Kotwiczki bezadziorowe

Kotwiczki bezadziorowe

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Spinningowe

Kotwiczki bezadziorowe

Wędkarstwo Spinningowe

← Poprzednia
Strona 1 z 2
ZR
@zator Archiwum
02.02.2014 20:08
[align=justify]Witam, serdecznie.
Pozwolę sobie założyć ten temat gdyż jestem ciekaw waszego zdania. Od około 15 lat łowię na kotwiczki bez zadziorów, które usuwam kombinerkami. Osobiście nie zauważyłem aby częstotliwość spadania ryb z haka była jakaś diametralnie większa, ale jak wspomniałem łowię już tak około 15l więc może się mylę i wszystkie życiówki zostały w wodzie właśnie dlatego.
Chciałem też podzielić się swoimi spostrzeżeniami i może uda mi się namówić Was do usuwania zadziorów z haków przeznaczonych do łowienia na spina.
Pierwsze to oczywiście bezproblemowe wyhaczanie ryb korzyści z tego płynących dla ryby a i dla Nas chyba nie muszę tłumaczyć. Wędkarze którzy używają przywieszek do suszenia przynęt na kamizelce też odczują korzyści gdyż łatwo jest wkładać i wyjmować przynęty.
Ostatnie spostrzeżenia dotyczą oczywiście zaczepiania się kotwiczek;) Jestem głęboko przekonany że niejeden z Was zaczepił się kiedyś hakiem za sweter, bluzkę, spodnie, czapkę z bobra czy cokolwiek innego wyjęcie haka z zadziorem z materiału składającego się z dużej ilości włókien jest niezmiernie uciążliwe to samo tyczy się grota wbitego w część ciała, czytałem niejedną opowieść kończącą się na ostrym dyżurze.
I ostania rzecz zaczepy, jeżeli odbijacie przynęty za pomocą gwałtownego zluzowania napiętej linki zauważycie, że znacznie częściej przynęty udaje się uwalniać bez grotów.
To chyba tyle jak na mój pierwszy post. Naprawdę serdecznie namawiam do pozbywania się zadziorów z haków i czerpania idących z tego korzyści. Wyjątkiem są metody spławikowe, gruntowe i spławikowe z prostej przyczyny żywa przynęta spada wtedy z haczyków.
Pozdrawiam i witam na forum:)[/align]
28078 wyświetleń 28 odpowiedzi

Odpowiedzi

28 odpowiedzi · 28,078 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
DP
@DarekP (edytowany 12 lat temu)
03.02.2014 02:17 · Odpowiedź #53433
Witaj na Shrapie!
Chociaż łowię głównie na muchę to pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze;) i powiem,że stosowanie haków bez zadziora to oprócz tego co napisałeś po prostu wygoda.Proces odhaczania jest szybki i...już można holować następnego klenia 😏 ;)
AO
03.02.2014 08:13 · Odpowiedź #53435
Ciekawy wątek, wielokrotnie się nad nim zastanawiałem. Mam pytanie odnośnie samego holu. Słyszałem opinię, że podczas niespodziewanych manewrów wykonywanych przez ryby typu świeca itp. gdy nie mamy napiętej żyłki/plecionki haki bezzadziorowe mają tendencję do przeczepiania się i kaleczenia ryby. Nie wiem czy to prawda, dlatego wolę spytać praktyków.
DP
03.02.2014 08:29 · Odpowiedź #53436

Ciekawy wątek, wielokrotnie się nad nim zastanawiałem. Mam pytanie odnośnie samego holu. Słyszałem opinię, że podczas niespodziewanych manewrów wykonywanych przez ryby typu świeca itp. gdy nie mamy napiętej żyłki/plecionki haki bezzadziorowe mają tendencję do przeczepiania się i kaleczenia ryby. Nie wiem czy to prawda, dlatego wolę spytać praktyków.

Mi osobiście NIGDY się coś takiego nie zdarzyło.

KO
04.02.2014 17:26 · Odpowiedź #53532

Mam pytanie odnośnie samego holu. Słyszałem opinię, że podczas niespodziewanych manewrów wykonywanych przez ryby typu świeca itp. gdy nie mamy napiętej żyłki/plecionki haki bezzadziorowe mają tendencję do przeczepiania się i kaleczenia ryby.

Od kilku lat staram się zagniatać zadziory w kotwiczkach w woblerach,a zdecydowałem się do tego po problemach z wyczepieniem drobnych sandaczy, które to problemy mało co nie doprowadziły do uśmiercenia ryb.Co do samoczynnego przepinania się sandaczy w trakcie holu obserwuję to zjawisko w przypadku łowienia na woblery od zawsze i występuje ono również w kotwiczkach z zadziorami.Żadnego specjalnego kaleczenia ryby w tych przypadkach nie zauważyłem.Polecam zatem pozbawianie zadziorów w obu kotwiczkach woblera bo daje to tylko same zalety i jest wygodne dla ryb i wędkarzy.
A co do napiętej żyłki czy plecionki to przecież jest podstawa umiejętnego holu i tu zadziory nic nie pomogą, luźna plecionka ryba spada i koniec.

bysior
03.02.2014 09:00 · Odpowiedź #53441
Temat na artykuł. Wielu znanych wędkarzy pisało już na ten temat w znanych nam gazetach i zawsze podsumowanie było takie samo - ilość ryb, które spadły podczas holu, nie zależy od zadziora tylko błędów wędkarza. Ja osobiście muszę przyznać, że nie zaginałem nigdy zadziorów - ale człowiek się uczy całe życie - a idzie nowy sezon... Więc kombinerki się przydadzą. Na koniec roku będzie o czym napisać :)
NU
03.02.2014 09:43 · Odpowiedź #53447
I ja w tym roku zamierzam sprawdzić "sprawność" haków bezzadziorowych.

Ogromna większość praktyków (o ile nie wszyscy) twierdzą, że nie zauważyli wzrostu spadów po przejściu na haki bezzadziorowe. A skoro nie ma więcej spadów, to są same zalety - i dla łowionych ryb i dla wędkarza.

TN
03.02.2014 10:35 · Odpowiedź #53449
Pisałem już o tym wielokrotnie.
Warto tak postępować.

Ja nie zauważyłem różnicy, a nawet jakby się coś takiego działo to ja czerpie satysfakcję z samego brania.
Bardzo dużo w zeszłym roku zaliczyłem brań w gąszczu krzaków i korzeni wiślanych podczas testowania wobków bez kotwic. Brania przepiękne, kopnięcie konkret, wobek w pysku po czym wyskakuje a ryba czmycha w otchłań.
100_3661.JPG
100_3662.JPG
100_3663.JPG
100_3664.JPG
ZR
03.02.2014 21:29 · Odpowiedź #53493
Ja osobiście nie zauważyłem aby ryby przepinały się podczas niespodziewanych wyskoków itp. Jest jeszcze jedna rzecz o której nie wspomniałem, mianowicie aby skutecznie zaciąć rybę w przypadku haków bez zadziorów wymagana jest mniejsza siła. Nie wiem ile mniej, ale logicznie rozumując im cieńszy hak tym powinien łatwiej wchodzić. Uważam, że każdy powinien spróbować tak łowić i przekonać się, że zadzior jest absolutnie zbędny, czasami jak patrze na filmy i widzę ja wędkarz musi się natrudzić aby wyjąć hak i jak uszkadza tym rybę to, może nie robi mi się smutno ale jest to dla mnie niezrozumiałe w imię czego się tak męczyć. Z innej strony przy obecnym rozwinięciu techniki usunięcie grota może dawać taką małą szanse dla ryby. Temat założyłem żeby się dowiedzieć czy ryby spadają częściej z kija, ale jak na razie nie widzę tutaj żadnych postów które by to negowały. Idą z tego dwa wnioski. Raz na chwile obecną nie spadają częściej z kija. Dwa zbyt mało osób usuwa zadziory aby wypowiedzieć się na ten temat.
MN
03.02.2014 21:42 · Odpowiedź #53496

Ja osobiście nie zauważyłem aby ryby przepinały się podczas niespodziewanych wyskoków itp. Jest jeszcze jedna rzecz o której nie wspomniałem, mianowicie aby skutecznie zaciąć rybę w przypadku haków bez zadziorów wymagana jest mniejsza siła. Nie wiem ile mniej, ale logicznie rozumując im cieńszy hak tym powinien łatwiej wchodzić. Uważam, że każdy powinien spróbować tak łowić i przekonać się, że zadzior jest absolutnie zbędny, czasami jak patrze na filmy i widzę ja wędkarz musi się natrudzić aby wyjąć hak i jak uszkadza tym rybę to, może nie robi mi się smutno ale jest to dla mnie niezrozumiałe w imię czego się tak męczyć. Z innej strony przy obecnym rozwinięciu techniki usunięcie grota może dawać taką małą szanse dla ryby. Temat założyłem żeby się dowiedzieć czy ryby spadają częściej z kija, ale jak na razie nie widzę tutaj żadnych postów które by to negowały. Idą z tego dwa wnioski. Raz na chwile obecną nie spadają częściej z kija. Dwa zbyt mało osób usuwa zadziory aby wypowiedzieć się na ten temat.


Namówiłeś mnie i w tym sezonie szczupakowo-sandaczowo-sumowym obiecuję że spróbuję połowić hakami bezzadziorowymi 👍.
Mam nadzieję że takie są dostępne w sklepach, chodzi konkretnie o główki z hakami bez zadziorów, a jak nie to pilnik w dłoń i ogień (praktykę u "Racucha" miałem to zadziory ogarnę 😏, pilniki też gdzieś się po domu walają).

PS: albo wprowadzę sobie regulamin, w weekendy i dni wolne łowię na haki bezzadziorowe.
bysior
03.02.2014 21:54 · Odpowiedź #53498


Ja osobiście nie zauważyłem aby ryby przepinały się podczas niespodziewanych wyskoków itp. Jest jeszcze jedna rzecz o której nie wspomniałem, mianowicie aby skutecznie zaciąć rybę w przypadku haków bez zadziorów wymagana jest mniejsza siła. Nie wiem ile mniej, ale logicznie rozumując im cieńszy hak tym powinien łatwiej wchodzić. Uważam, że każdy powinien spróbować tak łowić i przekonać się, że zadzior jest absolutnie zbędny, czasami jak patrze na filmy i widzę ja wędkarz musi się natrudzić aby wyjąć hak i jak uszkadza tym rybę to, może nie robi mi się smutno ale jest to dla mnie niezrozumiałe w imię czego się tak męczyć. Z innej strony przy obecnym rozwinięciu techniki usunięcie grota może dawać taką małą szanse dla ryby. Temat założyłem żeby się dowiedzieć czy ryby spadają częściej z kija, ale jak na razie nie widzę tutaj żadnych postów które by to negowały. Idą z tego dwa wnioski. Raz na chwile obecną nie spadają częściej z kija. Dwa zbyt mało osób usuwa zadziory aby wypowiedzieć się na ten temat.


Namówiłeś mnie i w tym sezonie szczupakowo-sandaczowo-sumowym obiecuję że spróbuję połowić hakami bezzadziorowymi 👍.
Mam nadzieję że takie są dostępne w sklepach, chodzi konkretnie o główki z hakami bez zadziorów, a jak nie to pilnik w dłoń i ogień (praktykę u "Racucha" miałem to zadziory ogarnę 😏, pilniki też gdzieś się po domu walają).

PS: albo wprowadzę sobie regulamin, w weekendy i dni wolne łowię na haki bezzadziorowe.


Marcin główki z hakami bez zadziorów raczej nie są dostępne nigdzie :) Pilnik za dużo roboty, kombinerka i raz dwa zadziora nie ma. Tak jak pisałem ja też spróbuję na pewno - zobaczymy co z tego wyjdzie :) Jak będzie na plus dla ryb to będzie temat udany :)
MN
03.02.2014 21:58 · Odpowiedź #53500


Marcin główki z hakami bez zadziorów raczej nie są dostępne nigdzie :) Pilnik za dużo roboty, kombinerka i raz dwa zadziora nie ma. Tak jak pisałem ja też spróbuję na pewno - zobaczymy co z tego wyjdzie :) Jak będzie na plus dla ryb to będzie temat udany :)


Na plus dla ryb będzie na bank, być może będzie więcej spadów, ale w razie jak doholujemy to będzie mniej dłubania w pysku ryby jak przy haku z zadziorem.

ZR
03.02.2014 22:05 · Odpowiedź #53502
He, nawet nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Miło jest mi czytać, że ktoś ma ochotę spróbować tak łowić. Do usunięcia zadziora wystarczą kombinerki, można nawet teraz sobie usiąść i usunąć z nudów, zamiast strugania woblerów;) Mam nadzieję, że nie zapomnę o tym wątku i poruszę go pod koniec roku albo nawet w połowie żeby zapoznać się z waszymi opiniami.
MN
03.02.2014 22:50 · Odpowiedź #53506

He, nawet nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Miło jest mi czytać, że ktoś ma ochotę spróbować tak łowić. Do usunięcia zadziora wystarczą kombinerki, można nawet teraz sobie usiąść i usunąć z nudów, zamiast strugania woblerów;) Mam nadzieję, że nie zapomnę o tym wątku i poruszę go pod koniec roku albo nawet w połowie żeby zapoznać się z waszymi opiniami.


A dlaczego nie?, w życiu nie takich rzeczy się próbuje 🤐.

Pierwsza wyprawa ze spinningiem będzie za okonkami i klonkami - to będzie bardzo dobra okazja na wypróbowanie tych haków, a o temacie się nie zapomni i sam go odkopię jeśli zleci gdzieś niżej bo bankowo spróbuję i podzielę się wrażeniami.

PS: krótko jesteś to Ci powiem, forum promuje C&R, przez niektórych zwane Catch&Reklamówka taka przykrywka, ale o tym jawnie nie mówimy 😂. Więc Twój temat i pomysł na łowienie podłapie pewnie spora część forum ze mną włącznie, nie każdy te ryby co złowi zabiera do domu - spora grupa wypuszcza 👍 i takie haki to spore ułatwienie podczas odczepiania jak i krótszy czas przebywania ryby w naszych rękach.
bysior
04.02.2014 11:10 · Odpowiedź #53520
Ja na pewno podłapię tak jak mówiłem - generalnie myślę że fajna sprawa i warto spróbować. Wątek podwieszam na górę, żeby nie zapomnieć ;)
W4
04.02.2014 12:08 · Odpowiedź #53521

[align=justify]Witam, serdecznie.
Pozwolę sobie założyć ten temat gdyż jestem ciekaw waszego zdania. Od około 15 lat łowię na kotwiczki bez zadziorów, które usuwam kombinerkami. Osobiście nie zauważyłem aby częstotliwość spadania ryb z haka była jakaś diametralnie większa, ale jak wspomniałem łowię już tak około 15l więc może się mylę i wszystkie życiówki zostały w wodzie właśnie dlatego.
Chciałem też podzielić się swoimi spostrzeżeniami i może uda mi się namówić Was do usuwania zadziorów z haków przeznaczonych do łowienia na spina.
Pierwsze to oczywiście bezproblemowe wyhaczanie ryb korzyści z tego płynących dla ryby a i dla Nas chyba nie muszę tłumaczyć. Wędkarze którzy używają przywieszek do suszenia przynęt na kamizelce też odczują korzyści gdyż łatwo jest wkładać i wyjmować przynęty.
Ostatnie spostrzeżenia dotyczą oczywiście zaczepiania się kotwiczek;) Jestem głęboko przekonany że niejeden z Was zaczepił się kiedyś hakiem za sweter, bluzkę, spodnie, czapkę z bobra czy cokolwiek innego wyjęcie haka z zadziorem z materiału składającego się z dużej ilości włókien jest niezmiernie uciążliwe to samo tyczy się grota wbitego w część ciała, czytałem niejedną opowieść kończącą się na ostrym dyżurze.
I ostania rzecz zaczepy, jeżeli odbijacie przynęty za pomocą gwałtownego zluzowania napiętej linki zauważycie, że znacznie częściej przynęty udaje się uwalniać bez grotów.
To chyba tyle jak na mój pierwszy post. Naprawdę serdecznie namawiam do pozbywania się zadziorów z haków i czerpania idących z tego korzyści. Wyjątkiem są metody spławikowe, gruntowe i spławikowe z prostej przyczyny żywa przynęta spada wtedy z haczyków.
Pozdrawiam i witam na forum:)[/align]

Ja też od paru lat łowie tylko na "bez zadziory" i nie widzę większej różnicy, owszem kilka ładnych ryb spadło mi z haka, ale czy to było przyczyną? nie wiem. Piszesz, że problem jest przy spławiku, bo spada przynęta itd. Nic bardziej mylnego, białe robaczki zakładam nie wzdłuż a w poprzek, po prostu przebijam je na wylot i już, jeszcze nie spotkałem się z rybą, która zobaczywszy ostrze haka nie miałaby ochoty na
robaczka, (bez jaj). Raz jeden nie założyłem blachy z kotwicą bez zadziora i co? Kaz świadkiem, woził mnie
do Łęcznej do szpitala, a gdyby kotwica była bez zadziora, bez problemu wyjąłbym grot sam.
Wszystkich oczywiście namawiam do tępienia grotów, w sprzedaży póki co niema bez zadziorowych główek, są jedynie kotwice, a i te dość sporych rozmiarów, przynajmniej u mnie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie waldi-54:papa2:
WR
04.02.2014 12:13 · Odpowiedź #53522
Ja w wobkach sandaczowych i boleniowych już pozaginałem zadziory w ostatniej kotwicy. W zeszłym sezonie już. Po tym jak widziałem kilka rybek, które głęboko zagryzły. By ułatwić wyjmowanie kotwic, przyśpieszyć powrót ryby do wody i zminimalizować uszkodzenie ryby podczas odhaczania.
Z ciekawości w kilku mniejszych przygnę i porównam jak się spisują 😄
PM
04.02.2014 13:38 · Odpowiedź #53526
Ciekawy temat i niezły odzew. W zeszłym roku po tym jak gimnastykowałem się z wyjęciem sandaczykowi grota ze skrzeli, pozaginałem zadziory w tylnych kotwicach wszystkich woblerów sandaczowych. To na początek, zobaczymy co dalej :) Na pewno warto pozbyć się zadziorów przy połowie suma, sam Marek Szymański to polecał.
AO
04.02.2014 17:49 · Odpowiedź #53533
Dwa wieczory, kilka piw wypitych w trakcie i pozaginałem wszystko co miało zadziory w spiningowych pudełkach :) Mam nadzieję, że za rok będę mógł podzielić waszą opinię.
AW
04.02.2014 23:47 · Odpowiedź #53557
Ja nie zaginam zadziorow z lenistwa, bo prawie zawsze mam ze soba szczypce i rozwieracz ale tez dlatego ze najczesciej lowie szczupaki z plytkiej wody. W takich warunkach nie polecam zaginania. Dwie swiece i mozemy pomachac rybie na do widzenia. Z pstragami to tez bym polemizowal czy jest mniej spadow, lubia krecic mlynki ale nie bede sie wymadrzal bo nie lowie czesto. Wiem ze w np.: w Ciechanowskim nie polowi sie kropasow z zdziorami. Jesli chodzi o inne drapiezniki to przygiety zadzior raczej nie zmniejsza znaczaco szans na udany hol.

Od kiedy lowie tylko raz zdarzyla sie sytuacja ze ryba nie przezyla. Fakt ladny szczupak, 96cm ale bylo to spowodowane wyhaczaniem zadziorow z podbieraka (od tej pory nie uzywam). Dobry rozwieracz, szcypce prawie kazda przynete mozna wyjac bez duzego uszczerbku dla ryby. Najgorzej jest jak pisal Krzyko z tymi malymi gdy nie da sie wyciagnac woblera od d..y strony:bezradny:

BK
05.02.2014 08:17 · Odpowiedź #53561
Ja bezzadziory stosuję dopiero teraz przy kręceniu muszek a jakie będą tego efekty to pokaże już wiosna.
WA
05.02.2014 21:15 · Odpowiedź #53590
Ja też bezzadziory do much kupuje a jak zadziorowe mam to zawsze na.woda.zaginam i szczerze bardzo mało spięć miałem w zeszłym sezonie.
MO
07.02.2014 09:39 · Odpowiedź #53627
Tymon jakis czas temu o tym pisal.Szczerze to nie wzialem tego pod uwagę,sorry:zawstydzony:
Postaram sie jednak w tym sezonie podjąć wyzwanie i usunac zadziory.Zaczne od przynet najczęściej stosowanych;)
Zobaczymy jakie będą tego efekty.
ZR
15.12.2014 16:42 · Odpowiedź #61383
Witam ponownie, ponieważ ten sezon ma się ku końcowi pozwoliłem sobie odświeżyć temat i poprosić osoby które używały haków bezzadziorowch w tym sezonie o wyrażenie swojej opinii na ich temat:)
UY
15.12.2014 17:54 · Odpowiedź #61384
Był to mój pierwszy sezon sumowy gdzie pozaginałem wszystkie groty na kotwach w woblerach.Polecam!🤐
PO
15.12.2014 18:56 · Odpowiedź #61386
Polecam stosowanie haków bezzadziorowych, cały sezon 2014 łowiłem tylko na bezzadziorowe( wędkarstwo muchowe) i naprawdę nie odnotowałem jakiejś większej liczby spięć ryb, niż na haczykach z zadziorami. Nam nic to nie przeszkadza, a dla rybek jest to na pewno z dużo większą korzyścią.
MN
@Marcin (edytowany 11 lat temu)
15.12.2014 19:23 · Odpowiedź #61388
Ja niechcący poszedłem dalej, złowiłem szczupaka z ułamanym hakiem aż za zadziorem - do tej pory się zastanawiam jak on się zaciął 😂.

Tak jak napisałem tak zrobiłem, w kilkunastu przynętach okoniowych kombinerkami zniszczyłem zadziory i powiem szczerze że jedyną oznaką jaką było ich brak to bezproblemowe wyczepianie ryb po holu.

Po tym jak chyba wszystkie przynęty bez zadziorów pourywałem to i o tym trochę zapomniałem i już na jesieni łowiłem normalnie, z zadziorami. Ale teraz jak mi przypomnieliście to wezmę to pod uwagę podczas zimowego uzupełniania przynęt 👍.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2