Z cyklu... co dzisiaj zj.... :beczy:
Oczko było za wysoko i wobas nie chciał pracować. Chciałem przygiąć oko w dół a nawet nie zauważyłem przy wycinaniu nacięcia na ster, że tarczka diamentowa napoczęła drucik. W efekcie oczko oderwane od stelaża i nauczka na przyszłość. 🤪
Ta sama sytuacja w dr-ku :wnerw: Dałbym głowę, że stelaż był tak upchnięty, by nie przeszkadzał. Jednak już bym nie miał głowy, jak bym ją naprawdę dał. Zrobiłem wkręta i zamocowałem na poxipol. Wsadziłem jakoś ster, ale ledwo da się oczko wyżej wystawić ze steru. Wobek jakoś odratowany, lecz już wiem, że balast na 2 stronach woblera zepsuł pracę. Wobek robi niekontrolowane odjazdy na boki. Wracam do boleniówek i smużaków. :nerwus: A teraz muszę się napić :zly:
Oczko było za wysoko i wobas nie chciał pracować. Chciałem przygiąć oko w dół a nawet nie zauważyłem przy wycinaniu nacięcia na ster, że tarczka diamentowa napoczęła drucik. W efekcie oczko oderwane od stelaża i nauczka na przyszłość. 🤪
Ta sama sytuacja w dr-ku :wnerw: Dałbym głowę, że stelaż był tak upchnięty, by nie przeszkadzał. Jednak już bym nie miał głowy, jak bym ją naprawdę dał. Zrobiłem wkręta i zamocowałem na poxipol. Wsadziłem jakoś ster, ale ledwo da się oczko wyżej wystawić ze steru. Wobek jakoś odratowany, lecz już wiem, że balast na 2 stronach woblera zepsuł pracę. Wobek robi niekontrolowane odjazdy na boki. Wracam do boleniówek i smużaków. :nerwus: A teraz muszę się napić :zly: