Napiszę po kolei żeby było wiadomo o co chodzi.
Dostawca netu Netia, kupiłem sobie router Tp-Link TD-W8960N - wszystko skonfigurowałem i wi-fi w netbooku, tablecie, jak i po kabelku stacjonarny i internet oczywiście wszędzie działa.
Dziś wpadłem na genialny pomysł redukcji przewodów w domu i zwinąłem przewód od rutera do stacjonarnego i dokupiłem kartę sieciową wi-fi na usb Pentagram P 6132-08 i zaczęły się "jaja".
Zrobiłem wszystko jak pisało w instrukcji (jak nigdy), wszystko niby OK, znajduje moją domową sieć, wpisuję hasło i wszystko co tam potrzeba ustawiam tak jak powinno być i dupa - komputer nie może pobrać adresu sieciowego. Zmieniam z WPA-PSK na WPA-PSK2 czy jakoś tak, robię przeróżne kombinacje i nic, ciągle nic.
Jednak jeśli router włączę tak żeby do mojej sieci nie było hasła - sieć otwarta to stacjonarny bez problemu łączy się z siecią i wszystko działa.
Odpaliłem więc inny komputer i problem jest ten sam, więc winna jest karta wi-fi którą trzeba skonfigurować (serwery DNS) lecz ja w tym "poległem" a wklepywanie znalezionych cyferek z internetu działa mi już na nerwy bo nic to nie daje :zalamka:.
Ma ktoś jakąś wiedzę w tym temacie to bardzo proszę o pomoc, pomoc pisaną laikowi tak bym zrozumiał co dokładnie robić.
Tymczasem idę walczyć nadal bo bez stacjonarki jak bez ręki a zarzekłem się że przewodu już nie rozwinę 😛.