No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D
Oto to to, to chciałem napisać lecz z wieczora weny brakło, obiecuję poprawę.
Młodzi ludzie a jacy staroświeccy :dokuczacz:😁
Ja tam się postępu nie boję, w przeciwnym razie łowiłbym nadal na szklaka rodem z CCCP i pomykał w ortalionowym dresie pakupionym na stadionie dziesięciolecia 😎. Trzeba być postępowym 👍, nie wiem tylko czy dobrze odpowiadam, czy o to chodziło 🤔.
Heh,dobrze podkręcacie temat😄
Wyrażamy swoje zdanie, nie ważne czy słuszne, ważne że nasze 😜, przy okazji ktoś się poddenerwuje i może coś dopisze, ot takie napędzanie dyskusji 👍.
Wcale się nie zacznie Marcinie. ;) Nie jestem osobą, która ma się denerwować tylko tym, że komuś nie odpowiadają moje marzenia i chęć rozwijania się w świecie wędkarskim. Wędkarstwo to moja pasja, której oddaję się w pełni. A jeśli mogę czerpać z tego jak najwięcej satysfakcji to dlaczego mam tego nie robić. Nie neguję sprzętu, który jest z niższej półki. Sam posiadam kołowrotek Mikado, który kosztował mnie około 100 zł i jestem z niego szalenie zadowolony. Nie oddałbym go nikomu. Ale nie oznacza to, że nie chciałbym spróbować łowić czymś z wyższej półki. Tyczy się to również wędek. Pozdrawiam.
O widzisz, mam identycznie. Dla mnie rozwój to wędkowanie i czy będzie to kij z pracowni za wspomniane pierdyliardy złotówek czy za czy stówki to się przecież nie liczy jeśli będziemy siedzieli w domu. Sporo wędkarzy jedzie na ryby i później narzeka że ryb nie było, że dziś nie brały bo ciśnienie nie te, bo wiatr nie z tej strony, bo pełnia, bo kormorany, bo wydry, bo kłusownicy, bo łódki płoszą, bo woda przybrała albo opadła, bo kolor przynęty nie ten, bo hak biały zamiast czarnego. Wędkarz jest mistrzem wyszukiwania problemów jeśli nic nie złowi, ja mam to w nosie 😛, idę nad wodę nie na ryby i to się liczy. Spadnie mi ryba podczas holu, niech sobie pływa i ma się jak najlepiej, nie złowię nic czy nawet nie mam brania to i tak fajniej było posiedzieć tam jak w domu.
Ty piszesz o wędce z pracowni, masz takie marzenie możesz je spełnić i mi czy innym nic do tego, ja nie mam bo i z wędką za pińć dych będę pewnie bardziej zadowolony od Ciebie z samego przebywania nad wodą 😎 . Po co więc ta dyskusja 🤔, myślę że dla zasady - jak to wędkarz bo prawda zawsze jest po naszej stronie i każdy o tym wie 😊.
Może teraz napiszę tak, zamiast wywalić jednego czy dwa klocki na kij, który może powstać taki jak oczekiwaliśmy bądź całkiem przeciwnie o czym napisał sam użytkownik wędki z pracowni, wolę kupić dwa czy trzy inne seryjne kije i mieć szerszy profil sprzętu. Teraz, od tego roku jeszcze do tematu podejdę inaczej - wolę pojeździć i poszukać innych nie zawsze lepszych miejscówek i ryb niż jeździć ciągle w te same miejscówki - w ten sposób ja wydam kasę a Ty fundniesz sobie kij z pracowni 👍.
No ale za kij z pracowni + shimano stella masz +3 do lansu, +5 do many i +2 do umiejetności :P
Teraz się zacznie :D
A co do kwestii lansu Qbanerra... Ja nie lubię tłoku przy łowieniu i zawsze się staram unikać ludzi. Spinningując potrafię przejść parę KM i omijać miejsca, gdzie jest pełno ludzi. To przed kim miałbym się lansować? Chyba przed kormoranami. 😜
Że jak to?, zanabędziesz być może patyka z ręki miszcza i nie podzielisz się tym na forum :dokuczacz:, wystarczy że wspomnisz i już będzie to zaliczone jako lans 😂.