Odpoczynek od spinningu

Odpoczynek od spinningu

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Gruntowe

Odpoczynek od spinningu

Wędkarstwo Gruntowe

← Poprzednia
Strona 1 z 2
MK
@morouk Archiwum
31.05.2009 10:28
W ramach odpoczynku od spinningu na jeden dzień postanowiłem przeistoczyć się w gruntowca ;)

Efekty były by jeszcze lepsze, gdybym wyciągnął to coś, co wzięło około 4:20 na kanapkę z białego robaczka i pęczaku ... Ba, gdyby nawet to coś, pozwoliło mi się zobaczyć ... Przez długa chwilę czułem się jak na prawdziwym big game: picker wygięty w pałąk, pompowanie mozolne, ból mięśni. Podprowadziłem owo coś pod brzeg... i ... niestety przypon pękł akutat w momencie w którym sięgałem ręką do hamulca, aby go poluzować, by nieco szybciej oddawał żyłkę :-(

Nie wiem co to było.

Jedyne co pamiętam, to niesamowite drżenie rąk po wszystkim ... Emocje. Strasznie ciężko takimi drżącymi dłońmi zawiązać nowy zestaw...

Na osłodę złowiłem karasia i lina :D, ale to coś ... nawet nie zdołałem zobaczyć ... Ech ...

28982 wyświetleń 25 odpowiedzi

Odpowiedzi

25 odpowiedzi · 28,982 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
31.05.2009 11:00 · Odpowiedź #2727
I dlatego właśnie to wędkarstwo jest takie piękne! Jak wyciągniesz - to już jest obdarte z tajemniczości. Wiesz, masz i już!
A tak jak dziś z tym smokiem - bedziesz jeszcze długo wspominał!!!
Ale karaś i też linek fajne!
MK
31.05.2009 12:38 · Odpowiedź #2729
Dawno nie grunciażyłem, może straciłem dawne nawyki grunciarskie i umiejętność zachowania zimnej krwi ...? Mój pikierek wygiął się w pałąk, aż niemal trzeszczał. Szok był to i dla mnie i dla pikierka. Powziąłem postanowienie - zamieniam swojego Jaxona Genesis Winclepicker 5-25 na coś solidniejszego. Jak holowałem owe coś, to Genesis giął się jak wierzbowa witka :-/ Zastanawiałem się skąd wziąć więcej mocy, bo holowanie tym kijem takiej ryby okazało się prawdziwą męką. Kij zamiast podczas pompowania ciągnąć rybę, giął się jak krowi ogon, a rybcia miałem wrażenie robiła co chciała.

Stąd moje pytanie: ktoś wędkje na winclepickerka? może coś polecicie? Z zapasem mocy i akcją raczej szybką. Długość: 3-3,60 m. Łowisko: zalew (woda stojąca).

Czułem się momentami totalnie bezsilny, poraz coś z tym zrobić .... :-/
RA
31.05.2009 15:12 · Odpowiedź #2731
Ja używam winclepickera ale 2,7m lubię jak lekki kij pracuje pod dużą rybą wcześniej był to mistrall teraz trochę lepszy bo speciland. Poprzednim spokojnie dało się holować 2-5kg karpie. Jeśli potrzebujesz więcej mocy to feederek np do 80g połączy cechy w miarę lekkiego wędziska z zapasem mocy do holu np. 10kg rybek.
Sama przyjemność jak kij się wygina po rękojeść i hamulec kołowrotka dymi😄
MK
31.05.2009 17:10 · Odpowiedź #2733
Rapa, mi by pasował taki nieco dłuższy. A w zasadzie 2 pikerki o tym samym ciężarze, jeden długości powiedzmy około 3,00 m, drugi nieco dłuższy, gdzieś około 3,30 m. Raczej chyba chodzi o light feddery, bo wydaje mi się, że będą miały wiekszą moc, niż mój obecny Jaxson, a tej mocy mi dzisiaj zabrakło.

Pewnie taki federek do 70 - 90 g by styknął. Tylko pytanie brzmi - czy taki fedder stosowany na wodzie stojącej będzie tak samo czuły jak winclepicker do 25 g?

Lubię szybkie kije o akcji szczytowej.

Rapa, mógłbyś coś polecić????? Chciałym kupić.

Podejrzewam, że miałem karpia na haku. Nijak niestety nie mogłem go oderwać od dna, więc to tylko moje przypuszczenia. Ale przez chwilę było bosko... Te targnięcia holowanej ryby, po których niemal całe przedramię szło do przodu a kołowrotek skrzeczał ... bezcenne! :)
W7
31.05.2009 17:42 · Odpowiedź #2734
Morouk - i odemnie gratulacje przezytych emocji, a ze rybka wygarała to nieszkodzi.Wspomnień masz na długi czas!
MK
31.05.2009 18:00 · Odpowiedź #2735
Oj tak Wozik, żebyś wiedział :) Tylko ... może w końcu te okazy zaczął bym wyciągać...! :) Póki co statystykę mam kiepską w łowieniu okazów - przegrałem wszystkie ciekawsze pojedynki z rybkami w tym sezonie :-/
W7
31.05.2009 18:07 · Odpowiedź #2736
Wiesz co. Poprawiłes mi humor bo weekend miałem "nie rybny" a widok ładnego karasia i jeszcze piękniejszego linka podziałał na moją wyobraźnię. Ciekawe jak podchody sandaczowe wyszły chłopakom bo coś cisza w "eterze" 😎
MK
@morouk (edytowany 16 lat temu)
31.05.2009 18:16 · Odpowiedź #2737
Pewnie jeszcze walczą :) Ja bardzo lubię oderwać się od spinningu i posiedzieć z pickierem szukając karasia, lina, leszcza :) Fajny relaks :) Sandaczy nie umiem łowić niestety, nawet niegdy tak naprawdę nie próbowałem. Szykują ci się dwa fajne tygodnie nad jeziorkiem... A liny zaczynają fajnie żerować :) Trochę zazdroszcze ;)
W7
31.05.2009 18:26 · Odpowiedź #2738
No, nie powiem - pocichu na to liczę. Plecak wedkarski spakowany, spis rzeczy gotowy. Teraz tylko ciężki tydzień w pracy i 2 tyg luzu.
Ja sandaczy też nie łowie. Głównie dlatego ze nie bardzo wiem gdzie ich szukac. Szczupak jest łatwiejszy, więc wcześniej zacząłem z nim spotkania.A potem już poszło - pokochałem połowy tej ryby.Choć nie powiem - pięknośc sandacza jest też powalająca.
MK
31.05.2009 18:34 · Odpowiedź #2739
Na sandałka mam wielką ochotę zapolować, ale na początek chyba raczej nie sam. Szukał bym i łowił w ciemno z uwagi na niewielkie doświadczenie sandaczowe.
W7
31.05.2009 18:42 · Odpowiedź #2740
Mi się marzy sumek na spinning. Niewielki, 2 -4 kg. Marzy mi się taka fotka w moim wedkarskim albumie.Ech....
MK
31.05.2009 18:59 · Odpowiedź #2741
Sum również :) I boleń :) Taki z 70 cm ;)
W7
31.05.2009 19:10 · Odpowiedź #2742
Ech.Tyle jeszcze przede mną wędkarskich marzeń do spełninia.I do nich trzeba dążyć!
RA
31.05.2009 19:32 · Odpowiedź #2743
Morouk co do czułości nie powinieneś się martwić węglowe kije są bardzo czułe te lepsze nawet lekki także wyraźnie widać brania. Ja na podstawowym kiju Mystery 3,6m do 80g wyraźnie widzę każde skubnięcie drobnicy.

BTW lin jakiś otyły 🤪
MK
31.05.2009 20:12 · Odpowiedź #2744
Rybki w tej wodzie mają komfortowe warunki: jedzenia po prostu w bród, stąd rosną jak na drożdżach i są tłuściutkie :) I żeby nie było: to nie jest żadne łowisko specjalne :) W tym łowisku jest dużo zielska, połacie pustego dna są na wagę złota. Trzeba wiedzieć gdzie one są i sukces gwarantowany :)

Moim marzeniem wędkarskim jest również troć i łosiek (-osoś ;) )

Rapa więc pewnie kijek do 80-90 g wchodzi w grę. Liczę na Ciebie, czekam na maila :)
bysior
01.06.2009 09:30 · Odpowiedź #2745
Morouk znam ten ból, gdyż też miałem taką sytuację, a właściwie dwie.

Łowiliśmy na palikach leszcze na czuja. Pickery z samymi oliwkami, nęciliśmy kulami. Brały leszcze w przedziale 1 - 2.5 kg. Nagle szczytówka wędki wygięła się ku wodzie tak, że mało cała wędka nie wypadła z łódki. Szybkie zacięcie i łódź podwodna zaczęła jak gdyby nigdy nic krążyć wokół łódki nie dając się oderwać od dna po czym oczywiście zrobiła odjazd i porwała cały zestaw. Stawiam na Narwiańskiego karpia.

Kolejny taki przypadek miałem przy połowie wiosennych płoci na starorzeczu, tyle że na spławik. Ryba chodziła pod łódką kilka minut, też nie dając się oderwać od dna - historia się powtarza - powolne odejście od łódki, wyprostowanie wędki, zerwanie zestawu.

Utrata tych ryb nie bolała by tak bardzo, jak można by je było chociaż zobaczyć :)
MK
01.06.2009 10:01 · Odpowiedź #2749
Dokładnie Bysior, gdyby można było chociaż je zobaczyć ... :)
TN
01.06.2009 14:17 · Odpowiedź #2751
No właśnie- nie wiedza, co się miało boli najbardziej.
PR
01.06.2009 21:06 · Odpowiedź #2761
Ostarnio miałem coś na power pro 0,23 (w przeliczeniu). Sprzęgło się zagotowało, szło w paliki, dokręciłem o dwa pełne obroty hamulec i dokręciłem draga, już wyjeżdzało wolniej, ale do palików dojechało......

A z ciekawości jaką miałeś żyłke na przyponie? ja na moim winklepicker 0,25 na przypon i jechały sandacze na żywca. fakt, że nie duże ale takie do 2ki z 6 metrów bezpośrednio w górę ( z łódki)
KZ
02.06.2009 18:57 · Odpowiedź #2767
Moim zdaniem , odpoczynek od spina miałeś rewelacyjny, a złowione rybki też są nieczego sobie (poprostu ładne)👏.Tak że powinieneś jeszcze raz spróbować i może tajemnica się wyjawi.🤔

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2