<blockquote>
Panowie, może to co zaraz napiszę będzie nieobiektywne ponieważ zdarza mi się łowić z Arturem (łowcą suma). proponuję zrobić rachunek sumienia i zastanowić się czy nigdy nie przetrzymaliśmy ryby aby uwiecznić jej na fotografii. woblera niesłusznej wielkości nie zauważyłem i powiem, że nigdy podczas wspólnego łowienia nie widziałem aby Artur miał tendencje kłusownicze. co do filmiku to nie forum więc dlaczego niemieliby pochwalić się przyłowem. jako ciekawostkę powiem że był jeszcze dwukrotnie większy wąs na sieka ale poszedł w pizduuu :) Chłopaki są mistrzami w połowie kleniojazi a co najważniejsze, wszystkie ryby wracają do wody i lepiej chyba jak boleń chwilę poleży na piachu niż miałby być zmielony na kotlety.
</blockquote>
Nikomu kłusownictwa nie zarzucam, to że chłopaki wypuszczają też widać - i chwała im za to. Niektórzy po prostu mogą mieć za złe te sesje zdjęciowe z bolkami w okresie ochronnym. Ale lepiej że trafiło na nich niż na jakiegoś wieśka, który w kwietniu z pełną premedytacją napiera 10cm gumą i wali w łeb wszystko co mu się na haku uwiesi.
PS. też ładnego "klenika" capnąłeś na jednym z ich filmów :) A na forum to się już nie pochwali 😄