http://www.gumtree.pl/cp-pozostale-hobby/elblag/siatka-na-ryby-wonton-drygawica-sieci-rybackie-366381394
http://www.gumtree.pl/cp-pozostale-hobby/elblag/siatka-na-ryby-wonton-drygawica-sieci-rybackie-366381394
Wędkarstwo – ogólnie
Koledzy czy można gdzieś to zgłosić, czy też gościu może sprzedawać takie siatki bezkarnie?
http://www.gumtree.pl/cp-pozostale-hobby/elblag/siatka-na-ryby-wonton-drygawica-sieci-rybackie-366381394
Koledzy czy można gdzieś to zgłosić, czy też gościu może sprzedawać takie siatki bezkarnie?
http://www.gumtree.pl/cp-pozostale-hobby/elblag/siatka-na-ryby-wonton-drygawica-sieci-rybackie-366381394
Psr nad niego przyjeżdżają I kontrolują wędkarzy a co z rybakiem ? Podejrzewam że siatki już stoją , są nieoznakowane , łódka nie oznakowana , bierze.wszystko co mu wejdzie .
Witam . Podepne się pod wątek . Mam takie pytanie co można zrobić z rybakiem który siatuje na zbiorniku w brzuzach. Zbiornik jest gminny ( tak słyszałem ,nie wiem gdzie to sprawdzić ) .
Zbiornik o którym pisze jest gminny . Nawet jeżeli by ten rybak ma pozwolenie na połów to siatki powinien znakowac I jakieś wymiary , limity go obowiązują . Czy mam rację ?
Zbiornik o którym pisze jest gminny . Nawet jeżeli by ten rybak ma pozwolenie na połów to siatki powinien znakowac I jakieś wymiary , limity go obowiązują . Czy mam rację ?
Jeśli chcesz się dowiedzieć dokładnie to musisz zapytać w gminie bo może tak jak wcześniej pisałem łowi na swoim. Racji nie masz. Jakie wymiary?jakie limity?a skąd niby biorą się 30-40 cm sandacze i szczupaki w marketach? ano stąd że ich limity i wymiary nie obowiązują. Jedyne co możesz zrobić zanim podejmiesz jakieś działania to dokładne wyjaśnienie sprawy w gminie. Jeśli akwen jest gminy to nawet pewnie operatu nie ma więc i zarybień też nie a na jakich zasadach gość łowi (jeśli to nie kłusol) to tylko UG może wyjaśnić.
Sacha trochę się mylisz. Rybaków obowiązują przepisy z ustawy o rybactwie. Nawet jeżeli woda jest gminna. Niewymiarowe ryby można odławiać tylko na tzw obrębach hodowlanych...
ustawa o rybactwie mówi wyraźnie o zakazie połowu ryb w trakcie okresu ochronnego. Nie znam sytuacji na jeziorach które wymieniłeś, jeżeli natomiast masz wiedzę o takim procederze, to myślę, że powinieneś zawiadomić odpowiednie służby.
Znam człowieka, który dzierżawi kilka mazurskich jezior i eksploatuje je rybacko. I z takich ciekawostek; teraz podczas tarła bardzo intensywnie łowił szczupaka- ustawiał się specjalnie "pod niego" Złowił ładnych kilka ton- w tarle bardzo łatwo łowi się ryby. wszystko zgodnie z literą prawa, ale.... każdą złowioną samicę- samca przed zabiciem "wyduszał" i oddał do inkubacji całą masę materiału rozrodowego. Ikra jest sztucznie inkubowana- co kilkusetkrotnie zwiększa wydajność tarła- następnie wykluty wylęg w ogromnych ilościach wraca z powrotem do jeziora. tak to się po prostu robi!! I chwała im za to
Oj tak chwała bohaterom!
Bez nich dawno już szczupak by wyginął jako gatunek, no przecież te głupie ryby same nie wiedzą jak się rozmnażać;)
Brak mi słów na takie podejście.
Oj tak chwała bohaterom!
Bez nich dawno już szczupak by wyginął jako gatunek, no przecież te głupie ryby same nie wiedzą jak się rozmnażać;)
Brak mi słów na takie podejście.
A mi brak słów, na takie podejście jak Twoje- jak widzę jesteś kompletnym laikiem w tej kwestii, dlatego też uważam, że Twoja wypowiedź jest co najmniej żenująca.
No cóż masz takie prawo- punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Dla mnie żenujący jest co najwyżej rybostan jezior Mazurskich dzierżawionych przez prywatne spółki. Jakoś nie bardzo im służą te cudowne techniki zastępowania tarła naturalnego sztucznym. Ale jak widać zwolenników poprawiania natury nie brakuje(dziwnym trafem zwykle są to osoby w większym lub mniejszym stopniu powiązane z "przemysłem rybackim") .
Najdobitniej długofalowe skutki sztucznego tarła widać na pomorzu i trociach wędrownych- karłowacenie, pleśniawka, wrzodzielnica- sama dobroć! Na całym "cywilizowanym" świecie już doszli do wniosków, że to nie ma sensu i przywraca się rybom możliwość przeprowadzenia naturalnego tarła, ale u nas trzeba najpierw wszystko spieprzyć i dopiero później naprawiać.
A ja wiem, że tarlaki zawsze zabijane były w tarle, bo wtedy najłatwiej je złowić i to bez względu na gatunek ryby. Tak więc, skoro już je i tak zabijamy, to fajnie jest wykorzystać jeszcze ich ikrę.
Jakim pretekstem? Żaden dzierżawca, czy właściciel jeziora nie potrzebuje żadnego pretekstu, jak ma ochote to po prostu tłucze rybę w tarle i G to kogo obchodzi. Przy odłowach leszcze to standard. U mnie leszcze łapie sie właściwie tylko w tarle. w innych okresach po prostu nie wchodzi.
Kaczy, a słyszałeś o tluczeniu szczupaków w tarle na rowach? płyciznach? U mnie w tym roku znowu zabili kilka sztuk ponad 10kg. Wszystko oczywiście niewytarte. To dopiero potrafi człowieka wkur....ć.
No czy G komuś do tego to nie bardzo prawda, ok w przypadku leszcza, który nie ma wyznaczonego okresu ochronnego, ale w przypadku np. szczupaka już nie jest tak prosto.
Oczywiście, że słyszałem. I nie rozumiem, czemu to Cię denerwuje, skoro jak rybak na Mazurach wytłucze tarlaki sczupaka to jest dla Ciebie ok, wręcz "chwała mu za to" .
Dla mnie to jest dokładnie to samo, tylko rybak przekazuje ikrę, żeby zachować pozory legalności, a i tak mu chodzi tylko i wyłącznie o mięso.
Nie rozumiemy się. Zrozum, że włąciciel, czy dzierżawca jeziora może robić z nim co chce!! I nic komu do tego!!!
A ikrę przekazuje do wylęgu, bo dzierżawę ma na 30 lat, i przez te 30 lat musi coś tam łowić bo inaczej zbankrutuje. Nie ma tu potrzeby zachowywania żadnych pozorów.
Nie jest wszechwładcą(choć realia pokazują inaczej), musi się stosować do obowiązującego prawa.
To co zrobisz?? Tupniesz?😄[/i]
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.