Genialny art dla trociarzy

Rozmaitości

@Paweł Archiwum
02.01.2011 09:28
W styczniowym WŚ jest niesamowity artykuł pióra Marka Szymańskiego. Tekst, poparty pięknymi fotkami, opowiada o połowie troci w ekstremalnych, zimowych warunkach.
Ja już po przeczytaniu relacji Szymańskiego z połowu Jego letniego suma uważałem Go za twardziela.
Ale teraz jak opisuje połów troci, gdzie m.in pomocne są kolce lodowe albo jak wydostać się spod nawisu lodowego i nie dać się pod lód wciągnąć, to już nie wiem co o człowieku mysleć. Megatwardziel!
Polecam artykuł również dla pięknych fotek robionych w zimowej scenerii.
9477 wyświetleń 7 odpowiedzi

Odpowiedzi

7 odpowiedzi · 9,477 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
02.01.2011 09:36 · Odpowiedź #12671
Pawciu takie opisy w tekstach Marka pojawiają się już praktycznie od samego początku w jego tekstach.
Nic moim zdaniem nowego nie napisał w tej dziedzinie...pamiętam doskonale jego artykuły w SŚ i SŚiM już wtedy był znany z tego że lubi się kąpać zimą w rzekach 😜
Twardy jest to fakt 👏👏👏
02.01.2011 09:41 · Odpowiedź #12672
Choć trociarzem nie jestem i jakoś mnie bardzo mocno nie ciągnie aby nim zostać - to również przeczytałem ten artykuł, poparty świetnymi fotkami - i muszę przyznać, że przeczytałem jednym tchem i bardzo polecam wszystkim! 👍 👍

Brawo dla pana Marka 👏👏👏👏

Ps. Przemku - szczerze mówiąc zawsze omijałem artykuły o tej tematyce... a ten był pierwszy :)
02.01.2011 09:46 · Odpowiedź #12673
Ja czytam od zawsze Jego teksty bardzo chętnie.
Od deski do deski.
Szczególnie wiślane, ale i trociowe też!
Ale teraz doskonale ujął w jedną całość piękno, trudności i taktykę połowu zimowej troci!
02.01.2011 09:55 · Odpowiedź #12674
Nie chciałem podważyć autorytetu Marka. :nie::nie::nie:
Jest genialny i o tym nie ma co dywagować.👏👏👏
A jeśli chodzi o ten artykuł to jest dobry jak i poprzednie artykuły Marka ale ja nic nowego się nie dowiedziałem a wędkarskie periodyki czytam od ok 18 lat...i stwierdzam dużą zbieżność tekstów...może ma je gdzieś na kompie i tylko np odświeża co 5 lat 🤐
03.01.2011 12:18 · Odpowiedź #12744
Artykuł rzeczywiście świetnei oddający charakter zimowych połowów trocie w sezonie 2010. Wszystko ładnie pięknie, ale ja jednak jestem zdecydowanym przeciwnikiem łowienia z nawisów lodowych w rzekach o statusie wody górskiej. Nie jestem aż tak ukierunkowany na sukces wędkarski, żeby ryzykować utonięcie w rzece. Wolę zrobić więcej kilometrów mając może mniejsze szanse na spotkanie z trocią, ale jednak cało i sucho wrócić do domu.
Raz przy okazji lutowego pstrągowania w Welu załamał się pode mną lód na rozlewisku na łące i uwierzcie mi nie jest łatwo wygramolić się do brzegu jak ubrania gotowe na minusowe temperatury nasiąkną wodą(o gumofcach nie wspomnę). Około 2km które odszedłem od auta bardzo się dłużyły w takim stroju. Powrót 200km do domu w kalesonach i pożyczonej od kolegi bluzie tez nie należy do przyjemności.
Pomimo, że zapartości wędkarskiej u mnie nie brak(co można zaobserwować w Wieściach znad Drwęcy) to jednak na nawis nie wejdę choćby nie wiem co!
03.01.2011 12:36 · Odpowiedź #12747
Ja to nawet na lód na jeziorze boję się wchodzić, dlatego jeszcze nie łapałem nigdy spod lodu.
Natomiast pasja Marka Szymańskiego jest, jak widać, ogromna i w jakiś sposób mi to imponuje.
Chwała Mu, że zabezpiecza się na wszelkie sposoby, ale zgadzam się z Grześkiem, że bardzo cienka jest różnica między odwagą a szaleństwem.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.