Domowe przepisy na jesienne grypsko

Off Topic

@hairy Archiwum
24.11.2010 21:46
Poniżej przepis mojej babci.
Mnie z Anginy ropnej podniósł w 2 dni bez antybiotyku.

żółtka ucieramy z cukrem na kogel mogel
po dokładnym utarciu na każde z żółtek dolewamy 2 łyżki stołowe spirytusu
mieszamy i spadamy do łóżeczka.

Ja zawsze robiłem z 2-3 żółtek i starczało

(skutki uboczne: pościel i piżama rano do zmiany bo spocimy się jak dzikie świnie, przy dużej ilości wali po głowie )
1266 wyświetleń 8 odpowiedzi

Odpowiedzi

8 odpowiedzi · 1,266 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
24.11.2010 22:07 · Odpowiedź #11913
Nie ma to jak babcinowe sposoby. Zdrowe, bez chemii i jeszcze z lekką nutką dekadencji :D
24.11.2010 22:14 · Odpowiedź #11915
Zgadza się Tymon,
Ja generalnie jem dużo czosnku, herbatę słodzę miodem i daję dużo cytryny, piję wodę z sokiem malinowym (własnej roboty a nie ze sklepu z ulepszaczami)
Rzadko kiedy choruje a jak mnie coś zaczyna łamać to miksturka babci do wyrka na 2 dzień czasami poprawka i przechodzi jak ręką odjąć.
24.11.2010 22:30 · Odpowiedź #11916
Powiem Ci, że moja żonka właśnie tak leczy dzieciaki, takimi właśnie sposobami. Miód, czosnek, swojskie soki i dopiero jak już to nie pomoże to udajemy się do lekarza. Czasem trafiałem na ząbeczek malutki czosnku nawet w sosie domowej roboty :D Jak to mówi moja Iza, jedz będziesz zdrowszy. I odpukać, nie choruje mi się tak często jak kiedyś, a i przewiania mnie często dotykają i nic. Widać, że swojskie wszystko jest zdrowsze - od leków po jedzenie.
25.11.2010 08:09 · Odpowiedź #11919
nie zapomnij o swojskiej księżycówce :)
25.11.2010 08:56 · Odpowiedź #11920
Mój kolega, który jest pszczelarzem z dziada pradziada od lat stosuje taką oto metodę: wieczorem w szklance przegotowanej letniej wody rozpuszcza łychę miodu spadziowego, przykrywa spodkiem i mikstura czeka do rana w temp. pokojowej. Rano, na czczo do rozpuszczonego miodu trzeba dodać kilka kropel soku z cytryny i wypić. Trzeba to robić codziennie a nie doraźnie.Nie wiem z jaka sumiennością to stosuje ale odkąd się znamy, nie pamiętam aby kiedykolwiek miał choćby katar. Inna sprawa to nalewki na miodzie które produkuje i których okazyjne spożywanie ma pewnie też niemały wpływ na walkę z przeziębieniem :)
25.11.2010 19:52 · Odpowiedź #11928

Mój kolega, który jest pszczelarzem z dziada pradziada od lat stosuje taką oto metodę: wieczorem w szklance przegotowanej letniej wody rozpuszcza łychę miodu spadziowego, przykrywa spodkiem i mikstura czeka do rana w temp. pokojowej. Rano, na czczo do rozpuszczonego miodu trzeba dodać kilka kropel soku z cytryny i wypić. Trzeba to robić codziennie a nie doraźnie.Nie wiem z jaka sumiennością to stosuje ale odkąd się znamy, nie pamiętam aby kiedykolwiek miał choćby katar.


Ja tak robię od kilku lat, codziennie i obce mi jest przeziębienie, polecam.
25.11.2010 09:17 · Odpowiedź #11921
jeszcze nie zapominajmy o propolisie

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.