Wie ktoś z Was czy w końcu można, czy nie.
We wtorek zrobiłem sobie rekonesans "lowelkiem" wodnym. W miejsca które sobie upatrzyłem bez problemu dojdę w pław (woda po pas). Okonia mnóstwo z przewagą okonia drobnego do 20cm choć widziałem i ładnego szczupaka przy tatarakach jak i pojedyncze okonie tak na oko i przez wodę, która podobno pomniejsza 30+.
Co ciekawe okonie były wręcz zahipnotyzowane nogami Martusi - nie wiemy czy tym że paznokcie miała pomalowane na czerwono, czy może bardziej zapach (choć ja bym to inaczej nazwał :uoeee: ). Tak czy inaczej, brodząc okonie całymi grupami zaczepiały Martę, mną się w ogóle nie interesując.
A woda - bajka, czyściutka i przejrzysta. Zawsze co tam byłem to albo kwitła woda, albo ludzi było mnóstwo i woda zbełtana. We wtorek jak było z 30 osób to góra.