Moja wędkarska wiślana rewolucja

Wędkarstwo – ogólnie

23.02.2009 19:50
Kolejny debiut na naszej stronie, tym razem wiślany - Pawła Popławskiego.
Przekonajmy się jak piękna jest Wisła!
15611 wyświetleń 15 odpowiedzi

Odpowiedzi

15 odpowiedzi · 15,611 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
@Wozik77 (edytowany 17 lat temu)
23.02.2009 20:15 · Odpowiedź #1585
Brawo Paweł! Gratulacje debiutu!
Przeczytałem od deski do deski. I choć nadal wielko-rzeczna Wisła jest dla mnie rzeką tabu - możnaby rzec jej wielkość mnie odpycha - to jednak niezwykle ciekawie ją opisałeś. Wręcz zachęcająco
Osobiście podziwiam Cię. Nie odważyłbym się chyba wyjść "w morze" ( czyt. na tak wielką wodę) małym pontonikiem.A tu proszę. I do tego jak widać w pełni można wypocząć na takim spływie - ja chyba trząsł bym się ze strachu - ten rwący nurt wiślany zawsze budził we mnie grozę. Po części jednak Cie rozumiem bo sam mam za sobą rzeczne wędkarskie spłwy - np Liwiec. Uroki, bezapelacyjnie!
...a opis tej miejscówki z końca opowiadania - rewelka - sam ją sobie naszkicowałem w głowie 😎 I co więcej Ci powiem - w moim szkicu na dnie tej rynienki jest stadko pięknych sandaczy, a w dołku na samym kancie przykosy czai się SUM - nieduży - koło piątki 😎

I na sezon 2009 życzę Ci spotkania z mieszkańcami tego miejsca !
pozdrowionka
23.02.2009 21:56 · Odpowiedź #1597
Piotruś- takie Pawłowe miejscówki znam. Płyniemy z kumplem pontonem, dno zaczyna głaskać ponton, a tu nagle 4 metry wody pod nami. Oczywiście prawie stoi. Ale nawet puknięcia tam nie było. Dziwne, ale tak było. Dwa lata temu pływałem na drugą stronę Wisły na bolenie i przy starej główce były wiry wielkości beczki 120 litrowej. Czasem jak wpadłeś pontonem( mój nie jest taki mały jak Pawła, 300kg wyporności), to jest dopiero frajda, jak ze strachu zaciskasz dłonie na wiosłach i czekasz jak Cię wciągnie. Ale ponton to bezpieczne pływadełko. Ciężko go wywrócić. Trzeba tylko uważać na przeszkody, a wtedy spokojnie można dryfować. W zeszłym roku planowałem z Olem spływ z Kozienic aż do Otwocka. Dalej mam nadzieję, że dojdzie do skutku. Jeżeli masz chęć to w większym gronie raźniej. Bysior pewnie też się skusi. Nie wytrzyma, choć za Wisłą nie przepada. Kleni w Wiśle jeszcze jest sporo. I dobrze, bo bardzo lubię je łowić. Ale jak boleń walnie, to jest dopiero to. Aby do wiosny.....
@bysior (edytowany 17 lat temu)
23.02.2009 22:28 · Odpowiedź #1602
Tymon, je chętnie... Masz rację, nie przepadam, ale to moje uprzedzenie. Byłem nad Wisłą na rybach 2 razy. Raz z Karoliną i z Olem, a potem sam z Olem. Pierwszym razem trafiliśmy na niżówkę.. ale były ryby! Olo złowił bolonka, a ja okonka! :) Potem byliśmy sami z Olem dalej na niżówce, w Jabłonnej. Przeraziła mnie ta mętna wtedy woda, brak dojść do miejscówek, błoto po kolana bez możliwości oddania rzutu... A że były to moje dwa pierwsze spotkania z Wisłą... zraziły mnie okropnie... Ale... nie mówię jeszcze koniec Tomek! :) Kozienice mnie przyciągają! I foty Twoich kleni również.

Paweł, bardzo fajnie napisany art, nie można nie przeczytać do końca, jeśli już się zacznie! Choć moim zdaniem jesteś w nim bardziej powściągliwy, niż w postach... :) Czekam z niecierpliwością na więcej! Pozdrawiam Ciebie i Twoją Wisłę!

Ps. I gratuluję odwagi! :) Wiem jak to jest patrzeć z brzegu a patrzeć z wody... ;)
23.02.2009 22:32 · Odpowiedź #1603
Ja myślę.
24.02.2009 17:20 · Odpowiedź #1606
Mam nadzieje że dacie znać jak będziecie szykować się do spływu.
24.02.2009 19:01 · Odpowiedź #1618

Mam nadzieje że dacie znać jak będziecie szykować się do spływu.


Jak dacie znać kiedy spływ to może wyskoczę nad Wisłę zobaczyć fotki waszych zdobyczy, bo nie wątpię że coś złapiecie😎
24.02.2009 17:33 · Odpowiedź #1607
Pięknie napisane Pawle.Nigdy nie spływałem Wisłą ale za to kilka razy Narwią . Fantastyczna przygoda choć klimaty na pewno inne.
24.02.2009 17:44 · Odpowiedź #1608
Wyjołeś mi z ust Mario- naprawdę pięknie opisałeś swoje spływy Pawełku 👏i tak w duchu to Ci zadroszczę,taka przygoda i gdzie -nie na Amazonce , czy gdzieś indziej, ale na naszej wspaniałej Wiśle. Brawo może jak wspomniał Paweł Bondarenko wspólnie taki spływ urządzimy w tym roku choć raz .🤔
24.02.2009 18:32 · Odpowiedź #1614
Cieszę się ze w śród nas jest coraz więcej osób opisujących swoje zmaganiach z wędką i podziwiających otaczającą ich przyrodę. Twój tekst jest tego dowodem. Gratuluję ci pióra i fajnych zdjęć. Gorąco pozdrawiam .
24.02.2009 20:07 · Odpowiedź #1619
Wielkie dzięki za ciepłe przyjęcie debiutu!

I od razu odpowiem Bysiorowi. Powściągliwość moja jest naturalna. Toż to debiut „literacki”. Poza tym we wszystkim trzeba mieć umiar. Jakbym wszystko od razu napisał to nie miałbym już co pisać więcej. A i towarzystwo czytające mogłoby przysnąć.
Na więcej ekspresji i wątków „z dreszczykiem” pozwolę sobie przy okazji jakiejś letniej relacji sezonu 2009.

Natomiast kwintesencję całej spływowej przygody wiślanej świetnie ujął Tymon, cytuję: „to jest dopiero frajda, jak ze strachu zaciskasz dłonie na wiosłach i czekasz jak Cię wciągnie”. Właśnie tak jest! Na początku boisz się, ale potem sam szukasz tego strachu. Na mojej trasie mam taki właśnie jeden moment. Z dala już widać wielki wir, nagle Wisła przyspiesza, zasuwasz, że hej, na sondzie głębokość przekracza 10 metrów i nagle…. stoisz w miejscu. I kręci wkoło. Pierwszy raz nie byłem przygotowany, dobrze, że siedziałem. Zdjęć niestety nie mam, bo wtedy właśnie zaciskam ręce na wiosłach.

Ale poza tym to naprawdę piękny wypoczynek. Trochę tylko trzeba uważać na przeszkody, dlatego ja zawsze spływam odwrotnie, czyli nie tak jak w łódce na wiosłach tyłem do kierunku jazdy, tylko przodem. Kilka takich przykładowych, typowych przeszkód załączam.

Natomiast jakby udało się zorganizować taki spływ w większym gronie to ja oczywiście piszę się desperacko!!!
196_1.jpg
212_1.jpg
215_1.jpg
24.02.2009 21:23 · Odpowiedź #1621
Damy znać na pewno wszystkim zainteresowanym. Długość trasy to ok 45-50km. Zapisy w dalszej części sezonu.
25.02.2009 09:52 · Odpowiedź #1629
Klimaty znajome :) Uwielbiam tę rzekę!
25.02.2009 09:54 · Odpowiedź #1630
A kto jej nie uwielbia.
25.02.2009 15:38 · Odpowiedź #1632
Bartek nie ma sprawy - ja posiadam ponton na trzy osoby😎 i jeśli będzie organizowany spływ to jestem do dyspozycji.👍

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.