze raz przepraszam.

Pisze na spokojnie, żeby nikt nie miał do mnie pretensji:
Moim zdaniem wybierz wędkę seryjna, jeżeli Cię stać to drogą, jeżeli przypasuje Ci tani kijek to tani, idź do sklepu gdzie mają duży wybór wędek i przewal ich 20-30-50, jakas na 100 % będzie Ci odpowiadać. Wędka z pracowni [/color]moim zdaniem[color=#000000] jest sprzętem, przy którym jest zbyt wiele miejsc gdzie można popełnic błąd, tzn. Ty źle zakomunikujesz swoje wymagania, rodbuilder źle zrozumie Twoje wymagania, Twoje wymagania (marzenia) będą odstawały od rzeczywistości i wędka po wykonaniu nie będzie sprawiała Ci frajdy.
Jeżeli masz świetnego rodbuildera, wiesz czego chcesz, jesteś pewien, że wędka na zamówienie będze super hiper - bierz z pracowni, ja raczej na taki krok sie nie zdecyduję, bo lubie pomacać wędkę, sprawdzić jak mi leży zanim kupię.
Zrobiłem kilka błędów i kupiłem kije na podstawie opinii, bo była okazja itd. przez allegro. Teraz mają innego właściciela, bo mi zupełnie nie leżały. Dla mnie najważniesze to potrzymać, przymierzyć się, pomachać wędką przed jej zakupem.
Wydaje mi się, że skoro zadajesz takie pytanie na forum, to nie jesteś w stanie na tyle precyzyjnie odpowiedzieć rodbuilderowi czego oczekujesz po wędce i lepiej wybierz seryjny kij, który Ci odpowiada.
Pozdrawiam,
Kuba
08.02.2014 21:37 · Odpowiedź #53686

Jeżeli kogoś uraziłem to jeszcze raz przepraszam.

Pisze na spokojnie, żeby nikt nie miał do mnie pretensji:
Moim zdaniem wybierz wędkę seryjna, jeżeli Cię stać to drogą, jeżeli przypasuje Ci tani kijek to tani, idź do sklepu gdzie mają duży wybór wędek i przewal ich 20-30-50, jakas na 100 % będzie Ci odpowiadać. Wędka z pracowni [/color]moim zdaniem[color=#000000] jest sprzętem, przy którym jest zbyt wiele miejsc gdzie można popełnic błąd, tzn. Ty źle zakomunikujesz swoje wymagania, rodbuilder źle zrozumie Twoje wymagania, Twoje wymagania (marzenia) będą odstawały od rzeczywistości i wędka po wykonaniu nie będzie sprawiała Ci frajdy.
Jeżeli masz świetnego rodbuildera, wiesz czego chcesz, jesteś pewien, że wędka na zamówienie będze super hiper - bierz z pracowni, ja raczej na taki krok sie nie zdecyduję, bo lubie pomacać wędkę, sprawdzić jak mi leży zanim kupię.
Zrobiłem kilka błędów i kupiłem kije na podstawie opinii, bo była okazja itd. przez allegro. Teraz mają innego właściciela, bo mi zupełnie nie leżały. Dla mnie najważniesze to potrzymać, przymierzyć się, pomachać wędką przed jej zakupem.
Wydaje mi się, że skoro zadajesz takie pytanie na forum, to nie jesteś w stanie na tyle precyzyjnie odpowiedzieć rodbuilderowi czego oczekujesz po wędce i lepiej wybierz seryjny kij, który Ci odpowiada.
Pozdrawiam,
Kuba


Dziękuję Kubo za wyrażenie swojej opinii. Jak już napisałem wcześniej ja również bardziej skłaniam się do wędek, które mogę przymierzyć pod swoją rękę. Na razie jeszcze się zastanawiam nad wyborem. Ponoć w marcu mogą być w sklepach nowe kijaszki przeznaczone na ten rok. Ciekawi mnie oferta Dragona. W sumie przeglądałem ich katalog i coś tam ciekawego bym znalazł.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Jacek
08.02.2014 22:16 · Odpowiedź #53692

Jeżeli kogoś uraziłem to jeszcze raz przepraszam.

Pisze na spokojnie, żeby nikt nie miał do mnie pretensji:
Moim zdaniem wybierz wędkę seryjna, jeżeli Cię stać to drogą, jeżeli przypasuje Ci tani kijek to tani, idź do sklepu gdzie mają duży wybór wędek i przewal ich 20-30-50, jakas na 100 % będzie Ci odpowiadać. Wędka z pracowni [/color]moim zdaniem[color=#000000] jest sprzętem, przy którym jest zbyt wiele miejsc gdzie można popełnic błąd, tzn. Ty źle zakomunikujesz swoje wymagania, rodbuilder źle zrozumie Twoje wymagania, Twoje wymagania (marzenia) będą odstawały od rzeczywistości i wędka po wykonaniu nie będzie sprawiała Ci frajdy.
Jeżeli masz świetnego rodbuildera, wiesz czego chcesz, jesteś pewien, że wędka na zamówienie będze super hiper - bierz z pracowni, ja raczej na taki krok sie nie zdecyduję, bo lubie pomacać wędkę, sprawdzić jak mi leży zanim kupię.
Zrobiłem kilka błędów i kupiłem kije na podstawie opinii, bo była okazja itd. przez allegro. Teraz mają innego właściciela, bo mi zupełnie nie leżały. Dla mnie najważniesze to potrzymać, przymierzyć się, pomachać wędką przed jej zakupem.
Wydaje mi się, że skoro zadajesz takie pytanie na forum, to nie jesteś w stanie na tyle precyzyjnie odpowiedzieć rodbuilderowi czego oczekujesz po wędce i lepiej wybierz seryjny kij, który Ci odpowiada.
Pozdrawiam,
Kuba


Kuba niemam takiego podejscka jak Tobie sie wydaje.Uwierz mi, ze umoczylem pare zloty zanim znalazlem pracownie ktora ogarnela mi wedke spełniającą moje oczekiwania.Wzialem to na klate i nie rozdrapuje.Moj blad a moze chec wcisniecia przez budowniczego blanku ktory mu nie schodzil.
Po tych kilku latach wiem jaki kij odpowiada moim preferencjom, jaki jest w stanie ogarnac wabie ktore mam zamiar stosowac.Oczywiscie, ze rod moze nie skumac bazy i mojego przekazu.Jezeli sprzedaje wedke to nie dlatego, ze mi nie lezy.Poprostu lubie czeste zmiany ktore poglebiaja moja wiedze.Tak bynajmniej jest w moim przypadku i
tyle.Mlynki tez czesto zmieniam z tego samego powodu.
Wedek seryjnych nie skreslam jak juz pisalem.Poprostu przekonalem sie do customow i dla mnie ta droga jest odpowiednia.Mam zamiar nadal nia isc i tyle.

08.02.2014 21:31 · Odpowiedź #53685
Chciałbym również przeprosić wszystkich za wywołane zamieszanie. Zwyczajnie chciałem tylko poprosić Was o pomoc i rady. Wiem, że wędka z pracowni czy Fenwick swoje kosztuje i właśnie dlatego nie chciałbym później wściekać się na siebie, że wydałem tyle kasy, a nie jestem z tego zakupu zadowolony. Dlatego chciałem podpytać mądrzejszych. Co do wędek Dragona to obecnie posiadam dwie wędki: Millenium Trout i Power Jig. Na Power Jiga wyjąłem rybę swojego życia, tak więc mam do niej sentyment. Niestety na początku grudnia strzeliła mi w niej szczytówka i musiałem oddać ją do naprawy. Co do kołowrotków Dragona to posiadam Maximę, którą podpiąłem do feedera - też nie mam co narzekać. Dlatego nie skreślam firmy Dragon Marcinie. Co do GS to niektórzy narzekają, że są to tzw. "pałki" - kije bardzo sztywne. inni znów chwalą je za czułość i niezawodność. Sam nimi nie łowiłem, dlatego nie podpisuję się pod tymi zdaniami.

W kwestii zakupów wędek to ja również bardziej skłaniam się do wypróbowania ich zanim dokonam zakupu. Mogę podpiąć swój kołowrotek i sprawdzić jak wędka leży mi w ręku. Ale znów inni chwalą sobie kijaszki montowane. Nigdy takim nie łowiłem i nie mam jakiegokolwiek zdania o takich wędkach. właśnie dlatego założyłem ten temat, aby poczytać Wasze opinie.
Dzięki za wszystkie rady jakie podajecie. Dla mnie są one szalenie cenne.
Pozdrawiam
Jacek
08.02.2014 22:02 · Odpowiedź #53690

Chciałbym również przeprosić wszystkich za wywołane zamieszanie. Zwyczajnie chciałem tylko poprosić Was o pomoc i rady. Wiem, że wędka z pracowni czy Fenwick swoje kosztuje i właśnie dlatego nie chciałbym później wściekać się na siebie, że wydałem tyle kasy, a nie jestem z tego zakupu zadowolony. Dlatego chciałem podpytać mądrzejszych. Co do wędek Dragona to obecnie posiadam dwie wędki: Millenium Trout i Power Jig. Na Power Jiga wyjąłem rybę swojego życia, tak więc mam do niej sentyment. Niestety na początku grudnia strzeliła mi w niej szczytówka i musiałem oddać ją do naprawy. Co do kołowrotków Dragona to posiadam Maximę, którą podpiąłem do feedera - też nie mam co narzekać. Dlatego nie skreślam firmy Dragon Marcinie. Co do GS to niektórzy narzekają, że są to tzw. "pałki" - kije bardzo sztywne. inni znów chwalą je za czułość i niezawodność. Sam nimi nie łowiłem, dlatego nie podpisuję się pod tymi zdaniami.

W kwestii zakupów wędek to ja również bardziej skłaniam się do wypróbowania ich zanim dokonam zakupu. Mogę podpiąć swój kołowrotek i sprawdzić jak wędka leży mi w ręku. Ale znów inni chwalą sobie kijaszki montowane. Nigdy takim nie łowiłem i nie mam jakiegokolwiek zdania o takich wędkach. właśnie dlatego założyłem ten temat, aby poczytać Wasze opinie.
Dzięki za wszystkie rady jakie podajecie. Dla mnie są one szalenie cenne.
Pozdrawiam
Jacek


Nie rozumiem za co Ty przepraszasz. To jest dyskusja i zawsze będą jakieś odmienne opinie i do tego trzeba przywyknąć.
Gitarka że tak podchodzisz do tematu, wielu by się obraziło 👍

GS jest sztywny i trochę źle opisany - w rzeczywistości można miotać nieco cięższymi przynętami niż na opisie wędki. Sztywność pomaga w zacięciu i lepiej czuć branie, wadą może być ilość spadów ryb - mi aż tak dużo nie spada, Marcie już można powiedzieć 50% tyle że ona nie ma doświadczenia. Jak łowiła na giętką kluskę to tylko się wnerwiała bo zaciąć nie mogła.

O Fenwickach tylko słyszałem i na sucho w rękach trzymałem. Opinie bardzo dobre, nie wiem czy słyszałem choć jedną negatywną - może warto się im przyjrzeć bliżej.
@Mariano (edytowany 12 lat temu)
08.02.2014 22:31 · Odpowiedź #53694
Bedac w PL zzjrzalem do Maćka, tak juz z tradycji.Pomachalem kilkoma wedkami bo szukalem czegos do 35g plus guma.Jezeli kijek opisany do 40g wywija sie jak witka a mocy w dolniku tyle zeby co najwyzej sandaczyka 60cm przy3mac w nurcie to dzieki.Pozatym przelotki podczepione jakby dobrze naje..y je krecil do tego korek w designie iscie kosmicznym to ja dziękuję.
Kuba, czy miales okazje polowic customem??Pytam czysto kolezensko.

Maximus forum jest po to aby wymieniac doswiadczenia i poglady.Dobrze, ze kazdy z Nas ma inne podejscie do tematu.Dzieki temu dyskusja jest ciekawsza;)
09.02.2014 07:15 · Odpowiedź #53700

Bedac w PL zzjrzalem do Maćka, tak juz z tradycji.Pomachalem kilkoma wedkami bo szukalem czegos do 35g plus guma.Jezeli kijek opisany do 40g wywija sie jak witka a mocy w dolniku tyle zeby co najwyzej sandaczyka 60cm przy3mac w nurcie to dzieki.Pozatym przelotki podczepione jakby dobrze naje..y je krecil do tego korek w designie iscie kosmicznym to ja dziękuję.
Kuba, czy miales okazje polowic customem??Pytam czysto kolezensko.

Maximus forum jest po to aby wymieniac doswiadczenia i poglady.Dobrze, ze kazdy z Nas ma inne podejscie do tematu.Dzieki temu dyskusja jest ciekawsza;)


Mariusz,
Łowiłem Grzeska Batsonem i powiem tak, wędka świetna pod klenio-jazia. Mógłbym taką sobie zrobić, ale to jest wedka, którą miałem w ręku, wiem jak jest zrobiona itd. (chociaż parę rzeczy bym poprawił). Gdybym robił sobie inna wędkę miałbym problem.
Tak jak piszesz, trzeba przewalić tonę wędek, żeby trafić w tą idealną. Ja nie twierdzę, że wędki seryjne to rewelka, ale masz możliwość wtopienia mniejszych pieniędzy a nie 1k+.
Są wędki seryjne lepiej wykonane, gorzej, świetnie i ch..o. Plusem jest to, że wiesz co bierzesz. Nie mam nic przeciwko pracowniom, ale sam piszesz, że kilka poszło już do innych właścicieli, a kasy w nie wsadzonej nie odzyskasz. Jak masz kasę i czas ganiać po pracownich, to w końcu trafisz swój ideał. Dla mnie taniej i szybciej jest ogarnąć temat za jednym wypadem do dobrze zaopatrzonego sklepu.
Np. w tym sezonie chcę sobie zmienić kija na klenio-jazie i mimo tego, że mógłbym zrobić sobie Batsona w pracowni, skłaniam się bardziej do 2 kijków Dragon Moderate 305 3-15 i Fenwickiem HMX-S (albo light albo x-light). Moderatem machałem i bardzo mi sie podoba, czekam na Fenwicki, żeby sobie pomachać. W pracowni za te komponent co są w Moderate musiałbym zabulić 1k+ a ten kijek kosztuje niewiele ponad 650 zł. Cały zeszły sezon łowiłem SG Parabellum 3-15g kijek fajny, ładna praca, ale... No właśnie nie podszedł mi do końca, bo ma za długi dolnik, bo jest jakieś 10-15 cm za krótki itd. Ale to jest moja subiektywna ponia. A co do kijków Fenwickiem HMG machałeś?
09.02.2014 07:02 · Odpowiedź #53699
Na dobry seryjny kij czy to Daiwa/Fenwick zapłacisz w granicach 600-750 zł.Za kij z pracowni wcale nie trzeba płacić 2-3 tys. Zrobiłem dla siebie dwa castomy sandaczowe jeden to Batson ISB 802.75 - zaplaciłem 800 zł ,drugi Batson XSB783- zapłaciłem 1000 zł. Jestem z nich MEGA zadowolony i mają u mnie dożywocie. A jak podepniesz do seryjnego kija kołowrotek typu : Stradic,Caldia, o Stelli nie wspomnę to nie będzie lans???
:boisie: ps. Jak coś często bywam w Nowym Dworze mogę zabrać kijki,służę pomocą 👍
09.02.2014 10:55 · Odpowiedź #53707

Na dobry seryjny kij czy to Daiwa/Fenwick zapłacisz w granicach 600-750 zł.Za kij z pracowni wcale nie trzeba płacić 2-3 tys. Zrobiłem dla siebie dwa castomy sandaczowe jeden to Batson ISB 802.75 - zaplaciłem 800 zł ,drugi Batson XSB783- zapłaciłem 1000 zł. Jestem z nich MEGA zadowolony i mają u mnie dożywocie. A jak podepniesz do seryjnego kija kołowrotek typu : Stradic,Caldia, o Stelli nie wspomnę to nie będzie lans???
:boisie: ps. Jak coś często bywam w Nowym Dworze mogę zabrać kijki,służę pomocą 👍


@Urasenty
Dajmy już sobie spokój z tym lansem,szkoda aby drzeć koty o takie pierdoły.Jak kogoś stać to niech kupuje.Jak mnie będzie stać to kupię Stelle.Dla siebie,dla przyjemności,dla pewności,że hamulec nie zrobi psikusa;)

10.02.2014 16:46 · Odpowiedź #53727


Na dobry seryjny kij czy to Daiwa/Fenwick zapłacisz w granicach 600-750 zł.Za kij z pracowni wcale nie trzeba płacić 2-3 tys. Zrobiłem dla siebie dwa castomy sandaczowe jeden to Batson ISB 802.75 - zaplaciłem 800 zł ,drugi Batson XSB783- zapłaciłem 1000 zł. Jestem z nich MEGA zadowolony i mają u mnie dożywocie. A jak podepniesz do seryjnego kija kołowrotek typu : Stradic,Caldia, o Stelli nie wspomnę to nie będzie lans???
:boisie: ps. Jak coś często bywam w Nowym Dworze mogę zabrać kijki,służę pomocą 👍


@Urasenty
Dajmy już sobie spokój z tym lansem,szkoda aby drzeć koty o takie pierdoły.Jak kogoś stać to niech kupuje.Jak mnie będzie stać to kupię Stelle.Dla siebie,dla przyjemności,dla pewności,że hamulec nie zrobi psikusa;)



Co do kwestii "lansu" przypomniała mi się pewna historia, której byłem kiedyś świadkiem... 😎

To było pod koniec lat 80 na kanałku wychodzącym ze starej pollenowskiej oczyszczalni (osoby łowiące w okolicach samego NDM powinny kojarzyć to miejsce - Między Nowy Dworem a Okuninem). Przy niedzieli przyjechało dwóch facetów połowić sobie. Jeden spinningował, a drugi łowił na spławik. Sprzęt naprawdę rewelacyjny - widać, że z górnej półki, którego w naszych sklepach nie można było uświadczyć. Super kołowrotki i super wędeczki. :luzik: Faceci rozpoczęli wędkowanie, ale zbytnio im nie szło. Po jakimś czasie przyszedł chłopak z Okunina ze swoim bambusem. Także łowił na spławik. 😎 Tyle, że co on zarzucił swój zestaw to po chwili wyciągał płotki, krąpie. Jeden z tych facetów najpierw spokojnie się temu przyglądał, ale po pewnym czasie nie wytrzymał. :stres: Podszedł do tego chłopaka i mówi: "jakbym zanęcił wcześniej swoją miejscówkę to też bym tak ryby wyciągał". A młody na to z uśmiechem na twarzy: "możemy zamienić się miejscówkami". facet usiadł zarzucił swój zestaw i... nic. Kombinował z gruntem, zmieniał przynęty, a ryby jakby uciekły. A młody trochę posiedział w miejscu faceta i płotka, krąpik, itp. 😄 Koniec końcem facet się wściekł. :nerwus: Tylko nie wiadomo czy na brak wyników czy na uśmiech tego młodego, ale wędkę na swoim kolanie połamał. :( I tutaj sprawdziło się powiedzenie, że nie sprzęt łowi ryby... 😜 A napinać się nie ma co tylko cały czas uczyć... 👍
10.02.2014 16:25 · Odpowiedź #53726

Na dobry seryjny kij czy to Daiwa/Fenwick zapłacisz w granicach 600-750 zł.Za kij z pracowni wcale nie trzeba płacić 2-3 tys. Zrobiłem dla siebie dwa castomy sandaczowe jeden to Batson ISB 802.75 - zaplaciłem 800 zł ,drugi Batson XSB783- zapłaciłem 1000 zł. Jestem z nich MEGA zadowolony i mają u mnie dożywocie. A jak podepniesz do seryjnego kija kołowrotek typu : Stradic,Caldia, o Stelli nie wspomnę to nie będzie lans???
:boisie: ps. Jak coś często bywam w Nowym Dworze mogę zabrać kijki,służę pomocą 👍


Hej. Dziękuję za pomoc. Czy będąc w NDM łowisz ryby? Jeśli tak to może w sezonie złapiemy się nad wodą. Z ogromną chęcią wymienię się z Tobą swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami, a przy okazji zobaczę Twoje kijki. 👏 Jak będziesz się wybierać to daj znać...
Jeszcze raz dzięki... 👍
10.02.2014 19:45 · Odpowiedź #53733


Na dobry seryjny kij czy to Daiwa/Fenwick zapłacisz w granicach 600-750 zł.Za kij z pracowni wcale nie trzeba płacić 2-3 tys. Zrobiłem dla siebie dwa castomy sandaczowe jeden to Batson ISB 802.75 - zaplaciłem 800 zł ,drugi Batson XSB783- zapłaciłem 1000 zł. Jestem z nich MEGA zadowolony i mają u mnie dożywocie. A jak podepniesz do seryjnego kija kołowrotek typu : Stradic,Caldia, o Stelli nie wspomnę to nie będzie lans???
:boisie: ps. Jak coś często bywam w Nowym Dworze mogę zabrać kijki,służę pomocą 👍


Hej. Dziękuję za pomoc. Czy będąc w NDM łowisz ryby? Jeśli tak to może w sezonie złapiemy się nad wodą. Z ogromną chęcią wymienię się z Tobą swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami, a przy okazji zobaczę Twoje kijki. 👏 Jak będziesz się wybierać to daj znać...
Jeszcze raz dzięki... 👍



Cześć. W NDM bywam na rybach bardzo często,trzymałem łodkę 7 lat w nieistniejącej już przystani Silurus.A za kilka dni jak aura dopisze będe działał przy powstaniu nowej przystani 😏 . Okoliczna woda jest mi dość znana 🤐. Jak zaczniemy działać dam zanć.
ps.sory za OT
09.02.2014 10:50 · Odpowiedź #53706
Ciesze się,że doszliśmy do consensusu w tym temacie👍.
Machałem Fenwickiem Pawła,kijek chyba 2,9m z tego co pamiętam,ale mogę się mylić bo było to ze dwa lata temu nad Wkra🤔.Łowiłem też Kojotowym króciakiem na którego wytargałem sandacza.Kijki klasowe,nie powiem,napewno niedoszacowane.Komponenty okey.Trochę jak dla mnie niewygodnie wyprofilowane korki,ale mówię o sobie.
Mi również często nie odpowiada brak połączenia mocy blanku z c.w.
Myślę,że niema co dalej wymyślać bo nic z tego nie wyjdzie.Jesteśmy ukierunkowani na dwie różne drogi.Ważne aby wyniki wędkarskie były zadowalające;)
10.02.2014 20:45 · Odpowiedź #53736
Spoko. Jak będę miał wolne, a już będziecie działać to może coś tam bym pomógł. :luzik: Daj znać kiedy będziecie zaczynać.
10.02.2014 23:18 · Odpowiedź #53743
A czy Ktoś z Was miał do czynienia z Paladinami Kongera? jak na tą firmę to bardzo drogie wędki. Ciekawe czy ich cena jest adekwatna do jakości i wytrzymałości. Różne opinie o nich słyszałem.
10.02.2014 23:50 · Odpowiedź #53744
Trochę się motasz... wynika to z tego, że nie bardzo potrafisz określić swoje potrzeby...

wędkę pod daną rybę wybiera się uwzględniając kilka podstawowych parametrów:

najpierw sobie odpowiedz na pytanie jak tego sandacza zamierzasz łowić: z lądu głownie to już wiemy... przynęty? ich wielkość i masa, guma, wobler, łowisko ? rzeka ale gdzie w tej rzece itp., technika połowu: agresywny, szybki opad wymaga innej wędki niż technika wleczenia itp

wg mnie nie ma czegoś takiego jak wędka na sandacza, są wędki dopasowane do różnych technik łowienia...

bez odpowiedzi na te pytania: droga wędka z pracowni będzie tylko wyrzuceniem pieniędzy w błoto, ew. jak masz duży nadmiar kasy to po zamówieniu w pracowni kilkunastu szt. wreszcie coś tam sobie dopasujesz.

11.02.2014 04:36 · Odpowiedź #53745

Trochę się motasz... wynika to z tego, że nie bardzo potrafisz określić swoje potrzeby...

wędkę pod daną rybę wybiera się uwzględniając kilka podstawowych parametrów:

najpierw sobie odpowiedz na pytanie jak tego sandacza zamierzasz łowić: z lądu głownie to już wiemy... przynęty? ich wielkość i masa, guma, wobler, łowisko ? rzeka ale gdzie w tej rzece itp., technika połowu: agresywny, szybki opad wymaga innej wędki niż technika wleczenia itp

wg mnie nie ma czegoś takiego jak wędka na sandacza, są wędki dopasowane do różnych technik łowienia...

bez odpowiedzi na te pytania: droga wędka z pracowni będzie tylko wyrzuceniem pieniędzy w błoto, ew. jak masz duży nadmiar kasy to po zamówieniu w pracowni kilkunastu szt. wreszcie coś tam sobie dopasujesz.



Nie sądzę, abym miał się miotać i nie potrafić określić swoich potrzeb.
Podobnie uważam za dziwne stwierdzenie, że wędką do agresywnego, szybkiego opadu nie da się wlec przynęty po dnie... Nie rozumiem Twojego toku myślenia Krzysztofie. Gdybym tak podchodził do sprawy jak twierdzisz to musiałbym mieć ze dwadzieścia lub więcej wędek przy sobie nad wodą... :krzyk: Inna wędka pod woblery... Inna wędka pod gumy... Inna wędka do podbić... Inna wędka do wleczenia... Kompletna bzdura moim zdaniem... Wędka na sandała powinna mieć akcję fast lub x-fast, do tego sporą moc w dolniku (choć to też nie jest zawsze konieczne). Sandał ma dość twardy pysk i trzeba go dobrze zaciąć, a do tego potrzeba kija nie "lejącego się"... Ryba ta potrafi "kopnąć" przy braniu, a także tylko delikatnie skubać... Dlatego wędzisko powinno dobrze przenosić brania do rękojeści, aby wyczuć momenty skubania (nie zawsze jest możliwość oglądania szczytówki - noc). Przeważnie łowię główkami 5-20 gram, większych nie stosuję. Miejsca połowu naprawdę różne... Nieraz na zakolach rzeki, a innym razem obławiam główki, opaski itp... raz puszczam przynętę z prądem, innym razem prowadzę ją w poprzek, a jeszcze innym pod prąd - oczywiście wszystko koryguję szybkością zwijania pletki... Nie mów mi, że na każdy z tych sposobów łowienia potrzebuję innej wędki... :nie: Spokojnie można do tego wykorzystać jedną lub dwie wędki... I nie powiedziałem, że wędka musi być z pracowni Krzysztofie...
11.02.2014 08:49 · Odpowiedź #53748

Trochę się motasz... wynika to z tego, że nie bardzo potrafisz określić swoje potrzeby...

wędkę pod daną rybę wybiera się uwzględniając kilka podstawowych parametrów:

najpierw sobie odpowiedz na pytanie jak tego sandacza zamierzasz łowić: z lądu głownie to już wiemy... przynęty? ich wielkość i masa, guma, wobler, łowisko ? rzeka ale gdzie w tej rzece itp., technika połowu: agresywny, szybki opad wymaga innej wędki niż technika wleczenia itp

wg mnie nie ma czegoś takiego jak wędka na sandacza, są wędki dopasowane do różnych technik łowienia...

(...)


Nic dodać nic ująć 👍

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2