Kupione dzisiaj

Kupione dzisiaj

Forum Wędkarskie · Rozmaitości

Kupione dzisiaj

Rozmaitości

Odpowiedzi

1,377 odpowiedzi · 993,934 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MO
25.11.2012 20:57 · Odpowiedź #40276
Opisz dokładnie test z placu boju bo jestem tez zainteresowany tym kijaszkiem;)
KY
26.11.2012 09:14 · Odpowiedź #40290
Pierwszy test w niedzielę, oby test driverzy dopisali;)
RA
26.11.2012 11:56 · Odpowiedź #40297
Zamówiony w sobotę w FM, czekam na potwierdzenie i na przesyłke co by jeszcze zdążyc pokręcić w tym sezonie, oczywiście rozmiar 3500 a nie 10500 jak na zdjęciu ponizej😄

penn.jpg
NS
27.11.2012 19:47 · Odpowiedź #40372
Daj znać, jak przyjdzie! Oblukamy😄
KY
27.11.2012 20:20 · Odpowiedź #40376
Też sobie na niego ostrzę zęby:)
CN
@czermin (edytowany 13 lat temu)
27.11.2012 22:26 · Odpowiedź #40379
Ostatnio nie było czasu na łowienie, ale powoli zaczynam nadrabiać. Wszystko byłoby normalnie i fajnie, gdyby nie to, że znowu sobie wymarzyłem nowy kijek i jakoś tak szybko tą myśl zrealizowałem :O



245 cm 1-7 g, dla mnie baaardzo spoko! Gdyby jeszcze Chinole postarały się przy wykończeniu ostatnich przelotek to w ogóle by była bajka :-)

Ostrzę zęby na coś jeszcze, ale nie wiem czy dam radę w tym miesiącu :]
RA
28.11.2012 10:30 · Odpowiedź #40380
Olałem FM bo po telefonie okazało sie że jeszcze na magazynie nie maja itd itp, zakupiłem przez Allegro w sklepie www.baits.pl razem z przesyłką kurierem wyszło 377PLN, włąśnie dostałem sms z firmy kurierskiej że przesyłka zostanie doręczona jutro🎉

Jeśli kręciołek okaże sie tak dobry jak sie zapowiada to moim zdaniem będzie hit na rynku, co ciekawe mamy ceny na poziomie cen z rynku US, tam kosztuje od 119.99 USD do 139,99 USD. Przy dzisiejszym kursie to daje około 379 PLN
MO
28.11.2012 18:37 · Odpowiedź #40392
Czekam @Rasta aż go dojedziesz i opiszesz jak sobie poradził:)
RA
29.11.2012 09:13 · Odpowiedź #40420
Mam nadzieję że jak najszybciej go sprawdzę, jęsli tylko uda sie wyskoczyc nad wodę. Na pierwsze testy gumy 4" plus 30-35g ołowiu.
Póki co siedze w robocie i czekam na kuriera
RA
29.11.2012 13:01 · Odpowiedź #40451
Kurier właśnie dostarczyłk kręciołek🎉
Pierwsze wrażenia zajebiste, solidna zwarta konstrukcja, wszystko dobrze spasowane, praca płynna. Obawiałem sie troche masy 393g oraz rozmiarów, ale rozmiary wcale nie są tak duże a masa jak na pancerna konstrukcję, rachej nie przeraża, zobaczym jak będzie gdy go podepne pod Robinsona Diaflexa 2,85m do 40g.
Jesli podczas próby terenowej, nie jeknie pod moimi cięzkimi gumami to będzie extra.
Poniżej fotki na goraco, robione telefonem

Zdjęcie0110.jpg
Zdjęcie0111.jpg
M2
29.11.2012 16:14 · Odpowiedź #40462

Kurier właśnie dostarczyłk kręciołek🎉
Pierwsze wrażenia zajebiste, solidna zwarta konstrukcja, wszystko dobrze spasowane, praca płynna.

No to gratuluje, mam taki kręcioł przy federze- też kupiłem do spina, ale po tygodniu miałem Go już dość. Dla mnie to condom- od początku pracował jak betoniarka (w porównaniu do shimaniaków do których jestem przyzwyczajony) teraz na federze już się nawet rozrzęcholił, ale jakoś ciąga te koszyczki po 80gram, więc go nie wymieniam. Tak czy inaczej dla mnie najbardziej przereklamowany kołowrotek jaki znam, zresztą jak cała rodzina Peena.
A, i na pewno nie jest dobrze spasowany, a "płynna praca" to jest ostatnia rzecz, jaka można powiedziec o tych kołowrotkach. Do tego brzydki jak gówno.
BA
29.11.2012 16:41 · Odpowiedź #40464


Kurier właśnie dostarczyłk kręciołek🎉
Pierwsze wrażenia zajebiste, solidna zwarta konstrukcja, wszystko dobrze spasowane, praca płynna.

No to gratuluje, mam taki kręcioł przy federze- też kupiłem do spina, ale po tygodniu miałem Go już dość. Dla mnie to condom- od początku pracował jak betoniarka (w porównaniu do shimaniaków do których jestem przyzwyczajony) teraz na federze już się nawet rozrzęcholił, ale jakoś ciąga te koszyczki po 80gram, więc go nie wymieniam. Tak czy inaczej dla mnie najbardziej przereklamowany kołowrotek jaki znam, zresztą jak cała rodzina Peena.
A, i na pewno nie jest dobrze spasowany, a "płynna praca" to jest ostatnia rzecz, jaka można powiedziec o tych kołowrotkach. Do tego brzydki jak gówno.



To po co go kupiłeś? :)
M2
29.11.2012 17:08 · Odpowiedź #40466

To po co go kupiłeś? :)

Bo oczytałem się w necie jaki to dobry kołowrotek jest, a to kupa gówna!!
Nie wiem skąd na forach wzieła się taka dobra opinia o pennach?? Pewnie dlatego, że to z Ameryki😄 Wszystko co amerykańskie, to najlepsze na świecie jest- teraz mamy taki trend-zwłaszcza w internecie- również C&R😜
BA
29.11.2012 17:25 · Odpowiedź #40468


To po co go kupiłeś? :)

Bo oczytałem się w necie jaki to dobry kołowrotek jest, a to kupa gówna!!
Nie wiem skąd na forach wzieła się taka dobra opinia o pennach?? Pewnie dlatego, że to z Ameryki😄 Wszystko co amerykańskie, to najlepsze na świecie jest- teraz mamy taki trend-zwłaszcza w internecie- również C&R😜



Ja ze swojego Slammera jestem bardzo zadowolony. Natomiast kolega miał straszne problemy z Battle. Wymieniali mu aż trzy sztuki. Z tej trzeciej jest bardzo zadowolony. Być może siadła kompletnie kontrola jakości, kiedy przenieśli fabryki do Chin i na rynek trafia masa szrotu.
RA
29.11.2012 20:39 · Odpowiedź #40509


To po co go kupiłeś? :)

Bo oczytałem się w necie jaki to dobry kołowrotek jest, a to kupa gówna!!
Nie wiem skąd na forach wzieła się taka dobra opinia o pennach?? Pewnie dlatego, że to z Ameryki😄 Wszystko co amerykańskie, to najlepsze na świecie jest- teraz mamy taki trend-zwłaszcza w internecie- również C&R😜



Nie mam jakiegoś szczególnego sentymentu do marki, ani mnie ziębi ani piecze czy to hamerykanskie czy nie, ja akurat przejechałem się na dżapanskim sprzęcie co to miał być super ekstra, płynna praca, itd itp, sprzęcik kupiony za spore jak na tamte czasy pieniążki, i po dwóch wyjazdach ląduje w serwisie, co do serwisu teże firmy to szkoda gadać, sprzęcik wrócił z serwisu, jeden wyjazd i powtórka.
Szczerze to mam głęboko w d... kto produkuje gdzie i po jaka flagą, dla mnie ma być trwały i się kręcić, kręciłem Slammerem kilku kolegów ma i chwali, katują je na Bugu i Wiśle bez narzekania, kołowrotek ma służyć do pracy.
KY
30.11.2012 11:18 · Odpowiedź #40552

No to gratuluje, mam taki kręcioł przy federze- też kupiłem do spina, ale po tygodniu miałem Go już dość. Dla mnie to condom- od początku pracował jak betoniarka (w porównaniu do shimaniaków do których jestem przyzwyczajony) teraz na federze już się nawet rozrzęcholił, ale jakoś ciąga te koszyczki po 80gram, więc go nie wymieniam. Tak czy inaczej dla mnie najbardziej przereklamowany kołowrotek jaki znam, zresztą jak cała rodzina Peena.
A, i na pewno nie jest dobrze spasowany, a "płynna praca" to jest ostatnia rzecz, jaka można powiedziec o tych kołowrotkach. Do tego brzydki jak gówno.


Maniek kiedy go kupiłeś? On jest dopiero od niedawna dostępny w sklepach za Oceanem. U nas jest od kilku dni. Na pewno nie mówisz o starym Spinnfisherze albo Slammerze?
Co do pracy to mogę napisać tylko o Slammerze i rzeczywiście nie jest to masełko jak np w Stelli ale pólka inna no i zamysł kręcioła mocno inny. To jest odpowiednik AK47 wśród kołowrotków a nie precyzyjna snajperka;)
Jeśli ktoś się wczuwa mocno w pracę kołowrotka to rzeczywiście będzie go odbierał tak jak napisałeś- rzęch.
Dla mnie kołowrotek ma kręcić niezawodnie i tak jest. Mój 460 dostał trochę wiślanego piachu do środka, popiszczał jakiś czas i go zmielił, chodzi nadal bez problemu:) Mi to odpowiada, dlatego na troć i ciężkie wiślane łowienie kupię następcę Slammera 360 czyli właśnie Spinnfishera 3500.
Co do wyglądu no to już jest sprawa zupełnie subiektywna, mi się akurat podoba taki staroświecki styl;)
SA
03.12.2012 15:00 · Odpowiedź #40722
Na pewno nie mówisz o starym Spinnfisherze albo Slammerze?

Nie wiem jakiego ma Maniek ale kolega z którym byłem kilka razy w Norwegii ma Slammera i żadnego innego nie chce a młynek swoje dostał i od ryb i od słonej wody. Penn nie robi już w USA od kilku lat ale znaczenia to specjalnie raczej nie ma.
Oglądałem nowy kołowrotek na morze jednego z naszych importerów, ciekawa konstrukcja i wygląda na solidną, pewnie wejdę w posiadanie. I nie jest duży bo chyba zaczynam dojrzewać do odchudzenia sprzętu.
Myślę że nie ma się co na Bałtyk napinać i wielkość 4000 w zupełności wystarcza a i na grunt można spokojnie taki na rzece używać.
Ja kupiłem na e-bayu australijskim
http://www.okuma.com.au/Okumahome/show_one_product.aspx?productgroup=Spin&titleid=SalinaII
i jakoś uchwyt wydawał mi się śmieszno-straszny, no obciach zabrać to nad wodę. Nawet w zaprzyjaźnionym serwisie rozmawaiłem o wymianie obciachowego uchwytu na jakieś drewienko ale zanim do tego doszło wypróbowałem na morzu i jakoś tak sprytnie to jest rozwiązane że pasuje do ręki nawet jak się ciaga dorsze takie w granicach 9kg a mniejsze same wyjeżdżają na górę.

A.
03.12.2012 19:11 · Odpowiedź #40749

i jakoś uchwyt wydawał mi się śmieszno-straszny, no obciach zabrać to nad wodę. Nawet w zaprzyjaźnionym serwisie rozmawaiłem o wymianie obciachowego uchwytu na jakieś drewienko ale zanim do tego doszło wypróbowałem na morzu i jakoś tak sprytnie to jest rozwiązane że pasuje do ręki nawet jak się ciaga dorsze takie w granicach 9kg a mniejsze same wyjeżdżają na górę.



Bardzo fajny uchwyt , kilka japońskich firm od lat produkuje w podobnym stylu uchwyty do dużych morskich Stelli.
KY
29.11.2012 13:39 · Odpowiedź #40453
Ja już rozpocząłem negocjacje z Mikołajem na ten temat:) Na styczniowe trocie musi być!
Swoją drogą ciekawe czy będą do niego pasowały szpule od Slammera 360?
RA
29.11.2012 14:06 · Odpowiedź #40454
Co do slammera to na 100% nie, inaczej rozwiązane mocowanie szpuli, w slammerze są takie 2 wasy które wchodzą w zagłebienie w szpuli, tutaj jest tradycyjne rozwiązanie z miejscem na podkładki regulujące nawój (3 szt w komplecie).
Ty zaczynasz negocjacje, a ja dzisiaj musze oznajmić "mikołajowi" że prezet już mi kupił 😄
KY
29.11.2012 14:29 · Odpowiedź #40458

Co do slammera to na 100% nie, inaczej rozwiązane mocowanie szpuli, w slammerze są takie 2 wasy które wchodzą w zagłebienie w szpuli, tutaj jest tradycyjne rozwiązanie z miejscem na podkładki regulujące nawój (3 szt w komplecie).

Szkoda. Ciekawe kiedy pojawią się w ofercie dodatkowe szpulki, bo w komplecie jest chyba tylko jedna, a mi by się przydały 2(jedna na żyłkę do łowienia w minusowych temperaturach i druga na plecionkę).


Ty zaczynasz negocjacje, a ja dzisiaj musze oznajmić "mikołajowi" że prezet już mi kupił 😄


Haha, dobre:)
A.
@Artur Z. (edytowany 13 lat temu)
30.11.2012 12:32 · Odpowiedź #40555
Mam Slamera 360 , 3 rok bez problemów jakichkolwiek , równo nawija , płynna praca, mam też Battle 5000 , katowany kilkanaście razy na morzu pilkerami 250g-300 , w skandynawi 500g (i hol ponad 100 dorszy) teraz czuję trochę ząbkowanie przekładni (w sumie nic dziwnego) poza tym wszystko ok.
Co do Slamerów 360 jest wiele opini jednym się plącze i wszystko psuje innym wszystko działa , może zależy to od jakiejś serii gdzie były robione, mój jest ok.

Mam kilka "Stradików" FG , niektóre od nowości , i ten Slammer nie wypada tak żle , może mam dobry egzemplarz , na innych forach też narzekali na 360ątke.
RA
02.12.2012 22:18 · Odpowiedź #40698
Zaopatrzyłem kręciołka w plecionkę, Mistrall Shiro opisany jako 0,19mm, moim zdaniem najlepsza budżetowa pletka na rynku, a poniżej fotki po nawinięciu na sucho i wyregulowaniu podkładkami.
Jak na Penna całkiem nieźle to wygląda

Obraz 001.jpg
Obraz 006.jpg
CN
02.12.2012 22:38 · Odpowiedź #40699


Też sobie młynek kupiłem. 2/3. No i do tego znowu trochę piórek, dubbingów, nici...
AR
02.12.2012 22:56 · Odpowiedź #40700
Mój mikołaj też się postarał. Raniutko jadę po spinfishera V-SSV 4500 plus overseas pro 302 100-160g heavy pilk. Co do młynka, jestem pewien a jeśli chodzi i patyk to może jakieś sugestie panowie? Jeśli za bardzo mnie nie zniechęcicie to w najbliższą sobotę zestaw dostanie po dupie w Łebie🎉
A przy okazji, co sądzicie o spidewire code red 0,17mm na morze?
A.
@Artur Z. (edytowany 13 lat temu)
03.12.2012 08:56 · Odpowiedź #40706
Na jakich głębokościach będziesz łowił ?

Jak 50 metrów i więcej + mocny dryf , to pilker 160g , to będzie za mało (więc kij do 160g może być za słaby)
Nie wiem jak głęboko jest w Łebie i gdzie stoi ryba , we Władku w tym roku (na kilka wyjazdów) było łowienie tylko na 55-70 metrów , nie udało mi się zejść z wagą pilkera poniżej 200 gram tak aby sprawnie opukiwać dno i szybko schodzić z pilkerem do dna, nie chacząć się z innymi (przeważnie używałem pilkerów 250g)

Najlepsza wędka na bałtyk (moim zdaniem) Tica Tjostheim Boat 20-30 LBS , piekielnie mocny kij z mięką szczytówką , można łowić pilkerami od 150 do 300 +.
Od pałowatych wędek dawno odszedłem , za dużo spadów.

Co do plecionki trochę cienka , plus taki że będziesz miał mały dryf zestawu na cienkiej plecionce.
Czerwony kolor jest dobrze widoczny ale żółty fluo dużo lepiej (ma znaczenie przy słońcu jak łowisz z kimś ramię w ramię)

KY
@kaczy (edytowany 13 lat temu)
03.12.2012 09:42 · Odpowiedź #40710
@Rasta nawój moim zdaniem zupełnie przyzwoity. Mam prośbę, mógłbyś zmierzyć szerokość stopki tego kołowrotka? Podobno jest węższa niż w Slammerze, ciekawi mnie o ile, bo wczoraj przymierzałem 360tkę do Okumy Black Rock i niestety nie wchodził w uchwyt.

A tak już przy okazji kilka słów na temat kija Okuma Black Rock 14-42g 218cm:
Bardzo szybki, można go spokojnie przeciążyć sporo powyżej deklarowanych 42g. Max jakim machałem to Savage Gear Soft 4play 13cm z główką 35g. Rzucać trzeba było ostrożnie, ale podbijał w nurcie Narwii z dna bez problemu.
Dolny zakres określony jako 14g jest według mnie trochę zaniżony. Kopyto 4 z główką 15g już odpowiednio ładuje ten kij, ale niżej jest raczej słabo, również jeśli chodzi o pokazywanie opadu.
Pod rybką testu niestety nie było:(
Na chwilę obecną kij spełnia swoje zastosowanie(ciężki rzeczny opad), jest naprawdę czuły no i bardzo lekki. Po całym dniu łowienia ręka nie jest zmęczona.
Test odbywał się z pontonu i tutaj długość(albo krótkość) 218cm była akurat, dolnik kończy się tuż przed łokciem, dzięki czemu nie przeszkadza w łowieniu(ale może go trochę brakować przy dłuższym holu dużej ryby).
W tygodniu popróbuję łowienia z brzegu.
RA
03.12.2012 10:10 · Odpowiedź #40711
Z uchwytem nie powinno byc problemu, w ramach testy przymierzałem go do 2 kijków Robinson Diaflex, jeden Light Spin 7-22 i drugi do 40g, pasuje jak ulał.
Pomiarów dokonam po powrocie do domu.
AR
03.12.2012 10:58 · Odpowiedź #40716
Dzięki Artur. Na Władka mam sporo sprzętu. W Łebie tak do 30m, i najlepsze wyniki miałem na napływie, długi rzut i "sandaczowe" podbicie dlatego kołowrotek potrzebuje w miarę mały-lekki, pletke cienką a kij długi. Namawiali mnie nawet na 330 ale to już chyba przesada. A pilkery tak od 80 do 120 przy średnim dryfie nie miałem problemów z kontaktem z dnem.
SA
03.12.2012 15:10 · Odpowiedź #40724

Dzięki Artur. Na Władka mam sporo sprzętu. W Łebie tak do 30m, i najlepsze wyniki miałem na napływie, długi rzut i "sandaczowe" podbicie dlatego kołowrotek potrzebuje w miarę mały-lekki, pletke cienką a kij długi. Namawiali mnie nawet na 330 ale to już chyba przesada. A pilkery tak od 80 do 120 przy średnim dryfie nie miałem problemów z kontaktem z dnem.

Artur, zawodnicy jednej z morskich drużyn łowią w Ustce i Łebie na takie kije z kołowrotkami wielkości 3000 i sprawnie im to idzie. Plecionka 0,10 czy 0,12 w zupełności wystarcza.
W przypływie fantazji poławialiśmy tam na wędki sandaczowe używając główek 30-35g z Fishanterami 8 i 10,5cm tyle że na wodzie tak do max. 30m i przy bardzo małym dryfie. Zabawa przednia nawet jak "bolek" ok. 1kg siada ale zdarzały się i takie po bliżej 2 a największy miał ponad 4kg.

A.
03.12.2012 19:01 · Odpowiedź #40747


Dzięki Artur. Na Władka mam sporo sprzętu. W Łebie tak do 30m, i najlepsze wyniki miałem na napływie, długi rzut i "sandaczowe" podbicie dlatego kołowrotek potrzebuje w miarę mały-lekki, pletke cienką a kij długi. Namawiali mnie nawet na 330 ale to już chyba przesada. A pilkery tak od 80 do 120 przy średnim dryfie nie miałem problemów z kontaktem z dnem.

Artur, zawodnicy jednej z morskich drużyn łowią w Ustce i Łebie na takie kije z kołowrotkami wielkości 3000 i sprawnie im to idzie. Plecionka 0,10 czy 0,12 w zupełności wystarcza.
W przypływie fantazji poławialiśmy tam na wędki sandaczowe używając główek 30-35g z Fishanterami 8 i 10,5cm tyle że na wodzie tak do max. 30m i przy bardzo małym dryfie. Zabawa przednia nawet jak "bolek" ok. 1kg siada ale zdarzały się i takie po bliżej 2 a największy miał ponad 4kg.



Wiem , dlatego napisałem niżej że jak na 30m to luz-czyli ok , ale na zawodach są też trochę inne warunki , wszyscy perfekcyjnie prowadzą zestawy , jak jedziesz sam róznie bywa , na głębokiej wodzie to też inna bajka jak pisałem we władku ostatnio tak wiało i był taki dryf że pilkerem 150 nie można było dotknąc dna! , dodatkowo ryba była tak rozbita i w małych ławicach że jak napływaliśmy (mała motorówka) to trzeba było dotknąć dna w kilkanaście sekund , kto się ociągał lub miał lekkiego plkera to nic nie łowił.
Castingiem z multiplikatorem łowiłem w kołobrzegu raz z małej motorówki lekkim pilkerkiem (20-30metrów i prawie flauta) , ale były tylko 3 osoby i można było rzucać znad głowy, nie zawsze tak się da , wszystko zalerzy od warunków...

P68373.JPG
SA
03.12.2012 19:46 · Odpowiedź #40752
na głębokiej wodzie to też inna bajka jak pisałem we władku ostatnio tak wiało i był taki dryf że pilkerem 150 nie można było dotknąc dna! , dodatkowo ryba była tak rozbita ........

Wiem, przerabiałem to 17.11 na zatoce. 200g na 40-50m w kilka sekund po dotknięciu dna fruwało w "powietrzu" jakieś 2-3m od dna a jak się nie popuściło plecionki to totalna dupa była.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.