Dziś dotarł a więc:
Szału nie ma ale za tą cenę nie spodziewałem się nic lepszego, jakość wykonania mogła by być lepsza - plastiki jak w kołowrotkach za 80 zł. Na sucho kręci płynnie ale też bez rewelacji ( coś na po dobę jak dragon viper itp.) No i jeszcze rączka korbki wg. mnie ma za duży luz - stuka podczas kręcenia co może być uciążliwe na dłuższą metę. (Made in china to made in china niestety). :bezradny:
Jak dla mnie cena powinna oscylować raczej w granicach 100 zł max. 120 ale pewnie stanieje na wiosnę a na chwilę obecną chyba lepiej rozejrzeć się za modelem passio lub Ryobi Ecusima, które są w podobnych cenach.
Jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia nie poparta żadnymi testami na wodzie także trzeba wziąć to pod uwagę przy wyborze kręciołka a jak będzie naprawdę sprawował się ten model? Hmmm...za rok będzie można coś więcej powiedzieć.
Pozdrawiam...
I połamania... ;)