W końcu Centrum Wędkarstwa nie zwinie się z rynku i nie będę szukał wiatru w polu jak to czasem bywa ze sklepami online.
Na wstępie napiszę że sklep który sprzedaje to tylko pośrednik, który z późniejszymi gwarancjami nie ma już nic wspólnego.
Piszę z własnego doświadczenia, kupiłem kij firmy XXX przez Allegro, po półrocznym używaniu dolna przelotka wypadła z mocowania - luźna omotka czy jak to się tam nazywa. Napisałem do człowieka od którego zakupiłem kij co mam teraz robić, odpisał i wskazał dwie opcje. Pierwsza to zapakować kij z gwarancją i wysłać do niego - opcja płatna bo koszta wysyłki do niego i odbioru musiałbym pokryć sam. Druga opcja już całkowicie bezpłatna to zabrać kij z gwarancją i udać się do pierwszego lepszego sklepu wędkarskiego sprzedającego kije danej marki i z tego miejsca zostanie on zabrany przez przedstawiciela do serwisu.
I tu mała uwaga, o ile z kijem nie miałem najmniejszego problemu to już z kołowrotkiem zakupionym na wakacjach w Koszalinie mały problem wystąpił - co prawda z powodu dobrych chęci sprzedającego w sklepie do którego się udałem - sprzedający prosto bez ściemy powiedział że nie podejmie się serwisu ponieważ kołowrotek nie był kupiony u niego.