Benjamin Franklin powiedział:
'Wino dostarcza człowiekowi mądrości,piwo wolności, a woda bakterii'.
W wyniku niezliczonej ilości badań uczeni udowodnili, iż wypijając1
litr
wody dziennie, wchłaniamy rocznie 1 kg escherichia coli ? bakterii
znajdowanej w fekaliach.
Innymi słowy, pijąc wodę spożywamy rocznie kilogram gówna. Natomiast
pijąc
piwo i wino (tequille, rum, whisky, wódkę lub inny napój NIE ponosimy
tego
ryzyka, ponieważ alkohol podlega procesowi uzdatniania i oczyszczania
poprzez gotowanie, warzenie,filtrowanie, destylację oraz fermentację
Pamiętaj: Woda =gówno. Wino, wódka, piwo = Zdrowie.
Dlatego znacznie lepiej jest pić wódkę i pleść głupstwa, niż pić wodę i
być
zasrańcem.
________________________________________________________________
Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panna młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty,
zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i
mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej... Nagle pan
młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą w... krocze!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
_______________________________________________________________
Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija... na to barman:
- Widzę że nie jest dobrze. Mów pan co sie stało to panu ulży.
- Nie.... nie ważne...
- No wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić:
- Wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko zajebiście, poszliśmy do jej domu,
zaczynamy bara bara, a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się
schować na balkonie, wiec ja wyszedłem na balkon i zacząłem zwisać na rękach
jak ten idiota.
- Oooo to musiał pan się wkur***!
- Nie. Nie to mnie wkur****! Po chwili słyszę... a ona puka sie z NIM!
- Oooooo to musiał pan sie ostro wkur***!
- Nie. Nie to mnie wkur****! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i
ląduje na mojej głowie.
- Uuuu to musiało ostro pana wkur***!!!
- Nie. Nie to mnie wkur****! Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje mi
prosto na głowę!
- O kur**, to musiał pan się maksymalnie wkur***!!!!
- Nie. Nie to mnie wkur****!
Barman patrzy zdezorientowany...
- To co pana tak wkur****?
- Wie pan co mnie wkur****? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w
dół i zorientowałem się, że mam metr do gruntu!
____________________________________________________________________________________________________________________
Przychodzi wielki jak tur, napakowany, cały w dziarach, kierowca polskiego TIR'a do domu publicznego. Burdel-mama prawie zemdlała jak go zobaczyła. Długo się zastanawiała czy dać mu jakąś swoją dziewczynę. Ale myśli sobie:
- pieniądz to pieniądz, osobiście go przyjmę.
Na wszelki wypadek wzięła jednak dwa pudełka wazeliny. Polski kierowca TIR'a zaczyna się rozbierać. Zdejmuje t-shirt'a a tam muskuły jak u Pudzianowskiego, tors jak u Schwarzenegera. Burdel-mamę ogarnął strach jak go da radę obsłużyć.Otwiera, więc pudełko wazeliny iw pośpiechu smaruje się miedzy nogami.
Kierowca TIR'a ściąga następnie spodnie - trach! A tam uda jak filary mostu. Burdel-mama już w totalnym szoku, więc dawaj dalej smarować się wazeliną między nogami. Kierowca zdejmuje slipy, a tam trach - pała jak u słonia! Burdel mama prawie zemdlała i w przypływie rozpaczy otworzyła i zużyła w całości drugie pudełko wazeliny.
Na to kierowca TIR'a wyciąga długi łańcuch i owija nim swoją pałę mówiąc:
- co jak co, ale w taką ślizgawicę bez łańcuchów nie pojadę
_______________________________________________________________
Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa...
- Nie pierdol ! Kupiłeś laptopa? A procesor, jaki?
_______________________________________________________________
- Na jutrzejszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne, co was zwalnia to zwolnienie od lekarza.
Jasio: - A jak się będzie zmęczonym po sexie?
- No to będziesz pisał lewą ręką Jasiu.