Ostatnio znalazłem fajne miejsce nad Bzurą gdzie stały klenie. Odpaliłem więc brombę i zacząłem obławiać miejscówkę. Brań zanotowałem chyba ze 20, jednak żadnego nie mogłem zaciąć. Pomyślałem że to wina kotwicy (po kupnie bromby wymieniłem ją na ciut mniejszą ownera, "fabryczna" wydała mi się za duża - była prawie wielkości wobka) jednak po wymianie jej z powrotem na tę co była problem nie zniknął. Słyszałem że w tej metodzie skuteczność zacięć wynosi ok.30%, ale żeby na około 20 brań nie zaciąć nawet jednej ryby???
Dodam że łowię 3m kijem Mistrall Aqua 5-18g, żyłka 0,18.
Czy macie podobne problemy?
Ktoś może coś poradzi?