jakie polecacie firmy przynęt spningowych
Przynęty
Gumy:
- wody stojące mans
- wody płynące relax
Błystki: głównie mepps
Z wahadeł prym u mnie wiodą Algi i Gnomy ale te które były produkowane w latach 80-90. Szukam ich u znajomych i czasem się trafiają. Kupuję je też oczywiście i nowe, lecz te nowe są już jednak inne :oczko:.
Woblerów używam tylko wtedy gdy trafiam na nowe łowisko i chcę je sprawdzić pod kątem zaczepów. Po prostu nie łowię na woblery, a jak już zakładam to od wielkiego dzwonu te które jeszcze się jakoś ostały w pudełkach, czasem jakiegoś się znajdzie gdzieś na zaczepie.
Ale dla ułatwienia gum szukaj w ofercie mann'sa, relaxa, dragona, mikado, delalande. Błystki obrotowe - mepps, rublex, wrta. A o woblery popytaj kolegów na forum 😄 Pozatym rękodzieło 👍
Temat rzeka, trzeba trochę przynęt "przerzucić" zanim się te "swoje" trafi :)
Ale dla ułatwienia gum szukaj w ofercie mann'sa, relaxa, dragona, mikado, delalande. Błystki obrotowe - mepps, rublex, wrta. A o woblery popytaj kolegów na forum 😄 Pozatym rękodzieło 👍
Ale jaka rzeka??, Wisła czy Wkra bo różnica jest :dokuczacz:.
Na poważnie pisząc to kiedyś kupiłem w ilości hurtowej gumy Delande Shad 7,5cm w kolorze żółto-czerwonym - całkowicie mi te gumy nie pasowały. Nie czułem ich pracy na wędce jak ma to miejsce np. przy Mikado i Dragonie gdzie pracę ogonka rippera czuć. Łowiłem na nie przez kilka miesięcy i wiecie jak to jest gdy przynęta nawet może być łowna ale jak nie pasuje wędkującemu to ta skuteczność zdecydowanie spada, choćby w samym zamyśle a nie wynikach. Shadek jak wspomniałem kupiłem w ilości hurtowej (179szt) i 90% z nich sprzedałem dalej lub się wymieniłem na inne bo łowić nimi nie mogłem (brak przekonania co nie znaczy też ze są złe).
Jeśli chodzi o delalande to ja akurat skłaniam się ku blinkerze i sandrze :) Te shadki i inne shady to bardziej jak ktoś chce spróbować bolenia na gumę, bo fakt, są z twardej gumy.
Co do gum to zacząłem na dobre na nie łowić w tym sezonie. Większe efekty miałem na kopyta niż ripperry (różnica ogonka) zarówno mann'sa jak i relaxa. Z kolei 0 efektów w moim przypadku w przypadku na jakiekolwiek gumy dragona.
W przypadku woblerów to jak do tej pory bardziej je zbieram niż łowię. Chcę to zmienić. :) Na jazie ciekawe były małe siek'i, chyba gupik, ale już je pourywałem. :(
Ogólnie to przynęty same ryby nie złowią i jeżeli chodzi o ich wybór to sprawa po pierwsze indywidualna, a po drugie zależna od wody w jakiej łowimy... i jeszcze to szczęście. ;) Połamania kija.
Pozdrawiam!
Wozik nie wiem czemu mansa nie używasz na wody płynące. Predator moim zdaniem jest lepszy od kopyta relaxa. Ja szczupaki na Narwi łowię głównie na predatora 3, a i nie tylko. Bolenie oraz sandacze też je lubią. A wracając do wobków to ręczna robota jest zawsze skuteczniejsza od firmówek bo nie jest "oklepana" w wodzie.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.