Klenio-jazie
Wędkarstwo Spinningowe
W tym roku też bede chciał połowić kleni i tak jak TY Darku jestem w tym " zielony " :)
może ktoś pomorze w doborze sprzętu będę łowił na szybkich rafach jak i na szybszych opaskach więc wklejanka chyba odpada, byłem dziś nawet w sklepie i co wpadło mi w oko to York Rapid Pro Spin 270/20 Cw 5-20g o szczytowej szybkiej akcji
łowił ktoś na wędki Robinson Diplomat Top Spin 5-18 g lub ROBINSON DIPLOMAT JIG MASTER - 2,7m jak one by się sprawdziły?
Co do kija to nie powiem że każdy z c.w do 10 g się nada...na wartki nurt czy miejscówki ze średnim uciągiem CD którym łowiłem, mimo opisu do 10 g miał spory zapas i moim zdaniem obsłuży 15-18 g. W moim odczuciu kijek, szczególnie na jazie musi być miękki aby amortyzował energiczne zrywy jazia, szczególnie jak się szamocze przy powierzchni Tak samo jest z kleniem... Łowiąc jazie i klenie w sezonie 2008, zaliczam do do bardzo udanych bo w porównaniu z sezonem 2007 przekroczyłem ilość łowionych jazi i kleni prawie o 500 % - sam sprzęt tu oczywiście nie pomoże - trzeba wiedzieć gdzie te ryby przebywają, jak je podejść no i podać odpowiednią przynętę oraz odpowiednio ją poprowadzić - moim zdaniem to jest ważne - kilka razy łowiłem ramię w ramię z kolegą, łowiliśmy na identyczne przynęty to jednak ja złowiłem kilkanaście ryb a kolega 1 góra 3 sztuki - miejscówki na których łowię są mocno eksploatowane, stąd ryby ostrożniejsze Dużo by tu pisać, ale myślę że trochę od siebie dałem... Aha no i pora dnia oraz pogoda mają wpływ na żerowanie jazi - wiele razy się przekonałem, szczególnie na swoich miejscówkach
Na sezon 2009 na jazio-klenie szykuję sobie wędzisko Batson 3,20 m c.w 10-21 g...
zerknijcie na to http://www.allegro.pl/item535010335_mitchell_avocet_3_m_okon_sandacz_boczny_trok.html
łowił ktoś na wędki mitchella jak sie sprawują?
Dobrać odpowiedni kij do swoich potrzeb, miejscówek nie jest łatwe - to indywidualna sprawa - ja sam zaczynałem od łowienia kleni i jazi na wklejanki i prawdę mówiąc (moje zdanie) łowiąc jazio-klenie takimi kijami to dla mnie katorga - za miękki, podczas ściągania woblerów szczytówka za bardzo latała, ryby gubiłem Kije w tym czasie zmieniałem jak rękawiczki (a sprawdzałem różne masówki od 14 do 25 g), ciągle nie mogąc trafić na ten IDEALNY - trafiłem na CD-a, którego już oddałem w dobre ręce i wiem czym się kierować jeśli będę budował nowego.
Ostatnio miałem w rękach 2 kije tej samej serii Mistralla - WKLEJANKI do 12 i 18 g i powiem tak - to jakieś nieporozumienie z tym c.w - mimo różnicy 12 i 18 g, w rzeczywistości nie było RÓŻNIC - tak samo cienka szczytówka, tak samo się uginał pod obciążeniem...a myślałem że ten do 18 g się nada...
Zamiast bawić się wklejankami, popatrz na coś innego - kije 14-18 g z pełną szczytówką - akcja jakby szczytowa no i jak piszą wyżej koledzy, w pracowniach rodbuildingowych będziesz miał łatwiejsze zadanie bo coś wybierzesz no i ci pomogą... Ja już nie mam czasu ani zamiaru szukać wśród masówek tego optymalnego kijka - nie wiem ile na kijek możesz wydać, z masówki to poleciłbym ci Team Dragona 2,75 3-14 g - opis ze strony producenta: wędzisko kleniowo-jaziowe o klasycznej akcji semiparabolicznej, niesamowicie sprężyste, dzięki zwiększonemu zastosowaniu najsztywniejszych włókien grafitowych, bardzo mała średnica dolnika Takiego kijka miałem w ręce i całkiem sympatyczny.
Doradzić w kwestii wyboru kija to ciężka sprawa - każdy podchodzi do tego indywidualnie - myślę - kij miękki, sprężysty o akcji szczytowej - jak dla mnie o wklejankach zapomnij...
Dodam jeszcze że sam c.w niewiele ci powie... ja miałem w ręce blank Batsona 10-21 g i długiego na 3,20 i właśnie takim mam zamiar łowić jazio-klenie w sezonie 2009 - mimo górnej c.w do 21 g, kij mi pasuje na małe 2-5 cm woblerki 😄
No i na rafkach możesz się liczyć z przyłowem brzany, bolenia czy szczupaka więc warto mieć mocniejszy kij ...
Nie czytajcie tego co poniżej! Szkoda Waszego czasu!
Ewentualnie – na końcu jest małe pytanko podparte obrazkiem. Liczę, że jakiś Wyga (przez Wielkie W!) pokieruje mnie choć trochę na właściwe tory.
Mimo, iż poławiam dużo w Wiśle, Narwi, a i Wkry trochę zaliczyłem, dopiero w tym roku zamierzam poważniej zająć się poszukiwaniem kleni i jazi na spinning. Oczywiście z tymi pięknymi rybami miałem sporo do czynienia, ale to przy okazji nasiadówek z pikerem i przepływanką, czy też jako przyłów przy podchodach boleniowych.
Więc nie zaczynam od całkowitego zera, bo, rzecz istotna, stanowiska tych ryb nie są mi obce. Czyli to co najważniejsze mam – wiem gdzie ich szukać, a raczej potrafię wskazać gdzie są ich potencjalne stanowiska.
Teraz potrzebne są mi już „tylko”: sprzęt (kij, kołowrotek, żyłka, przynęty), umiejętność podania przynęty oraz cierpliwość i pozytywne myślenie.
Jako, że cierpliwość mam, pozytywne nastawienie zawsze mi towarzyszy na łonie przyrody, a zakładam, że sposobu podania przynęty nauczę się nad wodą metodą prób i błędów pozostaje mi jedna wielka niewiadoma w postaci sprzętu jakim się posłużyć.
W tym zakresie przemyślenia moje są następujące:
KOŁOWROTEK, ŻYŁKA – wiadomo, każdy posiada, na pewno coś sobie dopasuję ze swojej licznej kolekcji, choć i tutaj naturalnie są różne uwarunkowania.
PRZYNĘTY – o tym na koniec.
WĘDZISKO!!! Oooo, tu jest pole do popisu!
Po dogłębnym przeczytaniu rad Naszych Doświadczonych Fachowców (Shrapdrakersów), przejrzeniu innych forów (pobieżnym oczywiście, bo co oni tam wiedzą!), a także włączając własne doświadczenia mam taki plan.
Na początek skorzystam z własnych, odkurzonych zasobów. Mam dwa nadające się może kijki, trochę starej daty Balzery, jeden to 3 m Magna Silver do 15 gram (ale ma trochę zapasu mocy), drugi Diabolo 2,75, trochę delikatniejszy. Przy okazji wczesno-wiosennego płociowania sprawdzę jak się sprawują z małymi woblerkami na końcu (w nurcie, poza nurtem). Jak będzie ok. to wybiorę się już specjalnie cos połowić. Jak rybki będą chciały współpracować to wtedy dokonam oceny na temat skuteczności zacięcia, holu, itp.
No i w takim momencie zastanie mnie pewnie zlot nad Wkrą (o ile do tej pory nie dostanę od Redakcji jakiejś czerwonej kartki, eliminującej mnie z Towarzystwa), który będzie dla mnie przede wszystkim spotkaniem ze Wspaniałymi Wędkarzami i Kolegami, ale….. postaram się przy okazji kątem oka looknąć kto na co łapie, a i może skorzystać z nieuwagi właścicieli (odwrócić uwagę na zasadzie: ooo, rybka?) i organoleptycznie sprawdzić co ciekawsze zestawy.
I dopiero wtedy podjąć decyzję: z czym będziesz, Paweł, skradał się za kleniami i jaziami w 2009 r.
A w międzyczasie (styczeń-Targi, luty-sklepy) pooglądam sobie sprzęt na sucho. Ze szczególną uwagą wspomniane przez Kolegów: Daiwa PowerMesh, Konger IRI, Team Dragon, Daiwa Infinity, które pozwalają za rozsądną cenę wejść w posiadanie pierwszego kija w temacie poławiania karpiowatych na spinning.
A teraz jest dobry moment, żeby zapomnieć, że jestem nowicjuszem klenio-jaziowym, a przypomnieć sobie, że jestem dość doświadczonym wędkarzem ogólnie i zauważyć, że z kijami to nie jest prosta rzecz. Tak naprawdę ciężko powiedzieć, że ten kij jest dobry, a ten zły. Moim zdaniem dużo ważniejsze jest jak on leży w ręku właściciela. Bo to chyba zależy od temperamentu wędkarza, jak on traktuje wędkarstwo itp. Więc niekiedy kijek zachwalany przez kolegę nam zwyczajnie nie leży. I z tym się trzeba pogodzić, a może się i z tego cieszyć, bo to daje duże pole do własnej inwencji w poszukiwaniach.
I na koniec przechodzę do działu:
PRZYNĘTY
Wygrzebałem ze swojej wieloletniej kolekcji różnorakich wabików kilka, co do których mam podejrzenia, że mogą się nieco spodobać tytułowym rybkom. Jako kryterium przyjąłem wielkość (od 2 do 6 cm), wrażenie artystyczne oraz….., że mi się podobają.
Zrobiłem zdjęcie i załączam.
Moje podejrzenia są słuszne czy nie????
Witam. Ja też szukam wędki na klenio-jazie ale jak miał bym kupic team dragona za 500zł to chyba wolał bym wziąść adres od PikeHuntera do pana Kawalca i zmontowac sobie kij od podstaw taki jak by mi naprawde pasował za tą samą kasę.
za cenę Team Dragona nie jesteś wstanie zmontować lepszego kija nigdzie, a gdyby to daj namiar biorę w ciemno... niektórzy nie zdają sobie sprawy jakie właściwości posiadają te kije dragona...
Wiem że klenie to mądre ryby i sukces zależy od tego czy będziemy bardziej chytrzy od nich. Zanim nauczyłem się skutecznie je łowić na inne metody niż spinning zjadłem wiele nerwów, bo widziałem ryby a nie mogłem ich złapać po jakimś czasie kleń z ostrożnego i nieuchwytnego stał się dla mnie łatwą rybą - teraz nadszedł czas na spinningowanie bo to jest to co tygrysy lubią najbardziej.
Dragon ma najlepszą ofertę wędek i kołowrotków z "naszych" producentów ale z całym szacunem dla tej firmy za 500zł ich kija bym nie kupił.
W tym roku najlepszą ofertą będzie czarna gwiazda zobaczycie.....
Zgodzę się z Olgierdem że za 500 zł dostanie się SUPER kijek HAND MADE - na wielu forach takie sprzedają... warto popytać wśród znajomych i jeśli taka okazja się pojawi i stan kija jest BDB, nie ma co się zastanawiać.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.