Szczerze, spójrz tylko jak ta wydumka wygląda. Sam opis mnie już zniechęcił:
Brak osłon silnika to bardzo praktyczne rozwiązanie pozwalające na łatwą kontrolę podzespołów, stanu oleju jak i na ewentualne naprawy.
Chłodzenie powietrzem, ma zalety takie jak brak pompki wody lubiącej się popsuć i powodującej jeśli ktoś nie zauważy poważne problemy po przegrzaniu silnika, ale też i wady w postaci dużo głośniejszej pracy.
Następna sprawa, która mnie mocno zainteresowała - zobacz na kranik odcinający dopływ paliwa, przecież to zawór kulowy 😄, może się i sprawdza ale jak to wygląda (u mnie budzi jedynie uśmiech).
Automatyczne ssanie - sterowane bimetalem?, jeśli tak to przy silniku chłodzonym powietrzem musi mieć sporą bezwładność działania i w efekcie już po nagrzaniu dajemy jeszcze na ssaniu - bądź ssanie zwalnia się wcześniej. Bez ssania też pewnie będzie działał, jedynie na początku trochę poprycha.
Czemu jestem na nie, bo to chinol i ja już się z ryżówek pomalutku leczę. Znajdą się u nas i dwa skutery, quad za grube złotówki i trochę innych narzędzi rodem z Chin. Osobiście wybrałbym nawet 10 letni ale markowy silnik, który po wymianie czy nawet większym remoncie pochodzi o wiele dłużej niż ten wynalazek.
PS: jeśli kupisz to przyznaję będę z ciekawością śledził temat bo ostatnio sporo się słyszy o poprawie "jakości" i może to będzie jakiś ewenement ;).