Dlaczego masz sobie odpuścić łowienie z brzegu ? :D Nie znam specyfiki twojej wody ale z brzegu też się piękne ryby łowi przecież. Co do samej wędki to stara szkoła i wiślani wyjadacze zawsze doradzają wędki dłuższe. Ten fenwick ma chyba długość 2,05 m więc przez wielu już jest stracony na starcie do wędkowania z brzegu. Ja jednak też wędkuje na wiśle z brzegu swoim fenwickiem hmg 1,98 m długości i nie narzekam ;]. Krótki kijek ma swoje zalety takie jak: łatwiejsze przedzieranie się przez zarośla lub jak są jakieś krzaki za plecami to nie trzeba się gimnastykować . Minusy wiadomo przynęta podchodzi blisko brzegu i nie trudno o jakiś zaczep pod nogami ale nad tym da się zapanować . Inni też sądzą że krótkim kijem ciężej się zacina i po części mają rację, ale to kwestia techniki. Moje zacięcie nie wygląda jak typowym długim kijem tylko tu naprawdę idzie taki cios że czasami prawie na plecach ląduje. Mnie to bawi i odpowiada . Mój wniosek jest taki że twoja wybrana węda jak najbardziej nadaje się na łowienie z brzegu ;], co do ciężaru wyrzutowego to ma 21 g ale fenwicki można przeciążać spokojnie o 15 g. Mój hmg ma ciężar do 20 g a nawalam gumami z główkami 30 g plus oczywiście waga samej gumy . No i ta dożywotnia gwarancja cokolwiek to znaczy, bo paragony już dawno wyblakły ale ratuje mnie skan na kompie ;].