Jaki multik na początek????
Kołowrotki, multiplikatory
co prawda w multikach nie siedzę ale znajomy ma citice i nie jest zadowolony. wg mnie mało uniwersalny multik gdyż z lżejszymi przynętami sobie nie radzi. znajomy kombinował z podkładkami na koniec chyba wszystkie z niego wyjął 😄 a i tak nie jest za dobrze. Natomiast dużo dobrego słyszałem o multikach abu.
i jeden i drugi poradzi sobie z lekkimi przynętami jeśli wymienisz łożyska szpuli na ceramiczne co najmniej ABEC 5 lub jeszcze lepiej ABEC 7 z ewentualnym "odchudzeniem" szpuli, bo usuwanie jakichkolwiek podkładek nic nie da. Jednak taki zabieg wymaga już od użytkownika pewnego doświadczenia w posługiwaniu się multikiem, ponieważ przy braku wprawy w rzutach i nieco cięższych przynętach bardzo łatwo o "brody", a wówczas na samą pletkę wydasz więcej nisz na kołowrotek :D
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z multikiem to raczej nie nastawiałbym się na lekkie przynęty od początku. Z czasem każdy multik tej klasy możesz sobie tuningować do lekkich przynęt w powyższy sposób. Ja wybrałbym Revo STX ale wątpię czy znajdziesz nowy "sklepowy" w tej cenie...
Dobre noty zbierały pierwsze dwie generacje Revo. Ta trzecia jest już przekombinowana i znacznie częściej zawodzi. Fakt, że z lekkimi wabikami radzi sobie lepiej, aczkolwiek ciężko byłoby go spasować z tonącym Sliderem 10. Jeżeli multik ma być pod przynęty od 10-15 gram (slider 7 F- 19 g, 7 S- 21 g) to bez zająknięcia wolałbym Citicę. Najlżej rzucałem nim gumą 7 g + 10 cm smukłej gumy przy plecionce 0,14 Penn International Braid.
Za oceanem bardzo chwalą nową Citicę. Dużo gorsze noty zbiera nowe Curado, które w przyszłym roku ukaże się w Shimano w okrojonej ilości pozycji.
Jeśli idzie o porównywanie Abu Revo (S, SX, STX, cokolwiek) do Shimano w opcji 201 to jak porównywać Luviasa Daiwy do Penna Battle'a 4000 :-)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.