Dragon seria HM - opinie
Wędki
Kiedyś miałem HM'a 80 pod sandacza odkupionego od kolegi. Po 2 miesiącach byłem załamany, gdyż strzelił mi podczas gwałtownego zacięcia przy 5-tej przelotce. Masakra! Złość dawno minęła, a moje wnioski są takie że kije ładnie wyglądają i mają dobre komponenty - nic więcej. Blank w cale czułością mnie nie urzekł za takie pieniądze.. Przypuszczam że miał w tym miejscu przesztywnienie, ale stwierdziłem że mimo wszystko blank jest zbyt kruchy i mało wytrzymały.
Nie wiem - być może miałem felerny model, ale to nie przypadek że sporo czyta się o tych łamaniach.
W każdym razie ja wyleczyłem się szybko z tych Hand Made'ów seryjnie robionych ;)
@caster a czym teraz ćwiczysz wode??? Ja tez osobiście bym chyba sie nie zdecydowal na te patyki za taka kase:bezradny:
Nie wiem czy pytasz o sandacze z łódki bo w 80% sandacz dla mnie to łódka i zaporówki z gumami i kogutami (czasami Wisła).
Cały sezon 2011 przełowiłem tylko na casting, jak wspomniałem w jakimś poście - amerykaniec - Fenwick HMG do 7/8oz (25g). Kij oczywiście krótki 198cm. Wcześniej miałem jakieś modele spinningowe Daiwy i Team Dragon'a, łącznie z Avidem używanym. W tym momencie jeśli chodzi o blank, akcję, prace pod rybą i czułość to nie zamieniłbym mojego HMG na nic! Raz przejazdem z kolegą przez Wawę wstąpiliśmy na Spójni do tego dużego centrum i namówiłem go na spinning z tej serii - dziękuje mi do dzisiaj ;) Na drugi dzień byliśmy na Zegrzyńskim i z przyłowu zapiął mu się sum na 22kg i wyholował go bez większych problemów :) Kij przeżył katorgę w pewnych momentach złej regulacji hamulca. Wydawało się w tedy że strzeli ale nic z tego. Ten spinning był do 1oz (28g) ;) tej samej długości co mój.
Blank rewelacja - nie porównałbym go z niczym, z żadnym HM'em, itp bo nawet nie wiem jakich słów użyć jeśli kij tańszy przez pół od HM'a :) i jeszcze z dożywotnią gwarancją..
Nawiasem mówiąc, moim zdaniem już chyba Team Dragon, którego też kiedyś miałem jest lepszy od HM'a nie biorąc pod uwagę walorów wizualnych.
Zobaczymy...
Wiem, że w sumie mogłem trochę dołożyć i zamówić coś z pracowni. Jest tylko jedno "ale". Boję się, że dostane coś co nie do końca będzie mi odpowiadać czy leżeć w ręce a potrafię czasem odrzucić wędzisko przez jakąś pierdołę. tutaj sprawa była o tyle jasna, że kij wziąłem wcześniej do ręki i spodobał mi się oraz leży mi w ręce.
Być może to był błąd.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.