Już nie pamiętam, gdzie czytałem... pamiętam tylko, że był to jakiś rosyjski sposób łowienia. Na ile prawdziwy nie wiem, trzeba by było sprawdzić samemu. Otóż...
Zamiast nęcenia, przy dziurze wywierca się w lodzie trzy otwory, nie dowierca się do końca tak, aby pozostała jeszcze dwu - centrymetrowa warstwa - która ma robić za dno. W te przygotowane otwory wstawia się ... zapalone świece. Podobno tworzą one w wodzie łunę, która przyciąga ryby lepiej niż nęta.
Czy to działa? Nie mam pojęcia, ale może warto sprawdzić? :) Tylko uważajcie, żebyście nie złowili bieługi albo jesiotra ;P