Katastrofa ekologiczna

Katastrofa ekologiczna

Forum Wędkarskie · Ichtiologia i ekologia

Katastrofa ekologiczna

Ichtiologia i ekologia

← Poprzednia
Strona 1 z 2
bysior
@bysior Archiwum
14.07.2009 07:38
Na wstępie tego wątku chciałbym zacytować naszą koleżankę Monikę :

Straszna szkoda, że to ludzie rybom zgotowali ten los... Można zwalać na pogodę - że pada, że gorąco i w ogóle. Prawda jest taka, że od maja wiadomo, że z rybami z Bugu i na Zalewie nie jest ok, że padają jak muchy. Dopiero teraz kiedy zjawisko przyjęło formę kataklizmu ichtiologicznego, WIOS wziął się za badania zawartości tlenu i mało już pomocne napowietrzanie. Dopiero teraz przebadano ważniejsze rzeki w okręgu. A można było działać od samego początku i nie dopuścić do tragedii na taką skalę... Budować na szybko progi piętrzące wodę ( choćby słomiane ), rozbijać gnijący kożuch motorówkami, szybciej spuszczać wodę z zalewu - przyśpieszając bieg rzek, czy nawet napowietrzać turbinami - kiedy jeszcze był na to czas... Swoją droga - samo stworzenie zalewu jest główną przyczyną zaistniałego problemu. Raz na 46 lat natura przypomniała nam, że nie możemy bezkarnie zmieniać biegu i przepływu rzek... Zalew wyraźnie spowalnia Bug i Narew, pozwalając mozolonie płynącej wodzie gnić i nagrzewać się - np. do 26'C!!! Dodatkowo odtleniona woda spływa powoli jak krew z nosa - za sprawą tego samego spowalniającego zalewu - blokowanego tamą w Dębe... Moim zdaniem - ktoś za te niedopatrzenia powinien fiknąć. Albo ktoś z odpowiedzialny za ochronę środowiska, albo opiekun , czyli PZW... Tylko szkoda, że nawet największa kara nie przywróci milionów rybich istnień. Na odbudowanie rybostanu trzeba będzie czekać kilkadziesiąt lat... A ludzie? Przejmują się tym, że weekend nie mogli się kąpać w wodach zalewu, a obojętny jest im los wszystkich padniętych kręgowców i bezkręgowców...


Nasuwa mi się kilka pytań na temat tej tragicznej dla wędkarzy sytuacji... retorycznych czy nie oceńcie sami...

Po pierwsze - nie wiem czemu - aczkolwiek nie do końca chce mi się wierzyć w to, że tak wielkie zniszczenia spowodowały gnijące trawy, upał i deszcz. W końcu to nie pierwsze lato dotkniętych tą katastrofą rzek - do tej pory nigdy nie słyszałem, aby coś podobnego - na tak ogromną skalę miało miejsce. ;( Być może naprawdę przyczyną nie były zanieczyszczenia - czy zatrucie chemią ( co tak naprawdę też jest wielce prawdopodobne ) - może to oznaka działalności człowieka tak jak pisze Szalona - a właściwie próby ingerencji w naturę + zmiana klimatu i globalne ocieplenie? :krzyk:

Po drugie - tak jak pisze Andrew - gdzie są Ci @#$%(*@# zieloni?? :klotnia: Rospuda była dla nich gratką - prosta sprawa, medialna, można było na niej wyciągnąć kasę. A setki ton gnijących ryb i śmierć rzek - nie słychać żadnych oznak działalności jednostki zielonych - za mało pieniędzy, za dużo pracy i nie przyjemny zapach?? No tak - lepiej zajmować się na przykład ginącymi wielorybami w Japonii - daleko od własnego podwórka i nie trzeba brudzić sobie rąk. :nerwus:

Po trzecie - ciekawy jestem, tak czysto teoretycznie co wyniknie z tej katastrofy... pod względem rybostanu innych zbiorników. Weźmy dla przykłady chociażby mój, czyli pułtuski odcinek Narwi. W Bugu aktualnie nie ma ryb - i przez najbliższe kilka lat nie będzie - wędkarze się nie podusili i niekoniecznie zrezygnują z wędkarstwa - raczej poszukają innego łowiska. Do Narwi generalnie mają niedaleko - więc pewnie presja, i tak duża na tym odcinku będzie jeszcze większa. A niestety poszanowanie i zasady C&R wyznaje malutki procent łowiących - nie muszę tłumaczyć co zostanie w w wodzie.

Po czwarte - bardzo ciekawy jestem co teraz zrobi ukochany nasz i jedyny słuszny związek PZW. Bardzo jestem ciekawy. Jestem taki ciekawy, że nawet nie mam ochoty snuć domysłów, bo tego co wymyśli związek na pewno nikt z nas nie zdoła wymyślić...


Wędkarz został sam
Bóg odszedł, złota rybka odeszła
Morze uderza o brzeg
Człowiek płacze i nikt go już nie słyszy

:zmeczony:
38455 wyświetleń 31 odpowiedzi

Odpowiedzi

31 odpowiedzi · 38,455 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
SA
@Szalona (edytowany 16 lat temu)
14.07.2009 10:15 · Odpowiedź #3426
"Po czwarte - bardzo ciekawy jestem co teraz zrobi ukochany nasz i jedyny słuszny związek PZW. Bardzo jestem ciekawy. Jestem taki ciekawy, że nawet nie mam ochoty snuć domysłów, bo tego co wymyśli związek na pewno nikt z nas nie zdoła wymyślić..."

Jak to co zrobi PZW??? Przywali przez pięć lat mega składkę, bo przecież trzeba odbudować populację. Nie zdziwię się jeśli będą pobierane specjalne opłaty za spinning,czy trolling - na Zalewie rzecz jasna... Pamietajmy, że to PZW jest opiekunem Zalewu Zegrzyńskiego i to oni, już po pierwszych sygnałach o padniętej rybie - powinni bić na alarm i kierować tam odpowiednie służby - np. WIOS. Zapewniam Was,że wiedzieli dobrze o ponad tonie ryb zalegających już pod koniec maja przy samej tamie...

Swoją droga, jedynym słusznym posunięciem w tej kwesti byłoby ogranieczenie łowienia w zalewie w okresie tarła - tak jak jest to w Gnojnie oraz oraz zmiejszenie limitów ilościowych ryb( 1 szczupak lub jeden sandacz lub jeden sum).Dodatkowo trzeba zwiększyć wymiary ochronne - np. ryb szlachetnych do 60. Ja bym była nawet za widełkowym rozwiązaniem. Dodatkowo wzmożone kontrole - jak wiadomo, "gdy nie ma kota, myszy harcują" - czyli kłusownictwo kwinie, kiedy nie ma wokół wędkarzy - przykład - zapora w Dębe... No i na koncu najwazniejszy podpunkt - trzeba będzie włozyć w to wszystko dużo serca, pracy i pieniędzy - właśnie w takiej kolejności. Bo jak widać, gospodarka bez serca dla ryb prowadzi do kataklizmu...
TN
14.07.2009 11:38 · Odpowiedź #3427
Myślę, że chyba i ja powinienem zabrać głos w tej dyskusji. To co nas dopadło teraz przeszło najśmielsze oczekiwania. Straty są mega wielkie. W tym roku planowałem wypad nad Bug( 1 raz w życiu). Już mi się odechciało. Czemu tak się stało. Dość, że mało ryb u nas w kraju, to jeszcze taka katastrofa. Aż serce mnie boli.
Wisła nie ucierpiała. Cieszę się, że chociaż ona przetrwała, ale szkoda mi Bugu. Piękna, dzika i chyba przez wszystkich wędkarzy ulubiona rzeka. Wina nie leży tylko i wyłącznie po stronie gnijącej trawy. Wierzyć się nie chce. Na pewno się to przyczyniło, ale żeby osiągnęło aż ten stopień. Nie sadzę. A prawda pewnie nawet jak znana rządowi to i tak nam nie zostanie ujawniona.
Ale z drugiej strony, zatrucie chemiczne też jest mało prawdopodobne. Nie ucierpiał tylko Bug. Inne rzeki również. A odległość między nimi spora. Dziwne to trochę.
Sam Bysior kiedyś pisałeś i Krzysiek, że Narew zwolniła bardzo swój bieg. Zamuliło ją. Zarosła zielskiem. Monika dobrze tu podpowiada. Zegrze winne wszystkiemu.
Jakiekolwiek budowle na rzece to nic dobrego. Ingerencja człowieka zabija wszystko. Nie tylko wodę. Cóż za kraj.
A można było temu zapobiec, albo chociaż zmniejszyć skutki tego co się stało. Ale wszyscy nas wędkarzy mają głęboko w dupie. Co dalej. Jak pomóc. Czy możemy pomóc. Czy damy rade? Nie łatwe to będzie. A PZW nie zrobi nic, zobaczycie.
MO
14.07.2009 12:37 · Odpowiedź #3429
Pzw zorganizuje sobie zjazd dla starych pryków, nachlają się wódy, nawpier....... się jak świnie i podniosą składki. Taki będzie tego finał.
PR
14.07.2009 12:50 · Odpowiedź #3430
Marselinho ma rację niestety....
Ponoć z Zegrza wyjechał - niestety brzuchem do góry - sum 130 kg.
:(
SK
14.07.2009 13:59 · Odpowiedź #3434
To wiadomo już czemu było tyle kontroli Policji i Straży Rybackiej. Siedziałem na Narwią dwa tygodnie i codziennie jak nie jedni to drudzy pływali jak by jakaś prezentacja sprzętu była. Jak bylem z Robsonem na spacerze wędkarskim to nawet nas sprawdzili z PSR i na wieść ze się cieszymy ze nareszcie ktoś jest nad wodą to nie byli jacyś zadowoleni. PZW nic nie zrobi chyba że ja napisał Maselinho napiją się i zabraknie im kasy. Po powrocie do domu cały czas śledzę co się robi w tej kwestii szkoda że nic. Dowiedziałem się tylko że bary nie zarabiają i się kąpać nie wolno
:dobani: :boisie:
14.07.2009 21:25 · Odpowiedź #3446
Co by to nie było, gnijące trawy czy inne świństwo – straty są porażające. Stało się. I tego nic już nie zmieni. Ale można, i trzeba, zadać pytanie. Czy będą na przyszłość wyciągnięte jakieś wnioski. I od razu każdy sobie odpowie to samo. Nic się nie zmieni!
Bo prawda jest niestety jedna. Jakby ten nasz „ulubiony” Związek Wędkarski był dobrym gospodarzem to zapewne straty byłyby o wiele mniejsze. I my, wędkarze, nie zastanawialibyśmy się co dalej będzie, nie roztrząsalibyśmy przyczyn. Bo różnego rodzaju kataklizmy się zdarzają przecież. Przy dobrym gospodarzu każdy by był przeświadczony, że zostało zrobione wszystko. A jak jest – każdy dobrze wie! Tak samo z przerażeniem patrzymy w przyszłość. Każdy ma wizje podniesionych składek, dodatkowych opłat, zarybianie karpiem (bo najłatwiej), pięknych sprawozdań z wykonanej pracy, okraszonej pewnie nagrodami i medalami. A ryb nie będzie długo w Bugu i Zalewie Zegrzyńskim.
I na pewno każdy normalny wędkarz zgodzi się z obostrzeniami o których wspomniała Monika. Zaostrzone wymiary ochronne, limity ilościowe, ochrona w czasie tarła. Tak naprawdę jest to konieczność. W normalnym państwie, w normalnej organizacji, powinien być wydany zakaz zabierania ryb (czy nawet połowu?) z Zalewu Zegrzyńskiego przynajmniej, no nie wiem, do końca przyszłego roku. Niech ta ryba ma możliwość spokojnego odradzania się.
Pomijam już fakt, że teraz powinien obowiązywać zakaz zabierania jakiejkolwiek ryby z okolic Serocka, Dzierżenina, Karniewka czy nawet Pułtuska. Przecież ta ryba na wiosnę będzie się tarła, i to, oprócz zarybień jest nadzieja dla Zalewu. Odebranie jakiejkolwiek ryby tej pięknej rzece w takiej sytuacji to zbrodnia!!!
Zakazy są w gestii PZW. Ale on nic nie zrobi w tym temacie. Ale dobrowolne gesty są już w gestii samych wędkarzy. I obawiam się, że wielu ma to głęboko w …., no, głęboko.
Dzisiaj słyszałem relację kolegi, który się chwalił, że na trola pięknie biorą sumy na Narwii, tak trochę powyżej Dzierżenina. I że jego znajomy już kolejnego złowił, i zabrał oczywiście. I że sąsiad też ma efekty! I co tu jeszcze dodawać? Kurcze, jak można zabić taką rybę, która być może ledwo się uratowała? A tu trach!!! Wielki wędkarz się znalazł! Nóż się w kieszeni otwiera!
I niestety jedno jest pewne. Odcinek Narwi powyżej Serocka czeka teraz najazd mnóstwa wędkarzy, tych którzy przeniosą się z nad Bugu i Zalewu. Obawiam się, że niewiele ryb dotrwa do wiosennego tarła…….
Strasznie smutno mi……………
SK
14.07.2009 21:49 · Odpowiedź #3448
Paweł zgadzam się z zakazem łowienia na ZZ i na Narwi w okolicach Serocka i Dzierżenina to mogło by naprawdę pomóc w przeciwieństwie do Gnojna gdzie jest zakaz a w zimę sieczkarnia opisana na forum. Na rzece może by pomogło :bezradny:
14.07.2009 21:55 · Odpowiedź #3449
Nooo, tego nie przewidziałem!!!
http://www.pzwokregmazowsze.icenter.pl/
Uchwała Okręgu Mazowieckiego o zakazie połowu ryb na wodach dotkniętych przyduchą - ale tylko do czasu odwołania zagrożenia epidemiologicznego.
No i perełka: zawiesić odłowy sieciowe na tych wodach (m.in. Zalew i Narew poniżej Dębego) do... i tu uwaga: 31 sierpnia 2009 roku!!!
A później już mozna tłuc sieciami!!! Czy oni są normalni??? Co oni chcą tłuc???
Płakać, śmiać się czy co jeszcze???????
KF
15.07.2009 00:30 · Odpowiedź #3452

A później już mozna tłuc sieciami!!! Czy oni są normalni??? Co oni chcą tłuc???
Płakać, śmiać się czy co jeszcze???????


niestety takie jest nasze PZW, prędzej będzie zakaz wędkowania, niż zabronią odłowów sieciowych...

Apeluję do wszystkich o nie zabieranie ryb z Narwi... wakacje + najazd wędkarzy znad Buga i Zegrza = to i Narwi przyducha niepotrzebna by nic w niej nie zostało...
SK
@Szwagierek (edytowany 16 lat temu)
14.07.2009 22:04 · Odpowiedź #3451
No to jeszcze za to że nie mogą sieciami łowić będą chcieli odszkodowanie

P.S. Ładne te uchwały musieli się wysilić nad tym
15.07.2009 08:12 · Odpowiedź #3454
Podpisuję się obiema rękami pod tym apelem!
MK
15.07.2009 08:58 · Odpowiedź #3455
Panowie, przecież można przyczyny tej tragedii w prosty sposób ustalić ... pobrać próbki wody w Bugu, Zalewu Zegrzyńskiego i innych podejrzanych miejsc, zrobić analizę na skład wody i wszystko będzie wiadome: trawki gnijące, czy może wymyte nawozy, albo coś innego. Dziwi mnie, że jeszcze nikt na to nie wpadł, tylko ciągle są stawiane jakieś hipotezy, wszystko jest w sferze przypuszczeń, domysłów ...
SA
@Szalona (edytowany 16 lat temu)
15.07.2009 09:30 · Odpowiedź #3456

Panowie, przecież można przyczyny tej tragedii w prosty sposób ustalić ... pobrać próbki wody w Bugu, Zalewu Zegrzyńskiego i innych podejrzanych miejsc, zrobić analizę na skład wody i wszystko będzie wiadome: trawki gnijące, czy może wymyte nawozy, albo coś innego. Dziwi mnie, że jeszcze nikt na to nie wpadł, tylko ciągle są stawiane jakieś hipotezy, wszystko jest w sferze przypuszczeń, domysłów ...


Kochany, ciemnota ludzka nie zna granic... przykład nr. 1:

W TVN24 w programie 24 godziny,czy jakoś tak podano informację, że " przyczyną śnięcia ryb w Zalewie Zegrzyńskim są powodzie na południu kraju"...

W którymś z kolei :"odcinku" tej obłudy powiedziano, że " zainstalowane urządznia do napowietrzania wody pozwolą rybom swobodnie się rozmnażać ...." rozmnażać w lipcu?? A co z przeżyciem?? Żal du.. ściska...

Jak tu wymagać powiedzenia czegokolwiek konkretnego. Ja patrzę na wyniki w komunikatach na www.wios.warszawa.pl . Wszystko to mnie przeraża. Narew płynąca przy mojej działce też umarła...

Świat jest taki pusty, a ludzie w wiadomościach przejmują się zakazem pływania i nikt nie ubolewa nad stratą dla wedkarzy i ekosystemu... Żyć się odechciewa, tym bardziej, że ja naprawdę kochałam te nie zawsze okraszone dobrymi wynikami wypady nad Zalew Zegrzyński...
SK
15.07.2009 09:51 · Odpowiedź #3457
Morouk pewnie ze można zbadać wodę i badali ale tylko powiedzieli ze nie można się kapać a to co zatruło nie powiedzą wiec sami byśmy musieli zbadać
SK
@Szwagierek (edytowany 16 lat temu)
15.07.2009 12:22 · Odpowiedź #3461
Zobaczcie jak jeszcze jedna rybka walczy na początku filmu za panią z TV http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1609056,0,1,wojewoda_plaze_nad_zalewem_zamkniete_do_odwolania,wiadomosc.html
MO
15.07.2009 12:39 · Odpowiedź #3463
To ja proponuję zbojkotować Pzw na Mazowszu i nie płacić składek w przyszłym roku. Trudno damy zarobić łowiskom komercyjnym, ale może te matoły się wtedy do roboty trochę wezmą.
RA
15.07.2009 12:57 · Odpowiedź #3464
Może jakby nikt nie zapłacił to miało by sens bo nie mieli by kasy na nagrody za zasługi ale nie widzę takiej możliwości:dobani:
KZ
15.07.2009 16:03 · Odpowiedź #3467

Może jakby nikt nie zapłacił to miało by sens bo nie mieli by kasy na nagrody za zasługi ale nie widzę takiej możliwości:dobani:


Masz rację Rafał, upadłość musiał by związek ogłosić. Zapewne żadnych rezerw finasowych związek nie posiada , aby utrzymać choćby straż państwową.Przecież utrzymują się z naszych składek- to może dało by im do myślenia.🤔
SO
15.07.2009 16:49 · Odpowiedź #3468
Psr jest utrzymywana ze skarbu panstwa
PR
16.07.2009 19:47 · Odpowiedź #3478
"Swoją droga - samo stworzenie zalewu jest główną przyczyną zaistniałego problemu."

Co miało wspólnego stworzenie Zalewu Zegrzyńskiego z Bugiem w okolicach Drochiczyna, Broku i Narwią w Ostrołęce??????

Odpowiedź jest dużo prostsza - Nikt nie nawozi łąk na terenach okresowo zalewowych, tam sobie trawa rośnie zawsze. Problem tkwił w tym, że padało, padało i padało, wskutek czego w ziemię już nic nie wsiąkało i różnego rodzaju pestycydy spływały sobie prosto do rzeki. Może bezpośrednio nie od nich padły ryby, ale na pewno zmieniło odczyn wody. Może zdechły jakieś bakterie odpowiedzialne za filtrację biologiczna? Ciekawy jestem jakie pH było? Bo wg mnie woda była kwaśna jak nie wiem co skoro tak śmierdziło. Nie chce mi się wierzyć też, że to wskutek wysokiej temp. - przecież nie było wcale tak ciepło.

Sam nie wiem co o tym myśleć
PK
@Psyhofreak (edytowany 16 lat temu)
16.07.2009 21:34 · Odpowiedź #3481
Zalew być może nie był jednym z głównych przyczyn przyduchy ale nie podlega wątpliwości ze mocna spowalnia Bug i Narew , co powoduje szybsze ich nagrzewanie , osadzanie się osadów i zarastanie . Może jak by wody szybciej płyneły , Bug byłby bardziej drożny , a wody z zalanych łąk szybciej spłynęły .
Faktem jest zaś ze wielu wędkarzy starej daty mówi ,,że Zalew popsuł rzekę", przed budowa ZZ na Pułtuskim odcinku łapano sporo brzan (wtedy mówili na brzanki ,,Kiełb Morski") a w kanałku Certy.
Ps ; podobno na Narwi w okolicy Gnojna łowi się sporadycznie siłaczki , może to ktoś potwierdzić ?
PR
17.07.2009 08:37 · Odpowiedź #3484
Ze zdechłych spływających brzan mogę to potwierdzić niestety.... Co prawda nie na Narwi, a na Bugu, ale wcześniej na Bugu nikt ich nie łowił (to ze słyszenia).
Co do spowolnienia, to na Narwi cofka sięga Białej Góry k. Pułtuska (67 km), natomiast spowalnia gdzieś powyżej Gnojna, o Bugu nie mogę się wypowiedzieć, bo sporadycznie tam łowiłem.
MI
@merceli (edytowany 16 lat temu)
17.07.2009 20:38 · Odpowiedź #3501
a mi ojciec kiedyś opowiadał jak Narwią spłynęły tony śniętych ryb chyba w latach 60-70tych wspomina to jako ,,śmierdzące lato,, przyczyną wtedy była ,jak twierdził ojciec,.....krochmalnia w łomży.Jak patrzę na foty znad Bugu to mi pasują do jego opowieści.

A faktem jest ,że łąki pogniły w tym roku i nie tylko te nadbużańskie bo nadnarwiańskie także i tu nic się na razie nie dzieje.Są też w okol dwa nieduże płytkie zalewy na niedużych rzekach Orz i Rozoga a te to już prawie w 100% płyną wśród łąk i to intensywnie użytkowanych tu także padały intensywne deszcze, siano pogniło, a martwych ryb w zalewach nie widziałem,a żywe mają się nieźle.
Powinien ktoś zbadać sprawę Bugu bo mi to czymś śmierdzi i nie jest to tylko zapach śniętych ryb

a może http://www.bobsob.com/bialch.htm

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2