Nasze najłowniejsze woblery na szczupaki?
Wędkarstwo Spinningowe
Czy jest na sali MOD???
Królu awanturki nie ma, to jest tylko wyrażanie swojej opinii, przecież to jest forum :P
Co do przynety to kiedyś łowiłem szczupaki na metrowej wodzie z której wystawały jakieś roślinki, przy tych roślinkach stały szczupłe od 50cm do 80cm. Jednego dnia na inną przynęte niż wobler połowiłem troszkę tych ryb.
Ale też połowiłem na tego wobka: Kalipso 60F
Oraz bardzo dobrze brały na: Hektro 60F
Każdy ma swoje zdanie na ten temat.
Ja nigdy nie złapałem rybę za skrzela, nawet okonia za dolną szczene :p
Taki chwyt wiąże się z dotykiem ukrwiony płatów skrzelowych które są wrażliwe.
Szczupak zacny, chwyt niesmaczny.
Może nie kłućmy się, bo szkoda psuć dobra atmosferę.
Wróćmy do tematu, proponuje zdjęcia z wobkiem w paszczy potwora :p
pozdrawiam
A co do chwytu to nie widze nic w nim dziwnego.
Wyluzujcie troche i nie traktujcie tych ryb jak własne dzieci...
Wyluzujcie troche i nie traktujcie tych ryb jak własne dzieci...
Święte słowa, to w końcu tylko kawałek mięsa. Ostatnio widzę, że masa internetowych łowcow zapomniała, jaka jest istota łapania ryb.
User Cyrax odpoczywa 14 dni za obraze usera
:P
chwyt pod pokrywę skrzelową jest chyba najtrudniejszym a jednocześnie najbezpieczniejszym dla szczupaka i najmniej czyniącym mu szkody
pod skrzela... hm... najlepiej samemu sprawdzić... wkładając tam swoją dłoń...
co do podbierania ryb... niektórzy się zniesmaczają, a po prostu brakuje im podstawowej wiedzy wędkarskiej...
chwyt pod pokrywę skrzelową jest chyba najtrudniejszym a jednocześnie najbezpieczniejszym dla szczupaka i najmniej czyniącym mu szkody
pod skrzela... hm... najlepiej samemu sprawdzić... wkładając tam swoją dłoń...
Krzysztofie pisz jaśniej bo się gubię.
Szczupaka zawsze staram się chwytać za kark gdy ten jest jeszcze w wodzie i dopiero jak już go trzymam pewnie to odkładam wędkę i pomagam sobie drugą ręką = oczywiście przy słusznych rozmiarach ryby.
Podbierając wkładając palce pod pokrywy - napiszę tak że jakbym Wam wstawił fotkę mojej ręki to 90% kazałoby rybę zabrać, zabić,oskrobać i zjeść. Dwa razy szczupaki kaleczyły mi rękę naprawdę mocno, a jesienią gdy zimno krwawienie trudno zatrzymać, a i później takie rany długo się paskudzą. Od kilku lat szczupaki podbieram tylko za kark, a i już też szczupaków nie wypinam z haka jedną ręką w wodzie bo raz mi się zdarzyło że szczupak puścił gumę a złapał palec :krzyk:
Krzysztofie pisz jaśniej bo się gubię.
a w czym się znowu gubisz?
jesteś w stanie metrowego, grubego szczupaka wyjąć chwytem za kark? ja nie mam tak wielkiej graby...
z drugiej strony chwyt pod pokrywy skrzelowe nie nadaję się do 50-60cm szczupaczków zresztą bo i po co...
wkładanie ręki pod pokrywy skrzelowe szczupaka to nie to samo co pod skrzela... kłania się biologia...
proponuję trochę lektóry:
http://www.szczupak.org/Wypuszczaj_Je_Wlasciwie.html
http://www.szczupak.org/Wypuszczaj_Je_Wlasciwie_Chwyty_Szczupaka.html
trochę inna sprawa to prezentacja szczupaka w pozycji pionowej... takie zdjęcia proponuję usuwać przez moderatora...
Krzysztofie pisz jaśniej bo się gubię.
a w czym się znowu gubisz?
jesteś w stanie metrowego, grubego szczupaka wyjąć chwytem za kark? ja nie mam tak wielkiej graby...
z drugiej strony chwyt pod pokrywy skrzelowe nie nadaję się do 50-60cm szczupaczków zresztą bo i po co...
wkładanie ręki pod pokrywy skrzelowe szczupaka to nie to samo co pod skrzela... kłania się biologia...
proponuję trochę lektóry:
http://www.szczupak.org/Wypuszczaj_Je_Wlasciwie.html
http://www.szczupak.org/Wypuszczaj_Je_Wlasciwie_Chwyty_Szczupaka.html
trochę inna sprawa to prezentacja szczupaka w pozycji pionowej... takie zdjęcia proponuję usuwać przez moderatora...
Czy podbiorę za kark metrówkę, łowię od 1994r i jeszcze metrówki nie dane było mi podbierać, będę realistą i napiszę że nie będę zdziwiony jak przez następne kilka lat też takiej ryby nie podbiorę 😜 .
Teraz na poważnie, z rybami, a dokładnie szczupakami nie widzę żadnego problemu z podbieraniem do czasu kiedy ryba nie przekracza 70cm. Powyżej tego wymiaru mogą zacząć się małe problemy, myślę że nie tylko ja takie mam. Podesłałeś kawałek lektury, z linków już przeczytałem ale i poczytam resztę bo ciekawe i jak sam pewnie zauważyłeś co pisał autor, że nawet starym wyjadaczom czasem chwyt się nie uda co kończy się pokaleczeniem dłoni. Pół biedy jeśli wkładając dłoń pod skrzela trafimy w same rybie zęby a nie w kotwicę naszej przynęty bo co wtedy? nie zawsze widać gdzie przynęta jest w pysku. Jeśli podbieracie każdą rybę pod skrzela bez chwili zawahania za pierwszym podejściem w kilka sekund to moje gratulacje, mi dane było podebrać może z pięć szczupaków powyżej 80cm i trzy z tych podebrań zakończyły się krwawiącą ręką - nie każdy jest specjalistą ;).
Oglądam sporo filmów wędkarskich (tych profesjonalnych jak i tych amatorskich np. na youtube), na których też dokładnie widać że niekiedy i oni mają problemy z chwytem a nie są to przecież aktorzy tylko ludzie łowiący ryby od plemnika, podobnie nawet u nas nad wodą, ile razy się widzi jak do ledwo wymiarowego szczupaka podchodzi się z podebraniem po kilka razy, że o podbieraniu bolenia gripem wspominać nie będę 😂 co sam u nas na przystani na oczy widziałem.
Forum służy wymianie informacji (jeszcze raz dzięki za linki), i ja chcę uzyskać jak bezpiecznie dla siebie i ryby przeprowadzić jej podebranie, bo ja przyznaję bez bicia że przy większych osobnikach mam z tym problem i najchętniej zawsze używałbym podbieraka lecz ten nie zawsze jest pod ręką.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.